Nowy przełom
Narodowe Święto Niepodległości 11-go Listopada i nowe rocznice
Same święta Niepodległości i wolności można podzielić na kilka okresów lub etapów czyli przełomów tj. rok 1918, 1945, 1989, 2005.
Najważniejszym świętem Niepodległości jest 11 listopada 1918 roku, który się kojarzy z pokojem Wersalu i zakończeniem I wojny światowej.
11 listopada w 1918 r. przyniósł Polsce wolność i niepodległość, bo prezydent Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson w trzynastym punkcie Traktatu Wersalskiego ogłosił, że Polska otrzymuje swą niepodległość jako państwo z dostępem do morza. Koniec 123 lat niewoli. Kompozytor, mąż stanu o autorytecie światowym wraz z Romanem Dmowskim, twórcą Myśli nowoczesnego Polaka i mężem stanu podpisali ze strony Polski Traktat Wersalski.
Ci panowie wywalczyli oparcie zachodnie państwa polskiego z wielkim trudem, ale z wielką stanowczością. Granica wschodnia miała być granicą Curzona na rzece Bug, która została przesunięta dalej na wschód po zwycięstwie Cudu nad Wisłą w roku 1920. To był niewątpliwie najbardziej doniosły etap w historii Polski po tylu latach zaborów rosyjskiego, pruskiego i austriackiego. Z kocem wieku już 19-go późniejszy Naczelnik Państwa Polskiego i Marszałek Józef Piłsudski rozpoczął działania spiskowe, konspiracyjne, które doprowadziły do zalążka powstania wojska polskiego. Swym wymarszem I-szej Kadrowej z Oleandrów krakowskich i przekroczeniem granicy Królestwa w kierunku Kick, rozpoczął się pierwszy krwawy marsz ku Niepodległości Polski, ktośby pomyślał, że brygadier Piłsudski wybiera się z motyką na słońce. A jednak Piłsudski wiedział, co robi, przewidział I wojnę światową i przewidział możliwości uzyskania Niepodległości dla Polski. Naczelny dowódca sił zbrojnych na obczyźnie i premier gen. Sosnkowski w Londynie w latach 1943-44 mówił, że marszałek Józef Piłsudski od samego początku współpracował z gen. Sosnkowskim i który to razem z Piłsudskim spędził prawie 1 1/2 roku w twierdzy Magdeburskiej, mówił, że jeszcze zbliża się dla Piłsudskiego doniosła rola w zmieniającym się świecie.
Generał Kazimierz Sosnkowski, będąc sam wielce szlachetnym i dzielnym człowiekiem, widział w Piłsudskim wielką siłę woli, hart ducha, szlachetność, bezinteresowno i płomienny patriotyzm. Praca konspiracyjna, wydanie Robotnia, więzienie w Petersburgu jeszcze bardziej zahartowało duszę brygadiera Piłsudskiego. Komendant Piłsudski dbał o siłę moralną swych żołnierzy. On sam, gen. Sosnkowski, gdy na początku dowiedział się o Piłsudskim, postanowił poznać go bliżej i oddać się pod jego rozkazy. Każdy członek Związku Walki Zbrojnej miał polecenie od Piłsudskiego co ma robić. Uczył nas Komendant, mówił Sosnkowski, że na polu walki decydują siły moralne wojska i charakter dowódców. I tak dalej mówi Sosnkowski, że walczyliśmy z przestarzałym sprzętem. W szeregu krwawych bitew przez cały rok 1914 w wielokrotnej przewadze przeciwnika, nie mając ani dział, ani karabinów maszynowych. Gen. broni Kazimierz Sosnkowski wprost też zachwycał się i podziwiał kunsztowną pracę dowodzenia, pracę żywą, wnikliwą, przewidującą. Sosnkowski mówi, że Józef Piłsudski uczył nas młodych strzelców praktycznych zasad, w ten sposób tworzył On własną szkołę dowodzenia i w ten sposób formułował i kształtował się typ oficera piłsudczyka. Komendant miał umiejętności tworzenia z drobnych początków rzeczy wielkich - siła realizacji, oparta o realną rachubę i o potęgę własnego charakteru. Sosnkowski uważa za jedną z najbardziej zastanawiających cech komendanta jako wodza, jego zdolności wyzwalania, jeszcze ściślej pomnażania energii duchowej u tych, ktogo brał we władanie. Komendant nie znał dla siebie żadnych trudności, sam był zbiornikiem skoncentrowanej i nieugiętej woli, oddziaływał ideowo i uczuciowo na człowieka, którego sobie upatrzył, tak że ten człowiek przyjmował z jego ręki najcięższe zadania, usuwając na bok wszelkie wahania i wątpliwości. Współpracownik Komendanta nie potrafił powiedzieć: nie mogę lub nie potrafię. Tak działał magnetyzm Piłsudskiego na każdym, z którym się komendant stykał. Żółnierz miał wiarę w komendanta, wiarę w siebie i w swoje siły, pomnażając jego energię i zdolności do wysiłków.
Poświęciłem trochę czasu na opisywanie charakteru marszałka Józefa Piłsudskiego, by czytelnik zrozumiał jakiego olbrzyma doczekała się Polska po 123 latach zaborczej niewoli, który z 3 zaborów potrafił zjednoczyć siły ludzkie do walki o oswobodzenie naszej ojczyzny od swych wrogów. To był wysiłek nadludzki, ponad miarę, wprost gigantyczny, więc nic dziwnego, że Naczelnik Państwa Polskiego, Marszałek Józef Piłsudski przeszedł do historii jako jeden z największych Polaków, wskrzesiciel Państwa Polskiego. Według mego rozeznania historii, uważam Marszałka Piłsudskiego obok Papieża Jana Pawła II, za największego Polaka. Tu też kończy się pierwszy etap niepodległości Polski.
Wkrótce, bo zaledwie po 4 latach od śmierci Marszałka, Polska znowu znalazła się pod zaborami, przegrywając w drugiej wojnie światowej walkę o sój byt państwowy z hordami hitlerowskimi Niemiec i z bolszewikami Czerwonej Armii Stalina. Zaczyna się 2 etap 1945 r. A więc Polska prawie pół wieku była pod jarzmem Moskwy, choć rządzona przez Polakó, aż do czasu wyjścia na scenę Solidarności i powołania Okrągłego Stołu, gdzie komuniści podzielili się włądzą z liberałami Solidarności. Przez 16 lat rządzili członkowie Okrągłego Stołu, a ściślej mówiąc służby specjalne, ludzie wielkiego biznesu, komuniści, liberałowie, aferzyści i gangsterzy. To był drugi okres przełomu, 16 lat rozkradania mająku narodowego agentur i kapitału zagranicznego.
Polska utraciła ze swych rąk na rzecz obcych banki, prasę, radio, telewizję, przemysł i górnictwo. A więc z ery II Rzeczypospolitej weszliśmy w czas III Rzeczypospolitej, a teraz wchodzimy w erę IV Rzeczypospolitej czyli nowego przełomu nowego okresu, nowego etapu w historii Polski.
Wybory parlamentarne i prezydenckie na jesieni 2005 roku doprowadziły do wyłonienia nowych ludzi do rzązenia Polską. Zaczął się więc 3 etap 2005 r. Komuniści z SLD i liberałowie z PO, czyli Platformy Obywatelskiej przegrali wybory. Przy poparciu Samoobrony, Ligi Polskich Rodzin i Stronnictwa Ludowego, Prawo i Sprawiedliwość wygrała nie tylko wybory, ale także rzą p. Macinkiewicza dostał wotum zaufania w Sejmie 10 listopada 2005 r.
Bracia Kaczyńscy Jarosław i Lech z PiSu, czyli z Prawa i Sprawiedliwości wygrali wybory parlamentarne i prezydenckie. Nastąpiła nowa era, nowy przełom w historii Państwa Polskiego, który potrzebuje gruntownej naprawy Państwa.
Do zwycięstwa Braci Kaczyńskich przyczynił się program PiSu, poparty przez Samoobronę Leppera, Ligę
Polskich Rodzin Giertycha i Partię Stronnictwa Ludowego Pawlaka, bezpartyjny blok Radia Maryja, Ojca Dyrektora Tadeusza Rydzyka.
Program Nowego Rządu dąży do naprawy Rzeczypospolitej poprzez zmniejszenie bezrobocia, poprawy doli rolników, służby zdrowia, rozliczeń z aferzystami, lustracją i dekomunizacją, budowy autostrad i kolei, poprawy szkolnictwa, wprowadzeniu patriotyzmu w szkołach i na wyższych uczelniach, zmiany sądownictwie, w prokuraturze, do przeprowadzenia szybciej i sprawniej rozpraw sądowych, zadbanie o handel, górnictwo i gazownictwo, naprawę służb specjalnych pańśtwa i zaoszczędzenie 5 miliardów rocznie w wydatkach państwowych. Oszczęności w wydatkach pozwolą na zmniejszenie długu zagranicznego. W polityce zagranicznej Nowy Rząd p. premiera Marcinkiewicza pragnie poprawić stosunki z Rosją i Unią Europejską i położyć nacisk na już i tak dobre stosunki polsko-amerykańskie.
Bracia Kaczyńscy stworzą IV Rzeczypospolitą opartą na suwerennej polityce wewnęrznej i zagranicznej, niezależnej od warunków zarówno Moskwy jak i Unii Europejskiej. Marzeniem więc wszystkich Polaków jest aby Polska była Polską.
Należy także zmienić, a conajmniej poprawić pewne artykuły Konstytucji. Prezydent Elekt Lech Kaczyński za wzór do naśladowania wybrał ze wszystkich Polaków właśnie wskrzesiciela Państwa Polskiego, Naczelnika, Wodza, Marszałka Józefa Piłsudskiego, co świadczy, że nowy prezydent elekt Polski postanowił iść we właściwym kierunku dla dobra Polski. Czy będzie nowy cud nad Wisłą? Czas to pokaże.
Feliks Krzan
Chicago
Feliks
A. Krzan
|