Dlaczego taka walka przeciwko Chrystusowi Królowi?
Kiedy zaczniemy panować nad całym światem, istnienie każdej innej religii będzie dla nas niepożądane, poza kultem bóstwa, z którym losy nas łączą przez to, że jesteśmy narodem wybranym i losy nasze związane są z losami świata. Dlatego powinniśmy zniszczyć wszelkie inne wierzenia. Powyższe słowa, zawarte w supertajnej księdze Protokóły obrad mędrców Syjonu (s. 66 i 67), napisane ponad sto lat temu, streszczają tajny program działania potomków Sanhedrynu, którzy od setek lat dązą do zdobycia władzy nad światem.
Nie co innego tylko ich chorobliwe, niesłychanie zbrodnicze dążenie do zdobycia władzy nad światem już dwa tysiące lat temu stworzyło nie kończący się ostry konflikt pomiędzy przywództwem żydowskim, a Chrystusem i Jego nauką. Przewrotność Sanhedrynu i ich potomków tkwi głównie w tym, że wywrócili do góry nogami sens powierzonego zadania narodowi żydowskiemu przez Pana Boga. Według ich interpretacji pojęcia naród wybrany - nie oni mają pełnić powierzoną im przez Boga misjonarską rolę w świecie, ale Pan Bóg ma im służyć w realizacji ich diabolicznych planów ziemskich.
Do czego naród wybrany?
Zgodnie z faktami historycznymi objawiającego się ludziom Boga i zgodnie z naturalnym odczuciem każdego zdrowo myślącego człowieka - wiara w Boga to nie jest przekonanie i uznanie, że gdzieś tam wysoko w niebie istnieje potężna istota, którą nazywamy Bogiem. Bóg, wiara w Boga, to osobiste powiązania człowieka z tą potężną istotą duchową, którą nazywamy Bogiem. Wiara w Boga to uznanie, że ten Bóg nie tylko istnieje, ale też że nas stworzył i wyznaczył nam cel ostateczny ostateczny naszego istnienia oraz wskazał nam drogę, jak dojść do tego celu.
Od początków znanych nam dziejów ludzkości istniało powszechne przekonanie, potwierdzone wielokrotnie przez samego Boga, że ostatecznym celem człowieka jest szczęśliwe życie wieczne w krainie zwanej niebem, a drogą do szczęśliwego życia wiecznego w niebie jest postępowanie według wrodzonych nam praw moralnych, których główne zasady wyrażone są w Dekalogu. Streszczeniem wszystkich praw moralnych są dwa Boskie Przykazania: Będziesz miłował Pana Boga z całego serca swego, a bliźniego swego jak siebie samego. Stosunek do tych dwóch zasad określa moralną postawę człowieka. Powszechne przekonanie mówi też, że istnieją siły zła, którego uosobieniem jest szatan jako ten, który zawsze działa na szkodę człowieka. Działanie szatana zmierza do tego, aby człowiek nie postępował według drogi wskazanej przez Boga i aby nie dostał się do nieba. Czyż metody działania talmudystów, opisane jakoś całościowo w Protokółach obrad mędrców Syjonu, nie są działaniem przeciwko człowiekowi, od początku do końca?
We wszystkich wierzeniach religijnych istniała też zniekształcona mniej lub więcej historia, że na początku dziejów człowieka na ziemi szatan zwiózł go, namawiając go do nieposłuszeństwa Bogu. Skutek był taki, że człowiek utracił przyjaźń z Bogiem i niebo zostało zamknięte dla ludzi. Ale po tym przykrym fakcie, Pan Bóg obiecał, że ześle swego Wysłannika, który przywróci przyjaźń pomiędzy Bogiem a człowiekiem i otworzy nam wejście do nieba. Wiadomość ta ze szczególną pieczołowitością była przekazywana z pokolenia na pokolenie, ulegając pewnym zniekształceniom. Główna jednak myśl zachowała się we wszystkich religiach.
Według powszechnego przekonania - przyjście zapowiedzianego Wybawcy od zła miało być najważniejszym wydarzeniem w dziejach ludzkości. Ten Wybawca od zła miał wyjaśnić ludziom do końca sens ich istnienia na ziemi, uwolnić ich od władzy szatana i wskazać właściwą drogę życia. Kiedy zbliżał się już przewidziany przez Pana Boga czas przyjścia na ziemię zapowiedzianego Wybawcy od zła, Bóg zlecił Abrahamowi i jego potomkom misję, aby przygotowali historyczne warunki dla tego Wybawcy od zła, czyli dla Mesjasza. Stąd wzięło się pojęcie narodu wybranego, który miał przekazywać innym narodom naukę o prawdziwym Bogu i o zapowiedzianym Mesjaszu.
Utworzyli sobie fałszywego boga
Nie będziemy zaglądać do biurka Pana Boga i nie będziemy dociekać, dlaczego Bóg tę zaszczytną misję głoszenia wielkich prawd Bożych zlecił narodowi, o którym sam powiedział do Mojżesza: Jest to naród twardego karku (przewrotny). Pozwól, że wytracę ten naród. Zło jest wielką tajemnicą. Ale szczególnie w narodzie żydowskim, pomimo tylu oczywistych cudów, po wyjściu z Egiptu do dziś ciągle pojawiają się diaboliczne typy, niezwykle przewrotne, okrutne, świadomie łamiące prawa boskie i ludzkie, począwszy od złotego cielca poprzez zabijanie proroków i tych wszystkich, którzy przeszkadzają im w ich zbrodniach.
Jak pisze polska Żydówka, Krystyna Brzewska, w swej pracy pt. Prosemityzm i antysemityzm problem żydowski w samym narodzie żydowskim i w całym świecie zrodził się na skutek odejścia przywódców żydowskich od religii prawdziwej zwanej mozaizmem. Odejście od mozaizmu - pisze autorka - znacznej części Żydów stało się wielowiekowym nieszczęściem dla narodu żydowskiego i dla wielu narodów świata. Wśród Żydów już za czasów Mojżesza jawiły się ciągle dwie skrajnie przeciwne sobie postawy. Jedni z niezłomną siłą stali przy zachowaniu Dekalogu i wyraźnych przepisów religijnych, pochodzących wprost do Boga lub od bogobojnych upoważnionych osób; inni zaś podchodzili lekceważąco do wielkich spraw religii, narodu i do zasad moralnych, na których zawsze opiera się życie godne człowieka. To lekceważenie Boga i innych ludzi prowadziło do wypaczeń w postępowaniu, pociągając nieraz za sobą tragiczne skutki.
W mozaiźmie - pisze Brzewska - nie ma miejsca na mentalność i sposoby postępowania, jakie sugeruje czy poleca Talmud (który w formie ostatecznej skrystalizował się dopiero między II a VII wiekiem po Chrystusie). Jest to ogromnie ważne stwierdzenie, że mozaizm nie ma nic wspólnego z ogromem wypaczeń religijnych, narodowych i moralnych, jakie szowiniści żydowscy wprowadzili do wychowania i postępowania mas żydowskich. Talmudyści stworzyli sobie nowego fałszywego boga, jak i całą nową fałszywą religię, zwaną judaizmem. Tu jest główna przyczyna nieubłaganej walki talmudystów przeciwko Chrystusowi od początku do dziś. Tu jest też główne źródło zawściekłej walki przebrańców na stanowiskach kościelnych przeciwko budowie pomnika Chrystusa Króla Zbawiciela Świata.
Powszechność misji zapowiedzianego Mesjasza
Krystyna Brzewska podkreśla, że wszystkie ważniejsze wydarzenia w historii mozaizmu koncentrują się wokół zapowiedzianego Mesjasza, którym jest Jezus Chrystus i mają charakter wyraźnie uniwersalistyczny. I tu jest główny punkt rozminięcia się talmudystów z uniwersalizmem, jaki cechuje mozaizm i zbawczą misję Chrystusa. Żaden prawdziwy i szanujący się Żyd nie może zaprzeczyć, ani pominąć, uniwersalistycznego charakteru mozaizmu i misji Mesjasza. Uniwersalizm mozaizmu stawia we właściwym świetle pojęcie wybraństwa narodu żydowskiego, jego historycznej roli i jego stosunku do innych narodów. Dlatego Chrystus odwołuje się często do Biblii jako do czegoś oczywistego dla uczciwego Żyda.
Sam Chrystus - pisze autorka - cytuje często Biblię. Wystarczy przypomnieć choćby dwa kluczowe zdania, by wykazać jej ducha uniwersalistycznego: pokochasz bliźniego swego jak siebie samego; Będziesz miłował cudzoziemca jak siebie samego. Te przykazania (a zwłaszcza ostatnie) - dla wyznawcy judaizmu talmudycznego są absurdem.
Negowanie niewygodnych tekstów Biblii przez talmudystów świadczy o ich przewrotności, która pociąga za sobą rozbicie wewnętrzne mas żydowskich. Chodzi tu o sprawę zasadniczą, której złych skutków nie da się wyeliminować żadnymi koziołkami prawa, dezinformacji, przekrętów, pustych obietnic. Tu jest przyczyna błędnych interpretacji pojęcia wybrany. Wybranie kogokolwiek przez Boga do jakiejś specjalnej misji ostatecznie ma na celu realizację Jego planów w odniesieniu do naszego szczęścia w niebie. Każde inne tłumaczenie wybraństwa przez Boga jest oszukiwaniem samego siebie.
Podsumowując wypaczenia talmudystów, Brzewska przytacza słowa Izraela Szahak, znanego pisarza żydowskiego, który rzucił na antenę świata następujące stwierdzenia: Jest faktem niezbitym i o tym muszą pamięać wszyscy, Żydzi i nie-Żydzi, że na przestrzeni wieków nasze (żydowskie) totalitarne społeczeństwo stworzyło barbarzyński, wręcz nieludzki sposób zatruwania umysłów swoich własnych członków i pod tym względem nic się nie zmieniło(Pro-semityzm i anty-semityzm, s. 44).
Nie zniszczą budowy pomnika Chrystusa Króla Zbawiciela Świata
Dziś wszystkie narody świadome są faktu, że talmudyści dążą na oślep do zdobycia władzy nad światem. Plany panowania nad światem miało przywództwo żydowskie już za czasów Chrystusa, którego ukrzyżowano za to, że On potępił ten ich diaboliczny plan i metody jego realizacji. Ale nauka Chrystusa jest ciągle główną przeszkodą do stworzenia dla ludzkości nieludzkiego systemu (dzisiejszy globalizm), jaki przygotowują nam światowi talmudyści. Dlatego trzeba najpierw zniszczyć dzieło Chrystusa na ziemi. Talmudyści uruchomili tajną światową siatkę ogłupionych Żydów i siabezgojów do walki z dziełem Chrystusa na ziemi. Równocześnie jednak coraz więcej wierzących w Chrystusa podejmuje wszystkie ludzkie problemy zgodnie z najgłębszymi pragnieniami naszego serca.
Jedną z takich akcji jest projekt budowy pomnika Chrystusa Króla i Zbawiciela Świata na polskiej ziemi. Pomnik ten miał być zbudowany ze składek Polonii świata już na drugie Milenium chrześcijaństwa. Ale pomnik taki jest uderzeniem w samo serce talmudycznego globalizmu, gdzie - na miejsce wszystkich religii z Chrystusem na czele - przewidziany jest król żydowski oraz antyludzkie rządy według diabolicznych zasad Talmudu.
Wszystkim zainteresowanym tą sprawą wiadomo, że myśl zbudowania pomnika Chrystusa Króla Zbawiciela Świata podjęta została przez grupę Polaków w Chicago z Adamem Ocytko na czele. Jest zupełnie dziełem przypadku, że budowa tego pomnika wiązana jest z Adamem Ocytko, ponieważ on jest wydawcą dziennika Kurier, którego łamy użyte są także do realizacji podjętego projektu. Przebrani za Polaków Żydzi i siabezgoje na usługach światowych talmudystów rozpętali niesłychanie oszczerczą propagandę przeciwko Adamowi Ocytko, sądząc, że zniszczenie tego zasłużonego Polaka w oczach publiki przez rzucane na niego oszczerstwa będzie też pogrzebaniem całej sprawy budowy pomnika Chrystusa Króla.
Najpierw przebrańcy na stanowiskach kościelnych w Polsce podjęli storpedowanie budowy tego pomnika w Polsce, co spowodowało zahamowanie jego budowy. Następnie zorganizowano oszczerczą propagandę, że Ocytko ukradł pieniądze zebrane na budowę pomnika. Do tego oszczerstwa dołączono inne, chwytliwe, oszczerstwo, że Ocytko ukradł pieniądze zebrane na operację Piotrka Zieleniewicza, który umarł zanim doszło do planowanej operacji. Wiadomo, że takie zarzuty - bez możności sprawdzenia - łatwo zapadają w pamięci słuchaczy i ustawiają ludzi negatywnie do ofiary zarzutów. Otóż świadomi i nieświadomi oszczercy nie wiedzą, że każdy cent przesłany na budowę pomnika jest zarejestrowany w banku i czeka na czas zużycia go dla podjętego celu. Podobnie pieniądze zebrane na operację Piotrka, leżą zamrożone w banku i nigdy nie przechodziły przez ręce Adama Ocytko. Dokumenty tych faktów zostały opublikowane w Kurierze z 7-9 stycznia 2005 r. Niech oszczercy będą uprzejmi pofatygować się i przeczytać sobie te dane, które są tylko chlubą dla pana Ocytki, który podjął wielkie dzieło patriotyczne w trosce o niszczony Naród Polski oraz chciał pomóc Piotrkowi w jego tragicznej sytuacji zdrowotnej.
Niezależnie od działania sił wrogich Chrystusowi i Narodowi Polskiemu, wcześniej czy później pomnik Chrystusa Króla Zbawiciela Świata stanie na polskiej ziemi. Bo taka jest wola samego Chrystusa, który dla dobra naszego narodu domaga się ogłoszenia Go Królem Polski.
cdn.
Alicja Dąbrowska
|