Co się dzieje z Polonią amerykańską?
Od kiedy minister spraw zagranicznych III RP W. Cimoszewicz nakazał podjąć walkę ze starą Polonią patriotyczną, a zacząć organizować nowe kulturalno-oświatowe pro-reżimowe stowarzyszenia i organizacje w Chicago nastąpiło wiele zmian - znikł SWAP - organizacja patriotyczna kombatantów II wojny światowej. Znikli patriotyczni działacze bohaterowie z pod Monte Cassino, ukazała się nowa gwiazda, która nie głową, nie umiejęnościami, wiedzą czy zasługami, zdobywa laury i pnie się ku władzy tej organizacji, ale po sowiecku, siłą! Rozprawia się szybko ze staruszkami, nieraz inwalidami z drugiej światowej wojny, opluwa weteranów bohaterów spod Monte Cassino - już w swoim marszu ku władzy dobrnął do wiceprezesa tej organizacji Placówki 90 SWAP. To obraza ludzkości, obraza weteranów, którzy włożyli i poświęcili swoje życie obronie honoru Polski i Polaków na obczyźnie. Dzisiaj ten pan ciągany po sądach za pobicie weterena, za oszustwa popełnione w prowadzeniu placówki #90. Ten typek został wprowadzony do placówki przez byłego komendanta pana Pruska - majora z kieleckich lasów. W Związku Sybiraków rządzi żelazną ręką społecznik-koryciarz H. Ścigała, który za pomocą sądu koleżeńskiego pod przewodnictwem reżimowego adwokata usunął bezprawnie ze Związku Sybiraków w USA 4 członków i dalej rządzi z wtyczkami jak pani Maczuga i Białorusinka, która niewiadomo kim jest. Dokonał tego przy pomocy wezwanej przez niego policji chicagowskiej, która niedopuściła usuniętych członków na odbywające si Walne Zebranie Związku Sybiraków w USA. Ilu pozostało tam dzisiaj członków z organizacji, która liczyła 220 osób i co robią?
W październiku 1999 roku powstała organizacja pod nazwą Polsko-Amerykańska Inicjatywa Przywódcza, która miała przewodzić Polonii i pełnić rolę przedstawicielstwa. Organizacja powstała w dniach 22-24 października 1999 r. w mieście Kohler w Wisconsin, gdzie na zaproszenie kanclerza Kurii Chicagowskiej księdza Thomasa Paprockiego, a obecnie biskupa, przybyło 70 osób, przedstawicieli Polonii? Dlaczego stało się to w lasach Wisconsin a nie w Chicago? Tajemnica? Zjazd sponsorowała organizacja chicagowska Chicago Community Trust, której prezydentem był Bruce Newman. Prezesem nowo powstałej organizacji został Mitchel Wiet. 31 sierpnia w dniu Solidarności ta organizacja w imieniu Polonii złożyła kwiaty pod pomnikiem T. Kościuszki. Prezesowi asystowała pani Jesica Jagielnik i Jerzy Migała. Ta właśnie organizacja miała zająć miejsce Kongresu Polonii Amerykańskiej, zaprowadzić 10-milionową Polonię amerykańską do Senatu i Kongresu US, a w końcu może nawet do Białego Domu? Mijają lata, minęło ich już 5 i co się dzieje? Czy Polonia chicagowska coś słyszała o tej organizacji i czego wciąż od niej oczekuje, jako organizacji przewódczej? Do tego czasu żadnych polskich przedstawicieli ani w mieście ani w stanie nie mamy i trudno o tym marzyć, wciąż Polonia czeka w ciemno, a przywódcy radzą i co uradzili, co się na polonijnym podwórku dzieje?
Nowa nadzieja, nowa gwiazda, która robiła dużo szumu w Kongresie Polonii Amerykańskiej gdzie dostał się na stołek wiceprezesa, a poza tym dosłużył się prezesury w Konkresie Polonii Amerykańskiej na stan Illinois, organizacja, która w mieście jest po to chyba, aby zanieczyszczać powietrze! Pan Kurczaba ma lepszy pomysł, co to Chicago, co to stan Illinois. Postanowił dobrać się do Washingtonu i tam właśnie organizuje konferencję pod egidą organizacji United Poles of America. Co to za stwór? Tylko nie zaznaczył w swoich ulotkach, czy to obydwówh Ameryk Północnej i Południowej, jak to niedawno zrobił po raz pierwszy pan Kobylański. Konferencji będzie patronować nie kto inny, jak Pierwsza Dama III RP Jolanta Stoltzman-Kwaśniewska. To wszystko będzie się dziać w Washingtonie, dlaczego? Bo Chicago przecież jest miastem gangsterów, a taka osoba jak pani Kwaśniewska, nie może się obracać ani przebywać wśród niekulturalnych gangsterów - preferuje spokojne miejsce gdzie jest Biały Dom, bo tam też zamierza złożyć wizytę państwu Bushom! Aby ich oświecić o polskich bohaterskich czynach, jak Powstanie Warszawskie, Monte Cassino - przydało się teraz co? Oraz o innych zdobyczach jak Enigma. Tu będzie walka - bo jak Amerykanie tak i Anglicy - nasi sojusznicy, uzurpują sobie to dzieło dokonane przez Polaków. To wszystko dopiero uprzytomni Amerykanom co to jest waleczny naród polski z panią prezydentową III RP na czele! Dopiero będziemy mieli uznanie!
A co na to Kongres Polonii Amerykańskiej, który będzie obchodził 60-lecie swego powstania? No tak, lata lecą, a to już pukający staruszek, potrzeba nowej krwi, czerwonej, zdrowej, aby naszym dobrodziejom Amerykanom pokazać do czego jesteśmy zdolni. A nasze ostatnie osiągnięcia to wejście do UE. To nasze wojsko walczy, nie wiadomo z kim w Iraku i Afganistanie!
Drodzy patrioci, to wszystko na co was pan Kurczaba zaprasza to te $500, które każdy musi wydać przed wstąpieniem na konferencję, a po tym może nawet kandydować do zarządu tej organizacji od Hollywood do Nowego Jorku przez Chicago i Florydę. Czas się dobrze nad tym zastanowić, kim są ci panowie i jakie są ich intencje i ciągotki. Nie ma mowy tu o patriotyzmie, nie ma tu mowy o wielkich korzyściach Polski! Jest to po prostu nic innego jak szukanie przez tych panów pozycji gdzie będą się mogli szybkiki krokami zbliżyć do lepszych korytek w Kongresie USA.
Dzisiaj, kiedy Polska została doprowadzona do stanu beznadziei nikt nie myśli o dobrach Polski, o patriotyzmie, bo to już jest przestarzałe. Niepotrzebne! Ale jaka jest reakcja na to wszystko Kongresu Polonii Amerykańskiej? Co na to wszystko pan prezes Moskal? Czy nie jest to zniewagą dla niego, że poza plecami jego i Kongresu wiceprezes tej organizacji zakłada nową, patriotyczną organizację, która ma zjednoczyć Polonię amerykańską, a jednocześnie zrujnować Kongres Polonii Amerykańskiej, który będzie obchodził swoje 60 urodziny! Dlaczego? Bo nie odpowiada im praca Kongresu Polonii Amerykańskiej i sytuacja, jaka istnieje ze społeczeństwem polonijnym w USA. Bardzo wiele krzyku i pomówień było jak były wybory w ZNP na prezesa - kandydatem był wiceprezes Jędrzejec. Czy nie bardziej jest to zagrożeniem dla czołowej organizacji i Polonii w Ameryce dlaczego tak spokojnie zegar tyka!!!
Konferencja, tak wspaniale nazwana, zbliża się szybkimi krokami. Do pracy rodacy! Nic dziwnego, że Cyprian Norwid o Polakach tak powiedział: wspaniały jako naród - podły jako społeczeństwo. Czy i tym razem to się potwierdzi? Kreciej robocie nie ma końca! To się nazywa zjednoczona Polonia! Na litość Boga - co się z nami dzieje, czy to pani Jolanta Kwaśniewska-Stolzman ma rozważać?
L.W.
|