Szkoła im. Emilii Plater w Schaumburg
Dzień 23 kwietnia 2005 r. był jednym z wielu w polskiej szkole
im. Emilii Plater w Schaumburg, ale różnił sie od innych tym,
że 39 uczniów naszej szkoły przystąpiło do egzaminu maturalnego.
Trochę wystraszeni, pięknie ubrani i dumni z siebie, przedstwili
przed kilkuosobową komisją maturalną swoje wiadomości. Ambicją
naszej szkoły zawsze było nie tylko nauczanie języka polskiego,
ale i przekazywanie znajomości historii, kultury polskiej
w tym także literackiej.
Ostatnie miesiące przed maturą to okres najtrudniejszy, wypełniony
pisaniem pracy z literatury i powtórkami. Zgodnie z tradycją
szkoły uczniowie pisali prace w domu na wybrane przez siebie
tematy. Prace zaopatrzone były w plan, bibliografię oraz bogate
ilustracje. Wachlarz tematów był bardzo szeroki. Były prace
dotyczące sławnych Polaków (Marek Pieprzyk, Karol Jarząbek),
historia powstania Solidarności (Marcin Zmarzły), osobiste
przemyślenia nad życiem po drugiej stronie oceanu (Aleksandra
Augustyński, Magda Posłuszny), dramat jednostki i całego miasta
w Powstaniu Warszawskim (Sebastian Węgielewski), czy rola
sportu w życiu młodego człowieka (Kasia Kukuc). W tematach
prac znalazła się również, wciąż dla nas żywa tragedia obozów
koncentracyjnych (Mateusz Zmarzły) czy losów II Rzeczypospolitej
(Michał Pierwieniecki). W ich rozważaniach nie zabrakło również
troski o przyszłość ludzkości i największym zagrożeniu człowieka
czasów współczesnych (Daniel Rusnarczyk), jak również roli
nauczyciela i jego wpływ na wychowanie młodych ludzi (Tomasz
Antosz).
Do osiągnięcia sukcesów przez uczniów i nauczycieli przyczynia
się również wspaniała atmosfera jaka panuje w szkole. Była
ona w tym szczególnym dniu bardzo podniosła i uroczysta. Uczniowie
z młodszych klas patrzyli na swoich starszych kolegów jak
na bohaterów. Zarząd szkoły, z prezesem na czele, panią Jolantą
Harrison starał się łagodzić zdenerwowanie uczniów, no i oczywiście,
jak zwykle w takich sytuacjach - niezawodni rodzice.
Z wielką przyjemnością obserwowałam ich mądre, zadumane twarze
i oczy pełne łez patrzące na swoje pociechy, które tu, na
amerykańskiej ziemi tak pięknie prezentowały wiadomości o
dalekiej ojczyźnie swoich przodków.
Miłym akcentem w tym tak ważnym dla nas wszystkich dniu była
wizyta dostojnych gości - Konsula Generalnego p. Franciszka
Adamczyka, rektora uczelni rzeszowskiej, prof. Stanisława
Sosnowskiego i burmistrza Ropczyc, p. Stanisława Fafary.
Nic nie ma stałego na ziemi oprócz tego, co człowiek posiada
we własnej piersi i głowie, prócz wiedzy, która wskazuje drogi
i uczy stąpać po nich.
Tak ponad 100 lat temu mówiła załamana Marta, bohaterka powieści
Elizy Orzeszkowej, tak mówimy często dziśmy, dorośli - nauczyciele
i rodzice, aby uświadomić młodym ludziom, że nauka jest niezwykle
cenną wartością, bez której trudno żyć we współczesnym świecie.
Do wielu z nich nasze słowa trafiły, osiągnęli oni w nauce
wysokie wyniki, przynosząc radość rodzicom i chlubę szkole.
Drodzy uczniowie, doświadczenie jest procesem eksperymentalnym,
siłą prób i błędów, czasem dużych porażek i niepowodzeń. W
tym procesie porażki mają tą samą wartość co zwycięstwa. Tak
jak długo rzeźbiarza kształtuje kamienny blok powoli, wydobywając
z niego pożądane kształty, tak doświadczenie, które będziecie
zdobywać będzie kształtować wasze życie. I niech was nie zraża
pył kamienny codziennej pracy nad sobą. W tym procesie liczy
się dzieło, kształt, który nadajecie swojemu życiu. Wiedza,
którą zdobywacie niech wam posłuży za narzędzie, niech będzie
waszym przewodnikiem w pracy nad swoim własnym ja i przyczyną
do budowania lepszego świata. Dojrzałość to zdolność kierowania
sobą, zdolnść wyboru sposobu życia i konsekwetne jego realizowanie.
Życzymy wam wszystkim sukcesów w tym wyborze. Pamiętajcie,
że dobry człowiek jest zawsze łaską dla tego świata. Bądźcie
DOBRYMI LUDZMI!
Nauczyciel klasy maturalnej Halina Rymarz
|