Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

Oj Urbanie

Czytajc wiersze Józefa Maciasza-Brody na łamach “Kuriera Codziennego” 8-10 kwietnia 2005 w szczególności zwróciłem uwagę na jeden z nich pt.: “Co napiszesz w NIE Urbanie?”. Zaciekawiło mnie to, dlatego w najbliższym czasie kupiłem NIE Urbana. Wiemy, że pan, panie Urbanie od dawna na łamach swej gazety walczy z kościołem katolickiem oraz jego wyznawcami. Spodziewałem się, że ogólnoświatowa żałoba wywrze wpływ także na pana. Jednak po pierwszychparu minutach czytania gazety NIE moje nadzieje się rozwiały. W pańskiej gazecie nr 15 (759) z 14 kwietnia 2005 r. znalazłem dużo artykułów związanych z klerem, kościołem i papieżem. Jeden z nich napisanyprzez pana “Żałoba z powodu żałoby”. W pierwszych słowach tego artykułu od razu podkreśla pan to, że w ogóle nie trzeba żałoby po śmierci Jana Pawła II, trudno wręcz jest się powstrzymać panu panie Urbanie by okazać swą radość z powodu jego odejścia do wieczności. Jednakże zagłębiając się w treść tego artykułu można wyczuć, że pisał pan pod presją wielkich nerwów, pobudzanych smutkiem tak wielu ludzi na całym świecie.
Denerwowało to pana, że tylu ludzi płacze po śmierci papieża. A bardzo nieliczna grupka niewierzących popiera zdanie pana panie Urbanie, tak bardzo szukasz pan wsparcia w zagranicznych redakcjach pytającycho pańskie zdanie, jednak nie wymienia pan jakie to redakcje. Błądząc po stronach internetowych szukasz człowieku pocieszenia u panu podobnych. Myślę, że pana denerwuje najbardziej to, że papież odniósł sukces nawet pośmiertnie. Tak wielu mówiło o Janie Pawle II ciepło i czule. Raczej o panu tak mówić nie będą.
Urbanie, ośmieliłeś się nawet skrytykowac Ojca Świętego codo jego nauk, których słuchały miliony na całym świecie, tu cytuję: “Moim zdaniem nigdy nie powiedział niczego, co byłoby oryginalne i ciekawe, przykładem tzw. testament. Nie należał do elity mądrych rodaków, do których zaliczam takie osoby jak p. Bronisław Lagowski, Zygmunt Bauman itd...” koniec cytatu. Panie Urbanie, czy sam fakt, że podczas pielgrzymek papieża gromadziły się miliony osób nie świadczy o tym, że mówił ciekawie, mądrze i był oczekiwany wszędzie tam, gdzie miał głosić słowo Boże. Papież nie musiał wymyślać nic nowego, wystarczy, że tłumaczył dla nas zrozumiale biblię w tych trudnych czasach, my zrozumieliśmy jego słowa, pan raczej nie rozumie lub nie chce zrozumieć. Boi się pan opinii publicznej co powie, gdy Urban nawróci się na wiarę. Szukasz an dziury w całym, w naszej wierze włącznie z pismem świętym, wyszukuje pan błędów jednostek kleru, ich uległości wobec rzeczy sprzecznych z prawami celibatu, chcąc tym podważyć fundamenty całego kościoła rzymsko-katolickiego. To syzyfowa praca. Widzę, że chętniej widział by pan nadal portret Józefa Stalina zbrodniarza by to jego naród nadal opłakiwał i trzymał po nim żałobę bo jak pan to określa, cytuję: “Czuliśmy żałobę m.in. dlatego, że umierał stalinowski świat - wadliwy, ale znany - a otwierała się przyszłość nie wiadoma, która mogła być gorsza. Była lepsza. W każdym razie śmierć Stalina oznaczała zmianę o historycznym dla świata wymiarze. Żaden koniec pontyfikatu od setek lat nie miewa takiej doniosłości” koniec cytatu.
Żałoba po Stalinie była, bo ludzie musieli ją okazać ze strachu i pan dobrze o tym wie panie Urbanie, a po Janie Pawle II ludzie okazywali żałobę, bo chcieli ją okazać bez żadnego przymusu, boli to pana, prawda? A czy świat Jana Pawła II nie był znany i nie aż tak wadliwy jak stalinowski. Czy jego pontyfikat nie zmienił losów świata czy ludzie nie martwią się o to co będzie dalej po śmierci tego wielkiego człowieka, kto będzie walczył o pokój i wolność, jakie czeka nas jutro. Za papieżem ludzie szli, bo iść chcieli, ponieważ potrafi ich dosiebie przywołać miłością i wskazać drogę do chwały Bożej, którą pan się boi tak bardzo iść panie Urbanie. Ulegliśmy sercu papieża bo głosił miłość i pokój wśród nas. Na pewno nie ulegniemy temu copan pisze na łamach NIE na temat kościoła katolickiego, sugerując się błędami księży, a nie wartością nauk kościoła dla pokoju i życia w społeczeństwie, szkoda pańskiego czasu. Jedyną radę jaką mogę panu przekazać to ostatnia zwrotka wiersza Józefa Maciasza-Brody pt.”Co napiszesz w NIE Urbanie” skierowanego do pana:

Bóg na siłę cię nie zmusza
Gdzie Ty zechcesz! Będzie dusza!
Czy na wieczność zatracona?
A czy czysta i zbawiona?

Dobrze by było to dla pana przemyśleć i nie wstydzić się ludzi by pokazać, że i pan uwierzyć potrafi. Chrześcijaństwa Urbanie nie obalisz, ale swoją duszę możesz uratować. Nie łudziłeś się chyba, że śmierć papieża przejdzie bez echa. Jak widzisz nie przeszła. Piszesz o jakimś Wojtyliźmie wadowickim, wyzwaniu, tym podkreślasz tylko to, że Jana Pawła II boisz się także po jego śmierci. Zastanów się człowieku nad pytaniem co było pierwsze, jajko czy kura? Wtedy może sam zaczniesz szukać odpowiedzi w piśmie świętym.

Jerzy Jabłoński