Dlaczego Polacy nie głosują w wyborach parlamentarnych i prezydenckich?
Głównym powodem jest bieda i brak zaufania do polityków, ale
są jeszcze inne powody.
Korupcja, afery, wadliwa konstytucja, brak bezpieczeństwa
osobistego wpływa ujemnie na wyborców. Brak sprawiedliwości,
brak poszanowania prawa, obiecanki bez pokrycia polityków
zarówno z lewej, jak i z prawej strony, zniechęca wyborców
do brania udziału głosowania w wyborach. Rozmawiałem z ludźmi
w Polsce i na emigracji.
Większość Polaków i Polek twierdzi, dlaczego i po co mam głosować,
skoro moja sytuacja i mych bliskich jest bardzo trudna, bo
brak pracy, małe renty i emerytury, ledwo trzymają nas przy
zyciu? Nie ma widoków na poprawę. 15 lat rządów 3 Rzeczypospolitej
lewicy i prawicy nie poprawiły sytacji finansowej robotnikó,
rolników, urzędnikó, nauczycieli, pielęgniarek, studentów.
Nasz udział w wojnie irackiej nie przysporzył nam kontaktów,
jakich spodziewaliśmy się. Bezrobocie prawie z każdym rokiem
wzrastało, a młodzież po ukończeniu swych studiów nie mogąc
znaleźć pracy w Polsce musiała jej szukać za granicą. I nie
tylko młodzież wyjeżdża zagranicę, ale także Polacy i Polki
z różnych zawodów udają się na emigrację za pracą. Żaden nasz
rząd nie potrafił i nie zadbał o to, by zatrzymać w kraju
naukowców, lekarzy, prawników, nauczycieli, pielęgniarzy,
inżynierów, techników. Przeciętny Polak dużych miast, miasteczek
i wsi dobrze sobie zdaje sprawę, jak rządy źle rządziły i
rządzą i dlatego dziś Polacy nie szanują żadnego autorytetu.
Niezadowolenie jest nawet z powodu zamykania szkół podstawowych,
rynek za mało płaci za produkty rolne, wzrastają ceny ropy
i maszyn rolniczych. A co się dzieje w górnictwie i hutnictwie,
w kolejnictwie? Zamyka się kopalnie węgla, huty stali, co
powiększa bezrobocie. Coraz mniej połączeń kolejowych, stare
lokomotywy i wagony, zamykanie stacji kolejowych, zmniejsza
się usługi pasażerskie, a więc powiększa się bezrobocie i
u kolejarzy. A trzeba zadbać o drogi, szosy, mosty, które
są zaniedbane, co z kolei utrudnia naszą komunikację i handel
zagraniczny. Trabicznie się przedstawia służba zdrowia. Brak
wyposażenia szpitali, ucieczka lekarzy i pielęgniarek za granicę
w poszukiwaniu pracy, powoduje wzrost śmiertelności u niemowląt
i starców. Przemysł turystyczny leci w dół na łęb na szyję.
Co roku turyści mniej płacą za hotele, motele, pensjonaty,
ośrodki wczasowe, bo społeczeństwo polskie biednieje.
Większość Polaków żyje w niedostatku, każdy myśli jak związać
koniec z końcem, jak przetrwać, jak przeżyć do następnego
dnia, co powoduje frustracje, niesnaski w rodzinach, agresje
i pociąg do przestępstw. Właśnie ta większość nie idzie do
urn wyborczych, bo ma wszystkiego dość. Hipokryzja polityków
nie ma granic. Nawet Lech Wałęsa, laureat Nobla i lider byłej
Solidarności zarzuca panu Lechowi Kaczyńskiemu, że chce w
Polsce wprowadzić chińszczyznę, czyli każdy ma być ubrany
tak samo, ma na myśli biednie. Ten człowiek za grosz nie ma
pokory i żadnej skromności. On, który chciał zrobić drugą
Japonę, zrobił z Polski kraj trzeciego świata.
Liberalizm Tuska nic dobrego nie wróży, bo bez Braci Kaczyńskich
będzie w Polsce to samo, co było przez ostatnie 15 lat. Korupcyjne
rządy w Polsce, z wyjątkiem rządu Olszewskiego, doprowadziły
do wyprzedania mająku narodowego, prawie za bezcen. Afery
i przekupstwo wraz z łapówkarstwem obniżyły morale społeczeństwa,
rządu i parlamentu. Naprawa państwa polskiego polega na poprawkach
w konstytucji i prawodawstwie, na wymienie sporej części sędziów
i prokuratorów, zmniejszenie władzy służb specjalnych, likwidacji
Rady Polityki Pieniężnej, Rady Telefonii i Telewizji i usunięcie
p. Balcerowicza. Wiele spraw nie jest rozpatrywane latami
w sądach co powoduje frustrację u Polaków. Wielu Polaków z
zagranicy i cudzoziemców zbankrutowało w Polsce, bo prawa
są wadliwe. Sytuacja gospodarcza w Polsce jest naprawdę bardzo
trudna, bo większość Polaków żyje niestety w biedzie. Ażeby
zachęcić Polaków do głosowania, trzeba dać każemu minimum
socjalne, by mógł godnie żyć.
Jest przecież przysłowie, które mówi: głodnemu chleb na myśli
i trzeba to przysłowie przypominać rządzącym w Polsce. Jeżeli
człowiek nie jest głodny, to będzie miał mniej oporu wziąć
udział w wyborach rząowych i samorządowych. W społeczeństwach
bardziej zamożnych ludzi chętniej głosują i więcej mają zaufania
do polityków. A więc zmiany w Polsce powinny i muszą nastąpić.
Wszyscy marzymy o naprwie państwa polskiego.
Feliks
A. Krzan
|