Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

Widzenia znad Lake Michigan
Mój “Sienkiewicz”

Motto: “Z rzeczy świata tego
zostaną tylko dwie.
Dwie tylko: poezja i dobroć...
i nic więcej...”
(C.K.Norwid)

Poezja i dobroć... Marzeniem każdego nauczyciela jest, aby w umysłach i sercach jego wychowankow pozostały na stałe, jako owoc jego zbożnej pracy, te dwie kardynalne wartości: Poezja (rozumiana jako symbol piękna) i Dobroć!
Cóż możemy przekazać naszym milusińskim więcej? Tu mieści się wszystko. “Mój ‘Sienkiewicz’ - to mój drugi dom, który uczy i wychowuje” - pisze Mateusz Staszel, uczeń I Liceum.
Ale zacznijmy od początku.
Czym jest “Sienkiewicz”? Oto krótka wizytówka:
Uczniów - 600
Kadra - 21
Wiek - 36 lat (start 12 X 1969 r.)
Nasz “Sienkiewicz” już obrósł w tradycję jak pnączem.
Poeta emigracyjny, Feliks Konarski (sławny Ref-Ren) pisze na jego 10-lecie sławny wiersz:

Na dziesięciolecie szkoły im. Henryka Sienkiewicza

O czym marzył Sienkiewicz
Pamiętnej nocy owej,
Gdy pisał “Latarnika”
W blasku lampy naftowej,

A może w blasku świecy
Lub spłowiałej żarówki,
Wiodąc o białych kartkach
Czarnym ostrzem stalówki?

Jakie myśli tej nocy
Chodziły mu po głowie?
Pewnie dumał z przejęciem
O miłej polsiej mowie.

Którą kochał, jak żadną,
Boć Polakiem był przecie...
Pewnie myślał o dziatwie
Rozsianej gdzieś po świecie,

Która losem rzucona
Gdzies, poza oceany,
Oddarta od Ojczyzny,
Strojnej w pszeniczne łany -

Tej własnej mowy nie zna,
Nie czuje, nie rozumie,
Bo nikt jej nauczyć nie chce,
Nie może albo nie umie...!

I pewnie o tym marzył,
By na świecie nie było
Jednego polskiego dziecka,
Które by nie mówiło

Po polsku... tak, z pewnością,
Jasno z tego wynika,
Że tak myślał Sienkiewicz,
Gdy pisał “Latarnika”...

I nie przypuszczał wtedy,
Że, ach, po wielu latach
W amerykańskim mieście,
Na drugim krańcu świata

W jakimś obcym Chicago,
Pod obcych gwiazd milionem
Powstanie Polska Szkoła,
Której będzie Patronem!

Że znajdą się szaleńcy,
Garstka upartych ludzi,
Która od lat dziesięciu
W dziecięcych sercach budzi

Ukochanie do Kraju
I do ojczystej mowy!
I dzisiaj - kiedy nadszedł
Rok Jubileuszowy -

Pan Henryk, gdzieś tam, w górze,
Z poza białych obłoków
Spogląda i ociera
Łzę szczęścia lśniącą w oku -

I chciałby przesłać kartkę
Z tej wędrówki podnibnej
Lecz nie ma pióra, bo w niebie
Pióra są niepotrzebne...

Więc z gwiazd układa napis:
Dziękuję Wam, Rodacy,
I życzę powodzenia
W tej Waszej pięknej pracy!

Feliks Konarski
Ref-Ren

Czcigodnemu Jubilatowi już 36 rok mija jak jeden dzień.
Poetka p. Ewa Szczepańska, wielka entuzjastka naszej szkoły, snuje swoje refleksje:

Nasz “Sienkiewicz”
Nasz “Sienkiewicz” z tego słynie,
że jest nam tu jak w rodzinie.

Wszytkie panie jak mamusie
a panowie jak tatusie

uczą nas ojczystej mowy,
polskość kładą nam do głowy.

Uczą, byśmy zgodnie żyli
i przykładem zawsze byli

uczciwości i honoru
dobrych manier i humoru.

Byśmy dobrze się uczyli
imię Polski wciąż sławili

jak Sienkiewicz - nasz noblista
jak Pułaski oczywista

i jak wielu sławnych ludzi,
których dzielo zachwyt budzi...

Może kiedyś na cokole
stanie ktoś, kto był w tej szkole?

Z “Sienkiewicza” - Polskiej Szkoły
same orły i sokoły

wylatują w świat daleki
hen za góry, hen za rzeki

i tam sławią polskie plemię
sieją polskość w inną ziemię

Tam korzenie zapuszczają
z polską dumą nie rozstają.

Nie zapomnij siostro, bracie
o tej szkolnej mamie, tacie

oni ciężko pracowali
swoją wiedzę tobie dali.

Pracowali w wielkim trudzie,
żeby z nas wyrośli ludzie.

Po roku pracy w kl. I Liceum poleciłem uczniom opracować temat (czas - 1 m-c) “Mój ‘Sienkiewicz’”.
Poniższe rozważania są na bazie tychże prac, z uwagi na ich dojrzałość i trafność ujęć. Wspomniany już Mateusz stwierdza:

Mateusz Staszel
Mój “Sienkiewicz”

Co znaczy polska szkoła dla mnie?
Motto: Polska szkoła - mój drugi dom.

“Sienkiewicz” dla mnie znaczy bardzo wiele, jednym słowem to mój drugi dom.
Kiedy mówię “Sienkiewicz”, wiele osób myśli o pisarzu, laureacie Nagrody Nobla, ale ja mam na myśli Szkołę Polską u Świętego Józefa, której patrnem jest właśnie jeden z najwspanialszych, najwybitniejszych polskich pisarzy - Henryk Sienkiewicz.
Ta polska szkoła, znaczy dla mnie bardzo wiele. Ja osobiście czuję się w niej bardzo dobrze, stwarza mi ona bardzo dobre warunki i rodzinną atmosferę. Czuję się w niej, jak we własnym domu. Osobiście zacząłem chodzić do tej szkoły, gdy miałem 5 lat. Już jako przedszkolak zacząłem poznawać język ojczysty moich rodziców, moich dziadkó i moich pradziadków. Teraz jestem dumny, że nauczyłem się pisać, czytać, mówić po polsku. Ale to nie wszystko. Bardzo się cieszę, że miałem okazję poznać historię, literaturę i geografię mojej drugiej ojczyzny. A wszystko to poznałem w moim “Sienkiewiczu”, w mojej polskiej szkole, do której uczęszczam już 10 lat.
Pamiętam te pierwsze dni i pierwsze kroki w moim “Sienkiewiczu”, w moim drugim domu. To dzięki niemu poznałem bardzo wielu kolegów i koleżanek. Z niektórymi przyjaźnię się do dnia dzisiejszego, a z niektórymi chodzę do polskiej szkoły przez 10 lat. Także pamiętam, jak się cieszyłem, kiedy byłem mały, że mogę mieć nowych kolegów i koleżanki. Ale kiedy dorosłem, zacząłem troszkę inaczej myśleć. Teraz uważam, że polska szkoła jest moim drugim domem, a nauczyciele to moi drudzy rodzice, natomiast uczniowie to są moi dodatkowi bracia i siostry. Podobnie jak rodzice, wszyscy nauczyciele w “Sienkiewiczu” uczyli o Polsce, a także jak się odnosić i zachowywać w życiu codziennym w stosunku do innych. Teraz, kiedy jestem starszy i więcej myślę o tym, to polska szkoła nie tylko jest dla mnie drugim domem, ale także jest częścią mojego życia. “Sienkiewicz” kształtuje moje życie, bo wprowadza mnie na dobrą drogę, a także mobilizuje mnie do lepszego mówienia, pisania i czytania. Dzięki czemu mam szersze horyzonty na świat.
Dzięki polskiej szkole, dzięki nauczycielom, dzięki rodzicom poznałem język polski, drugi język. Nauczyłem się wielu mądrych i potrzebnych rzeczy, które wykorzystałem, wykorzystuję i będę wykorzystywał w przyszłości. Mój “Sienkiewicz”, podobnie jak moi rodzice, nauczył mnie również szacunku i zachowania w stosunku do innych ludzi. Dlatego nie wstydzę się wszystkim mówić, że chodzę do “Sienkiewicza” do polskiej szkoły, bo wiem, że ona przygotowuje mnie do życia.
Jednym słowem, mój “Sienkiewicz” to mój drugi dom, który uczy i wychowuje. I jestem bardzo dumny, że jestem jego uczniem. Dziękuję mu bardzo za to, co nauczyłem się do tej pory.
*
Marzena dostrzega m.in. stronę praktyczną znajomości polszczyzny-Ojczyzny:

Mój “Sienkiewicz”
Motto: “Ucz się, ucz, to nauka to klucz. Ten nie zginie w tłumie, kto najwięcej umie!” (Anonim)
Polska szkoła im Henryka Sienkiewicza ma dla mnie wielkie znaczenie w kształtowaniu mojej osobowości i kultury.
Cieszę się ze zdobywania wiedzy w języku polskim. Znając dobrze gramatykę i historię Polski, czuję się swobodnie wśród rodziny i znajomych, którzy mieszkają w Polsce. Moja znajomość języka polskiego była ogromną radością dla moich dziadków, z którymi mogłam rozmawiać na różne tematy. Będąc w Polsce podczas wakacji, spotkałam w Zakopanem rodzinę z Anglii, której mogłam pomóc swoją znajomością języka polskiego i angielskiego.
Uczęszczając do polskiej szkoły, biorę czynny udział w uroczystościach szkolnych i akademiach z okazji naszych bohaterów Polski. Akademie pozwalają mi poznać bliżej historię Polski.
Kontynuowanie nauki języka polskiego pomaga mi nawet w angielskiej szkole, np. ucząc się literatury greckiej o “Iliadzie” i “Odysei” mogłam lepiej zrozumić ich treść.
Jestem dumna, że uczęszczam do szkoły im. Henryka Sienkiewicza, gdyż patron tej szkoły był pisarzem i wielkim patriotą, oraz zdobywcą nagrody Nobla, chciałabym naśladowac tego wspaniałego Polaka, jakim był Henryk Sienkiewicz.

Marzenka Medlak
I Liceum

*
W podobnym duchu rozważa Ania:

Ania Nasińska
Mój “Sienkiewicz”

Zaczęłam uczęszczać do polskiej szkoły jako pięcioletnie dziecko. Rodzice zapisali mnie wtedy do polskiej zerówki i od tej pory uczęszczam do szkoły co roku. Bardzo wiele zawdzięczam polskiej szkole. Dzięki niej przeczytałam wiele utworów i poematów, których prawdopodobnie nigdy bym nie przeczytała w swoim życiu. Dowiedziałam się także o wielu artystach, naukowcach, poetach i pisarzach poznając ich życie, epoki, w których żyli i ich problemy, ich cele i dążenia, ich miłości i słabości, a także tytuły ich dzieł. Uważam, że nie wynosłabym tej wiedzy ze szkoły amerykańakiej, która nie uwzlęgdnia polskiej literatury w swoim programie nauczania. Ponadto, nauczyłam się wiele o historii państwa, w którym się urodziłam, o wojnach i pokojach, o powstaniach i upadkach, o trudnych i także o chwalebnych czasach w dziejach Polski.
Dodatkową, ale także ważną rzeczą jest fakt, że dzięki tej szkole nauczyłam się jak mówić, pisać i czytać w języku polskim. Myślę, że może mi się to bardzo przydać w moim przyszłym życiu. Mam dużo znajomych, którzy są polskiego pochodzenia, a którzy nigdy nie uczęszczali do polskiej szkoły. Z rozmów z nimi mogę wywnioskować, że tego żałują i mi zazdroszczą.
Muszę szczerze przyznać, że były chwile w mojej szkolnej karierze, gdy nie chciałam chodzić do polskiej szkoły, ale gdzieś głęboko w duchu wiedziałam, że jest to dobra rzecz, że ta szkoła pomoże mi spojrzeć inaczej na świat, poszerzy moje horyzonty literackie, wzbogaci mnie o wiedzę o kulturze i sztuce mojego kraju.
Będę zawsze wdzięczna moim rodzicom za zapisanie mnie do polskiej szkoły, gdzie mogłam nauczyć się tylu wspaniałych rzeczy. Jestem również wdzięczna losowi, że jestem Polką, która miała daną szansę poznania swojego kraju i jego dziedzictwa.
*
Ale Liceum to i wyższe wymagania, odmienny styl pracy wymagający większej dojrzałości intelektualnej. Wyższa szkoła jazdy!

Od września nauczyłem się bardzo dużo. Teraz wiem dużo więcej o Polsce niż myślałem, że będę wiedział i że się nauczę. Jak rozpocząłem polską szkołe, nie chciałem chodzić, bo było mi bardzo trudno i musiałem się dużo uczyć. Także musiałem czytać dużo i ja bardzo nie lubiłem czytać po polsku. Było mi trudno uczyć się i pisać po polsku. Nigdy przed tą klasą nie musiałem pisać wypracowań domowych. Teraz w liceum muszę pisać wypracowania co drugi tydzień, i przez to teraz umiem piać po polsku. Jestem wdzięczny, że moja mama posłała mnie do polskiej szkoły i że nie dała mi odejść, jak mi było trudno. Także jestem jej i tacie wdzięczny, że pomagali mi, jak było trudno i popierali mnie. Także jestem wdzięczny nauczycielowi, że nas uczy i nie poddaje się nam i że nas uczy polszczyzny i historii naszej ojczyzny.

Artur Sady

*

Dla Natalii Hajnas “Sienkiewicz” to również drugi dom, świątynia nauki i dojrzewania.

W klasie szóstej uczyłam się geografii Polski i było to dla mnie ciekawe, bo nigdy nie byłam w Polsce. Chciałam wiedzieć więcej o różnych miastach Polski.
W klasie ósmej uczyła mnie moja mama. Żartowałyśmy z koleżankami, że nasza nuczycielka to dla mnie Pani Mama, a nie jakaś obca pani Hajnas.
Nauka nie sprawiała mi wielkich trudności. Najbardziej musiałam pracować nad słownictwem i dalej to jest najtrudniejsze dla mnie.
Obecnie chodzę do pierwszej klasy liceum. Zupełnie inaczej się uczymy i są większe wymagania. Nasz nauczyciel zawsze dzieli się z nami intresującymi faktami, które nie zawsze są związane z lekcją. Czasami również opowiada o swoich przygodach w innych krajach. Zawsze jestem ciekawa, o czym nam nauczyciel opowie.
W każdym roku chętnie biorę udział w uroczystościach szkolnych i to jest jakby moją tradycją. W przeszłości uczyłam się wierszy na pamięć, byłam narratorem, śpiewałam i grałam na skrzypcach na występach świątecznych.
Dzięki szkole polskiej, poszerzyło się grono moich polskich kolegów i koleżanek. Przez szkołę polską czuję się prawdziwą Polką, mimo że nie urodziłam się w Polsce.

*
A Janusz Landowski pokusił się o ocenę pracy naszej placówki-Macierzy:

Szkoła Henryka Sienkiewicza jest bardzo dobra. W gimnazjum jest wysoki poziom i mamy bardzo wymagającego nauczyciela. Z początku nie rozumiałem, dlaczego nauczyciel jeest taki wymagający. Myślę, że tacy nauczyciele powinni być w każdej szkole jak nasz nauczyciel, ponieważ przy nim można się wiele nauczyć. Z początku nie rozumiałem, jak przy takim nauczycielu można się nauczyć, który wymaga bardzo wiele od swoich uczniów, ale później zrozumiałem, jak ważne to jest dla mnie i dla innych dzieci. W szkołach powinno być więcej takich nauczycieli, którzy wymagają wiele, ale młodzież tego nie rozumie, jak przy takich nauczycielach można w życiu zajść daleko. Warunki w polskiej szkole są bardzo dobre, jest wszystko co potrzebne do nauki. Nauczyciele są bardzo uprzejmi, i każdy student jest traktowany bardzo serdecznie przez nauczycieli. Każdy student jest traktowany tak samo i dla wszystkich są równe prawa.
Jestem bardzo dumny z tego, że mogę pogłębiać swoją wiedzę w polskiej szkole. Myślę, że moi rówieśnicy myślą tak samo o polskiej szkole. Polska szkoła pozwala młodzieży, która mieszka w Stanach, kształcić swój ojczysty język i zdobywać nowe informacje o Polsce. Dużo informacji o Polsce zdobyłem w polskiej szkole.

*

Mam wrażenie, że myśli większości naszych wychowanków można wyrazić słowami wspomnianej już wcześniej p. Ewy Szczepańskiej, poetki z Chicago:

Dziękuję za “Sienkiewicza”
za szkołe do której chodzę,
bo teraz tak często myślę
o nadwiślańskim narodzie...

Idę śladami Litwosa
przez miasta, grody i lasy
Czuję zapach starych murów,
co Krzyżaków znają czasy.

Gdy profesor opowiada
najdziwniejsze polskie dzieje,
w moim sercu wiatr tęsknoty
coraz silniej, silniej wieje.

Dzięki szkole “Sienkiewicza”,
dzięki Wam profesorowie
- Polska to moja Ojczyzna -
z dumą każdy uczeń powie.

*

I tytułem zakończenia:

Dekalog Polaka

“...Jam jest Polska, Ojczyzna twoja, ziemia Ojców, z której wzrosłeś.
Wszystko, czymśjest, po Bogu mnie zawdzięczasz.
1. Nie będziesz miał ukochania ziemskiego nade mnie.
2. Nie będziesz wzywał imienia Polski dla własnej chwały, kariery albo nagrody.
3. Pamięaj, abyś Polsce oddał bez wahania majątek, szczęście osobiste i życie.
4. Czcij Polskę, Ojczyznę twoją, jak matkę rodzoną.
5. Z wrogami Polski walcz wytrwale do ostatniego tchu, do ostatniej kropli krwi w żyłach twoich.
6. Walcz z własnym wygodnictwem i tchórzostwem. Pamięaj, że tchórz nie może być Polakiem.
7. Bądź bez litości dla zdrajców imienia polskiego.
8. Zawsze i wszędzie śmiało stwierdzaj, że jesteś Polakiem.
9. Nie dopuść, by wątpiono w Polskę.
10. Nie pozwól, by ubliżano Polsce, poniżając Jej wielkość i Jej zasługi, Jej dorobek i Majestat.

Będziesz miłował Polskę pierwszą po Bogu miłością.
Będziesz Ją miłował więcej niż siebie samego”.

Zofia Kossak-Szczucka

*

Niech powyższy “Dekalog Polaka” autorstwa Zofii Kossak-Szczuckiej (zwanej drugim Sienkiewiczem), będzie dewizą w pracy wszystkich szkół sobotnich w Chicago.
I aby ta, “co jeszcze nie zginęła” mogła nas nazwać swiomi wiernymi synami, godnymi potomkami Sobieskich, Kościuszków i Słowackich..

Czesław Knych
polonista

Chicago, kwiecień 2005 r.