Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

Z polskiej szkoły
Piknik po polsku

“Stary niedźwiedź mocno śpi” - śpiewają maluchy, starsze dzieci grają w zbijanego, a rodzice z nauczycielami zajadają kiełbaski i oglądają mecz Polska - Meksyk. W tle słychać przeboje “Arki Noego” - oto pierwsze wrażenia ze szkolnego pikniku w Bensenville.

Rodzinny Piknik sobotniej szkoły im. Królowej Św. Jadwigi to już tradycja. Tegoroczna impreza odbyła się na tyłach kościoła im. Św. Aleksego w Bensenville. Pogoda dopisała wspaniale - piękne słońce i siedemdziesiąt stopni w cieniu wprawiły organizatorów w doskonały nastrój. - Przyszło mnóstwo ludzi, chyba z pół parafii - cieszy się Włodzimierz Florek, dyrektor szkoły. - Zbiegły nam się zresztą dwie ważne rocznice: celebrowaliśmy dziewięciolecie istnienia naszej placówki oraz dziesięciolecie Polskiej Misji Duszpasterskiej w Bensenville - dodaje.

Trochę historii...
10 lat temu ks. Oswald wraz z polską grupą etniczną (która w ostatnich latach jest coraz liczniejsza na przedmieściach północno-zachodnich) złożyli prośbę u proboszcza kościoła św. Aleksego w Bensenville, Il i Archidiecezji w Joliet o wydanie pozwolenia na odprawianie mszy św. w języku polskim. Zgoda przyszła bardzo szybko, gdyż okazało się, że w tym kościele oprócz polskiej mszy, jest również msza w języku hiszpańskich i angielskim.
Po odejściu ks. Oswalda na zasłużoną emeryturę kontynuarotami Polskiej Misji Duszpasterskiej byli: ks. Janusz Zych, ks. Molenda, ks. Bobola oraz obecny ks. Marek. Po rocznej działalności duszpasterskiej przy tej parafii powstała Polska Szkoła im. Królowej Jadwigi, założona przez Ewę i Włodzimierza Florek. Do dziś parafianie i nasza placówka oświatowa wspaniale ze sobą współpracują, co świadczy o dzisiejszym słonecznym spotkaniu i odpoczynku.

Jak się bawić...
W kolejce po jedzenie słychać język angielski, hiszpański. Dominuje oczywiście polski. Wszystkich przyciągnęły niskie ceny i domowa kuchnia. - Są trzy rodzaje pierogów, kapusta, pieczona kiełbaski i oczywiście piwo - zachwyca się jeden z ojców. - To się po prostu nie opłaca gotować w domu - dodaje jego żona. Wielbicieli słodkości kusi imponujący wybór ciast i ciasteczek oraz pyszne lody. - Jak co roku poczęstunek przygotowali nasi dzielni rodzice, natomiast częścią artystyczną zajęli się wychowawcy - wyjaśnia Florek. W kółku spaceruje przejęty malec z czerwoną bandaną w prawej ręce. Gdy muzyka milknie, malec opuszcza towarzystwo i po chwili wraca radośnie w towarzystwie swojejmamy. Teraz to ona, wycałowana soczyście woba policzki, zostaje szczęśliwą posiadaczką chusteczki.
Nauczycielki wskrzesiły stare polskie zabawy i pląsy, m.in. “Chusteczkę haftowaną”, “Starego niedźwiedzia”, “Ciuciubabkę” czy “Małego walczyka”. Każda z nich przygotowała też po kilka konkursów: wyścigi, tańce, rzucanie do celu, jedzenie ciasta bez użycia rąk itp. Uczestnicy wszystkich konkurencji mogli liczyć na nagrody.

... to się bawić
Rodacy podśpiewują pod nosem “Hej sokoły” i inne polskie piosenki biesiadne, puszczane przez DJ-a. W pobliżu konsoli szyld: “Portrety” oraz grupa dzieciaczków i rodziców, spragnionych posiadania podobizny syna czy córki. Za stanowiskiem pani plastyk wystawa obrazów. Podziwiam kotki, pieski, zajączki - czworonożnych ulubieńców, namalowanych kredkami świecowymi przez początkujących artystów. Mijają mnie młodzi ludzie z biało-czerwonymi włosami i miniaturą flagi na policzkach. - Kolory obowiązujące tej jesieni - śmieją się, uprzedzając moje pytanie. Stanowisko “Malowania Twarzy” przygotowały uczennice klasy ósmej. Na życzenie wykonują kwiaty, motylki, literki.
- Osobiście preferuję jednak styl patriotyczny, czyli biel i czerwień - śmieje się czternastoletnia Kasia. - Nawet psa pomalowałyśmy w ten sposób - dodaje jej koleżanka. Młode stylistki zapewniły, że kolor schodzi już po pierwszym myciu.

Biało-czerwoni górą
Zaraz po odprawieniu polskiej Mszy św. na boisku zjawia się ksiądz Marek wraz z proboszczem parafii św. Aleksego. Mają stroje piłkarskie, w kilka minut kompletują drużyny i... rozpoczyna się parafialny mecz Polska - Meksyk. Już po pierwszych dwudziestu minutach sytuacja staje się jasna: wygrywamy! Ostateczny wynik 6:2. Hurra! - krzyczą nastoletni kibice polskiej reprezentacji. Ostatnim punktem programu jest Wielka Loteria Fantowa. Do wygrania DVD, odtwarzacze CD, kolacja w restauracji “Old Warsaw”, gry komputerowe i cała masa zabawek. Wszyscy w napięciu sprawdzają swoje losy. U mnie jak zwykle nic, ale ciągle słyszę radosne krzyki zwycięzców.
Dochód z pikniku i loterii w całości przeznaczony został na rozwój polskiej szkoły oraz na wzmocnienie budżetu parafii. - Organizujemy coraz więcej imprez z nagrodami, marzą nam się wycieczki dla dzieciaków i zabawy - wyjaśnia Grażyna Łomnicka, nauczyciel.
- Dlatego tak ważna jest każda pomoc - dodaje. Podobnie myślą rodzice i wychowawcy, którzy poświęcili całą niedzielę na przygotowanie imprezy. - To przecież dla naszych dzieci - mówią po prostu.

Katarzyna Smulska

Szczególne podziękowania należa się Katarzynie i Stanisławowi Stokłosa, Małgorzacie Lipeckiej, Aldonie Kwilorz, Danucie Wójcik, Bożenie Niezgoda, Edycie Kapusta, Alidzie Nytko, Dorocie Musiał-Pławińskiej, Małgorzacie Kosmala, Alicji Michorczyk, Małgorzacie Furgal, Zdzisławowi Wójcik, Stanisławowi i Lidii Krzemień, Radzie Parafialnej oraz wszystkim tym, którzy przyczynili się do zorganizowania tego przedsięwzięcia. Serdecznie dziękujemy proboszczowi tej parafii Augustynowi Ortega i ks. Markowi.

Podpisy pod zdjęciami:
Kolory tego sezonu to oczywiście biel i czerwień.
Ciasto jak wiadomo najlepiej smakuje na trawie.
Nie ma jak polska kuchnia, choćby polowa.
Wynik meczu 6:2 dla Polaków!
“Ciuciubabka” wiecznie młoda.