Nie chcę! prezydenta państwa polskiego, którego dziadkowie czynnie służyli w wojsku hitlerowskim zhańbionym zbrodnią przeciw ludzkości, zbrodnią ludobójstwa na moim narodzie polskim i na moich najbliższych krewnych.
Kryteria oceny kandydata na prezydenta państwa są szczególnie
wysokie i dotyczą przede wszystkim oceny jego możliwych przyszłych
stosunkowo mało instytucjonalnie kontrolowanych zachowań i
postaw moralnych, światopoglądowych, religijnych, politycznych,
gospodarczych, kulturowych, jak też i działań, których oczekuje
nie tylko rodzime polskie społeczeństwo, które go wybiera
oraz powierza swoją suwerenną władzę i kredyt zaufania, ale
też obce poza polskie czynniki, mające swoje własne cele,
interesy i wpływy, często jak wykazuje historia niezgodne
z naszą polską racją stanu. Dlatego potrzebne są wnikliwe
i szerokie analizy przydatności kandydata wraz z całym jego
otoczeniem obecnym i przeszłym, które wywierało i wywiera
na niego wpływy lub co najmniej mogło bądź może wywierać takie
wpływy. Wymaga tego polska racja stanu i wszystkich Polaków
interes narodowy, patriotyczny, moralny i ekonomiczny ukształtowany
w naszej tysiącletniej narodowej kulturze z zachowaniem swej
dumy, obyczajów i honoru, które wykształciły naszą państwowowść,
własne prawo i zasady polityczne według których postępujemy
wewnątrz kraju w swoich sprawach jak też w sposób przyjazny
na arenie międzynarodowej bez żadnych zaborczych i potajemnych
praktyk jak np. skutkujacych z paktu Ribbentrop-Mołotow czy
późniejszych aktów ludobójstwa zorganizowanego przez najwyższy
aparat państwowy Rosji lub Niemiec w czasie II wojny światowej.
Mając oczywiście wielce przyjazne nastawienie do innych narodów,
trudno tak na czyjeś potrzeby wymazywać z doświadczenia pewne
fatalne fakty historyczne z Niemcami czy Rosją, które nakazują
normalną ostrożność i roztropność w analizie i wnioskach ze
zdarzeń i sytuacji politycznych.
Wobec dzisiejszych tak trudnych sytuacji społeczno-politycznych
i gospodarczych Polaków w ich państwie, przecież nie przez
nich samych sposobami wewnętrznymi stworzonych, różne legalne
działania wyborców zmierzające do odpowiedzi na pytanie, kto
z danych kandydatów na prezydenta państwa będzie mógł najlepiej
podołać bardzo trudnym obowiązkom i najlepiej spełnić wszystkich
oczekiwania, korzystając ze swego prawa oraz pewnej wiedzy,
doświadczeniu i logicznym wywodom z wnioskowania określonych
publicznie dostępnych uwiarygodnionych faktów, zająłem takie
samo stanowisko jak określa tytuł artykułu, dając pierwszeństwo
ważnego interesu społecznego, zachowania pamięci i szacunku
należnego Polakom i polskim żołnierzom poległym na polu chwały
i walczącym o wolną i niepodległą Polskę z żołnierzami armii
niemieckiej (Vehrmachtu) i rosyjskimi, przed interesem rodaka
zmierzającego do prezydentury państwa. Mimo zalet kandydata,
zważywszy zbrodniczą działalność wojska hitlerowskiego wobec
Polski, w którego szeregach byli i choćby potencjalnie tylko
mogli strzelać do naszych żołnierzy, jego dziadek i dziadka
krewny - stawiam publicznie sprzeciw wyboru tego kandydata
na Prezydenta Polski.
Chicago,
19 października 2005 r.
Jerzy Darski
Przewodniczący Polskiego Komitetu Obywatelskiego w Chicago
|