Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

Korespondencja z Krakowa
Cios w Polsce

Zmierzając ulicą Skałeczną w Krakowie dochodzi sę do wzniosłego kościoła i klasztoru oo. Paulinów - Na Skałce. Tu zbudowano w X w. okrągły kościół, podobny do kościoła św. Adaukta i Feliksa na Wawelu. Później stał w tym miejscu kościół gotycki, który popadł w ruinę. Kościół, który dziś oglądamy, wystawiono w XVIII wieku. Ciekawa jego fasada jest dwuwieżowa i dwupiętrowa. Wnętrze ozdobione przez artystów polskich.
Zaletą rozplanowania kościoła i klasztoru jest wyzyskanie pięknego położenia nad Wisłą.
Tu w roku 1079 z rozkazu króla Bolesława Śmiałego zabity został biskup krakowski Stanisław Sczepanowski, oskarżony o zdradę kraju. Biskup, związany z jakimś nieznanym spiskiem antykrólewskim (w którym uczestniczył młodszy brat władcy, Władysław Herman) zasądzony został przez sąd królewski na karę obcięcia członków, czyli na karę śmierci.
Wykonanie tego wyroku doprowadziło do wzmocnienia sił przeciwnych królowi, w wyniku czego Bolesław został zmuszony do ucieczki na Węgry, gdzie zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Bolesław Śmiały reprezentował ideę niezależności państwa polskiego.
Feudalni kronikarze duchowni, chcąc oczyścić biskupa od plamy zdrady, sfałszowali w XIII wieku kronikę Galla, rzucając na króla fałszywe oskarżenie. Dopiero w XIX wieku historycy polscy odkryli fałszerstwo, a Stanisław Wojciechowski zrehabilitował w swych gruntownych studiach Bolesława Śmiałego.
Wychodząc z kościoła schodzi się w dół do Krypty Zasłużonych. Jest bowiem Skałka Panteonem Narodowym, gdzie spoczęli zasłużeni dla naszej kultury.
Myśl o utworzeniu pod kościołem na Skałce Grobów Zasłużonych zrodziła się jeszcze w 1876 roku, a jej pomysłodawcą był profesor Almae Matris Józef Łepkowski, który w związku ze zbliżającą się 400 rocznicą śmierci Jana Długosza rzucił myśl ponownego pogrzebu dziejopisarza i utworzenia Na Skałce Grobów Zasłużonych. W 1880 r. ponownie pogrzebano tutaj Jana Długosza. Potem pochowano w podziemiach innych zasłużonych. W kolejności spoczęli tutaj Wincenty Pol, Lucjan Siemieński, Józef Ignacy Kraszewski, Teofil Lenartowicz, Adam Asnyk, Henryk Siemiradzki, Stanisław Wyspiański, Jacek Malczewski, Ludwik Solski i Tadeusz Banachiewicz.
Stała się bowiem Skałka kryptą dopełniającą Wawel. Tam grzebano bohaterów narodowych i wieszczów. Brakło w katedrze miejsca dla zasłużonych dla kultury narodowej. Pomyślano zatem o Skałce.
27 sierpnia 2004 r. spoczął Na Skałce Czesław Miłosz. Prezydent Krakowa, prof. Jacek Majchrowski przyznał, że kilka dni na podjęcie decyzji o miejscu pochówku potrzebne było nie tylko dla ustalenia możliwości technicznych postawienia nowego sarkofagu w Krypcie Zasłużonych.
Wiadomo było, że Paulini, gospodarze kościoła Na Skałce obawiali się sprzeciwu społecznego, powstał bowiem m.in. Społeczny Komitet Protestacyjny przeciwko inicjatywie pochowania Czesława Miłosza w Krypcie Zasłużonych Na Skałce. Powstały i inne komitety protestacyjne, łódzki, chełmski, chicagowski, kanadyjski i inne krajowe i zagraniczne.
Obnoszono po Krakowie tablice z cytatami twórczości Czesława Miłosza. Telewizja TVN w głównym wydaniu “Wiadomości” pokazała jedną z tych tablic z napisem “Polak musi być świnią, ponieważ się Polakiem urodził” (“Prywatne obowiązki” Czesław Miłosz, Olsztyn 1990 r). Za furtą klasztorną w sieni znajduje się telefon do furtiana zakonu Paulinów. Skorzystałem z tego telefonu w dniu 25 sierpnia 2004 r. o godz. 10 rano, nakręcając informacyjny nr telefonu 10. Podałem imię i nazwisko, przedstawiając się jako korespondent chicagowskiego Kuriera Codziennego, prosząc ojca przeora Andrzeja Napiórkowskiego o wypowiedź dla mojej gazety. Usłyszałem głos informujący o chorobie ojca przeora, a nikt poza nim nie może ze mną rozmawiać.
Owe liczne protesty kierowano najczęściej do przeora Paulinów dr hab. Andrzeja Napiórkowskiego, ale nierzadko też do prezydenta Krakowa, prof. Jacka Majchrowskiego.
W treści protestów można przeczytać antypolskie, antyreligijne i wprost antymaryjne fragmenty twórczości noblisty.
I tak np. Ruch Odbudowy Polski w Chicago protestem z dnia 24 sierpnia 2004 r. stwierdza, iż... “z pogardą i wrogością odnosił się (Czesław Miłosz - przyp. autora) do Polaków, którzy są twórcami kultury polskiej i spoczywają Na Skałce w Krakowie”.
“Nie! próbom profanacji miejsca wiecznego spoczynku najwybitniejszych polskich pisarzy i poetów” - tytułuje protest społeczność polska w Kanadzie 22 sierpnia 2004 r.
Dramatycznie brzmi treść protestu łódzkiego z dnia 23 sierpnia 2004 r. Mowa w nim “... o ludziach... usiłujących zniszczyć poczucie godności narodowej Polaków, upokorzyć Kościół, zbezcześcić pamięć wielkich twórców, oraz złamać wszelki opór... Kościół nie może się cofać, przede wszystkim dlatego, że już nie ma dokąd - za plecami jest nie tyle ściana, co po prostu przepaść”.
Na samym szczycie hierarchii intelektualnej rozplątało się “piekło profesorskie”, toczą się bowiem nie byle jakie potyczki. Grupa profesorów Instytutu Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego zarzuciła protestującym m.in. “... haniebne działania... oskarżające Poetę... wręcz o antypolskość...”.
W tym miejscu należy zauważyć, iż niektórzy sygnatariusze tego listu upublicznionego w polskich mediach są równocześnie autorami powszechnie znanych prac naukowych traktujących o antypolskiej twórczości noblisty.
Dodać tu należy, iż w 2002 roku nakładem wydawnictwa Pijarów ukazała się książka Jana Majdy - pracownika naukowego Instytutu Polonistyki zatytułowana: “Wisława Szymborska, Karol Wojtyla, Czesław Miłosz”, w której autor cytuje prace naukowe niektórych sygnatariuiszy tego listu bezspornie traktujące o antypolskości twórczej Czesława Miłosza, sfinanasowana przez Instytut Polonistyki.
Instytut Techniki Jądrowej reprezentowany przez jednego z profesorów w proteście zatytułowanym “Profesorskie piekło” odpowiada na zarzuty grupy profesorów Instytutu Polonistyki m.in. “Hipokryzja tkwiąca w zestawieniu uniżonych hołdów wobec zmarłego i sztucznie wywołanego skandalu, burzy Jego (Czesława Miłosza - przyp autora) spokój, zadziwia, zawstydza i irytuje”.
Ostatnie zajścia w Polsce stały się już kolejnym dramatem narodowym, ciosem w Polskę!
Tym bardziej, iż w następnej nekropolii narodowej, na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie, obok Orląt Lwowskich, Marii Konopnickiej, Artura Grottgera, Gabrieli Zapolskiej, Juliana Konstantego Ordona, powstańców listopadowych i styczniowych przygotowuje się już bez oprotestowań pochówek dla Stepana Bandery, przywódcy terrorystyznej organizacji faszystowskiej (OUN), znanego nacjonalisty ukraińskiego i polakożercy.

Aleksander Szumański