Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

Z życia PAAA

Spotkanie opłatkowe

Do tradycji Polsko-Amerykańskiego Stowarzyszenia Akordeonistów (PAAA) w Chicago należą koncerty przed świętami Bożego Narodzenia, zwane także spotkaniami opłatkowymi, gdzie muzycy i fani dzielą się opłatkiem i składają wzajemne życzenia świąteczne i noworoczne. Spotkania te są jak gdyby podsumowaniem roku kalendarzowego (muzycy grają najbardziej lubiane utwory) i wytwarzane są na nich niepowtarzalne więzi uczuciowe na linii muzyk - słuchacz.
Ostatnie tego typu spotkanie miało miejsce 18 grudnia i odbyło się jak zwykle w budynku ZKP przy 5835 W. Diversey Ave. w zeszłą niedzielę.
Na opłatkowy koncert przybyło około 50 osób. Byli to w głównej mierze stali bywalcy, miłośnicy akordeonu, Polacy (80%) i Amerykanie z innych klubów akordeonowych.
Mała liczba uczestników nie miała jednak wpływu na jakość koncertu. Mimo przejmującego zimna na zewnątrz w sali panował bardzo ciepły, przyjazny klimat. Podkreślali go nie tylko muzycy, ale także członkowie Teatru Ludowego “Rzepicha” z liderką Aliną Szymczyk na czele, którzy przedstawiali z niebywałym wdziękiem (szczególnie Żyd, diabeł i hetman) “Jasełka polskie”. Widzowie amerykańscy co prawda dopytywali się o znaczenie poszczególnych postaci, sens sztuki itp., ale po wyjaśnieniu, że seans w zasadzie nie jest oparty w sensie stricte na Biblii, tylko jest rozweselającą sztuką od pokoleń graną w Polsce - zrozumieli i także bili brawa.
Humorystycznym akcentem był drobny incydent. Obok postaci śmierci przechodził Łotysz, Mike Basin, akordeonista. “Śmierć” niechcący go dotknęła, a on zachwiał się i o mało nie upadł. Wszyscy parsknęli śmiechem.
Kolędnicy zaśpiewali także kilka pięknych pastorałek i kolęd, które podchwycili słuchacze.
Przed spektaklem wszyscy dzielili się opłatkiem, składali sobie życzenia i wzmacniali energetycznie bardzo smacznym jadłem przygotowanym na zlecenie Edwarda Smolenia przez restaurację “Staropolska”. Jedzenia było zresztą tak dużo, że sporo go jeszcze zostało.
Część muzyczną - koncertową rozpoczęli Amerykanie Bud i Norma Hinchman z Carols American Style. Grali i śpiewali pieśni amerykańskie (odpowiedniki naszych kolęd) związane ze świętami Bożego Narodzenia z “Jingle Bells” i “Cichą Nocą” na czele. Występ, spokojny i pogodny w tonie, bardzo się spodobał.
Z muzyków Stowarzyszenia PAAA, na estradzie pojawiali się w różnych układach (od solo do kwartetu): Edward Smoleń, Marek Lichota, Stanisław “Hammond” Kołakowski (ten grał nieomal od początku do końca koncertu) i Make Basin. Poza konkursem wystąpił także Mirosław Ilecki, akordeonista niezrzeszony, stały bywalec, który zaśpiewał także kilka piosenek, a także zatańczył w swym oryginalnym stroju.
Jak już zaznaczyłem, treścią koncertu były najbardziej lubiane przez fanów utwory, takie jak: Whiter Shade of Pale (Procol Harum) - Edward Smoleń - solo akordeon; nastrojowe tango “Africano”, w duecie z Markiem Lichotą (Bajan); wiele wiązanek skocznych poleczek z akompaniamentem Stana “Hammonda” Kołakowskiego, akordeonisty zespołu “Roma” z Polski, a w tercecie z Mike Basin z Łotwy zespół zaprezentował tango “Dolor”, polkę “Bawarską”, “Lot Ariotów” - walczyk, oraz fox-polkę “Flick-Flack”. Ponadto prezes Stowarzyszenia dał się namówić, aby i on coś zaśpiewał, więc zaśpiewał nastrojowego walca Małego Władzia “Z wieczora na wieczór”.
W czasie spotkania prezes PAAA rozdał mnóstwo nagród rzeczowych (głównie książek i płyt CD) dla osób najbardziej wspierających działalność Klubu (wymieniając ich z nazwiska), a także losując numerki z wydanych biletów wstępu. Nie ma w tym słów przesady jeśli powiem, że nieomal wszyscy uczestnicy spotkania zostali obdarowani. Taki gest w kierunku fanów znacznie poprawia klimat spotkania, co widać było po rzęsistych brawach za występy muzyczne, a także po uśmiechach zadowolenia.
Dla niektórych fanów koncert mógłby trwać do rana, gdyż bawili się świetnie. Ostatecznie spotkanie zakończono po 2,5 godzinach (około 20.30). Rozchodzący się życzyli sobie wzajemnie wesołych, zdrowych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku, a także tradycyjnie już, do następnego koncertu.
7 lat działalności PAAA przeszło do annałów chicagowskiej kultury.

Jan Dobrowolski