Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

FON - Dar Serca Narodu

Przeglądając dokumenty na swoim biurku w Duesseldorf natrafiłem na zdjęcie dzieci zbierających datki na Fundusz Obrony Narodowej. Zdjęcie jest stare, trochę upływej czasu nadgryzione, ale czytelne. Zostało zrobione latem 1939 roku w Ustrzykach Dolnych obok dworca kolejowego przed budynkiem mieszkalnym należącym do kolei, i jak widać, są to dzieci kolejarzy. Stoją od lewej: Jurek Malec, moja mama Maria Szczepańska z domu Lipska, Iza Opiat z Chyrowa, Tolek Kuhn i Tadzik Opiat. Dziwne są koleje losu tej fotografii. Po wojnie w 1945 r. Ustrzyki zostały przyłączone do Związku Radzieckiego. Wszyscy zapisywali się na wyjazd do Polski - pisze mi mama - my też i pierwszym transportem wyjechaliśmy do Gdyni. Połowę mebli i dorobku zostawiliśmy, bo “towarzysze” pilnowali żeby nic nie brać. Jeszcze w Ustianowej (wieś granicząca z Ustrzykami - przyp. mój) przyszli do naszego wagonu na kontrol bo my “skarby” wywozimy. A te moje skarby, to było wlaśnie parę zdjęć, pamiątek rodzinnych. Gdynia nas nie przyjęła tylko wysłali dalej i tak trafiliśmy do Słupska.
W 1989 r. wyjeżdżając do Niemiec zabrałem mamie parę starych zdjęć, pomiędzy innymi właśnie to. dalej pisze mama, że rok 1939 zaczął się mówieniem o wojnie i różnych znakach na niebie i ziemi. Pamiętam, że zmówiliśmy się w kamienicy i w czasie wakacji przy dużej pomocy rodziców zorganizowaliśmy festyn na podwórku. Zebrane pieniądze przekazaliśmy na FON - byliśmy bardzo dumni, a nas uwieczniono jak widać na załączonym zdjęciu. Podobnych zbiórek i festynów w Ustrzykach było więcej.
FON “Dar Serca Narodu” został utworzony na mocy dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego z 9 kwietnia 1936 roku, przeznaczony na pokrycie pozabudżetowego programu inwestycyjnego na dozbrojenie armii. Było to coś więcej niż tylko zbiórka pieniędzy. Był to wyraz aktywnej postawy społecznej całego narodu wobec zagrożenia ojczyzny i jednocześnie wyrażał wolę walki w jej obronie. Skłócone mniejszości narodowe stanęły murem za funduszem, który stał się też manifestacją łączności Polonii zagranicznej z rodakmi w kraju. Pod względem rozmachu i aktywności społeczeństwa był ewnementem w skali światowej. Ludzie oprócz pieniędzy ofiarowywali najcenniejsze przedmioty osobiste, drogie rodzinne pamiątki, precjoza, dzieła sztuki i zamieniali nawet swoje złote obrączki na żelazne. Do roku 1939 na ozabudżetowe dozbrojenie wydano 1.264.700.000 zł. Myślę, że to dużo jeżeli się weźmie pod uwagę, że za nowoczesny okręt podwony ORP Orzeł zapłacono 8.200.00 zł, a 10-tonowy czołg polski kosztował 200.000 zł. Koszt stworzenia i wyposażenia jednej dywizji pancernej wynosił 150.000.000 zł.
Jak wysoki był stan konta w dniu wybuchu II wojny światowej? (dla przypomnienia podam, że to 1 września 1939 r., bo oglądając uroczystości z obchodów 60 rocznicy zakończenia tej wojny w Moskwie coś mi się nie zgadzało. 1941-1945 to chyba jednak jakaś inna wojna). Brak jest dokumentów zawierających dane o wielkości darów rzeczowych. Wiadomo jednak, że w liczbach fundusz wyglądał następująco: FON - ok. 50.000.000 zł darów społecznych i ok. 800.000.000 zł dotacji, pożyczek, razem ok. 850.000,000 zł. Przy okazji trzeba wspomnieć jeszcze o Funduszu Obrony Morskiej oraz Lidze Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej - Pożyczce Lotniczej, które razem tworzyły jeden wielki fundusz na rzecz obrony kraju. FOM - 8.200.000 zł na zakup “Orła” oraz 2.500.000 zł na zakup ścigaczy, razem 10.700.000 zł (pion społeczny). LOPP-PL - ok. 404.000.000 zł bez uwzględnienia obu pionów.
Na początku września majątek FON-u został ewakuowany z Warszawy. Trafił do polskiej ambasady w Bukareszcie. W skład wchodzilo tam między innymi złoto, srebro, kamienie szlachetne, papiery wartościowe. Złoto zapakowano w skrzynie, które opisano i zaplombowano, podobnie postąpiono ze srebrem. Wszystko wysłano dalej do Paryża do rządu Rzeczypospolitej. Po upadku Francji przetransportowano majątek dalej do Wielkiej Brytanii. Srebro w ilości 2408 kg zapakowane w 61 skrzynek zostało zdeponowane w skarbcu Banku Francji i przetrwało tam całą wojnę. Zostało zwrócone Polsce dopiero dzięki znajomości E. Gierka z V. Giscardem d’Estaing w grudniu 1976 roku.
Różnymi drogami dotarło złoto do Anglii. Dziewięć skrzyń - 210 kg z głównego transportu zawędrowało do Sudanu, tam przetrwało wojnę i pod koniec 1944 r. trafiło do polskiego rządu w Londynie. Tam utworzył się Komitet Trzech składający się z gen. Tatara, płk. Utnika i płk. Nowickiego, który przekazał złoty FON władzom PRL w 1947 r. Istnieją dwie wersje - wg komitetu złota było 350 kg oraz 2,5 mln dolarów, a wg komunistów 208 kg złota oraz 30 tys. dolarów w złocie.
Jak znikał później mająek, który przetrwał wojnę niech świadczą następujące przykłady: sprawa złotych zegarkó, było ich 1400, 50 gdzieś się zawieruszyły, a z 1357 wyjęto metalowe mechanizmy w 1951 r. i przetopiono na sztaby. Wiadomo, że wyroby jubilerskie mają dużą wartość, a nie złoto w sztabach, po co było przetapiać? Inny przykład, to defraudacja mienia przez “zakupy” bankowe, tzn. skarbiec emisyjny płacił za gram złota 4,5 złotego, a w obrocie między skarbem państwa a przedsiębiorstwami cena tego samego grama wynosiła 196 złotych.
W 1956 . ostatecznie zlikwidowano depozyt FON-u. Część kupił NBP, resztę przekazano do sprzedaży do Desy, Jubilera i 19 przedmiotów oddano do muzeów. Nigdzie nie ma żadnych wykazów co gdzie zostało przejęte ani w banku, ani Desie, czy u Jubilera. Złodzieje ślady pozacierali.
W 1989 r. sprawą funduszu zajął się między innymi Sejm i Senat oraz minister sprawiedliwości. W 1990 r. powstała Komisja Obywatelska pod przewodnictwem prof. Aleksandra Giejsztora, która wspierała śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Wojewódzką w Warszawie. Stwierdzono tylko dalsze różne niesprawiedliwości jak np. zniknięcie z NBP 26 kg złotych monet (3981 sztuk), ale ze względu na luki w dokumentacji lub jej zniszczenie śledztwo po upływie roku zostało umorzone.
FON jest ponadczasowym symbolem ofiarności społeczeństwa dla ratowania niepodległości kraju, a z drugiej strony stał się też symbolem cynizmu i lekceważenia spraw polskich przez władze komunistyczne.

Tomasz Szczepański