Twórca Kongresu Polonii Amerykańskiej, prezes Karol Rozmarek przewraca się w grobie!
W związku z jubileuszem 60-lecia powstania KPA prasa związkowa już nagłaśnia organizującą się imprezę podając datę i miejsce na dzień 2 października 04 w Rosemont Convention Center, 5555 W. River Rd. Rosemont, Il, wymieniając honorowych gości bankietu, którzy przybędą z byłej Polski Ludowej. Jako stały członek tej szlachetnej organizacji, która w swym założeniu widząc, że po zakończeniu wojny Polska wolności nie odzyskała i jako ten, który o jej wolność walczył pod Monte Cassino oraz wiedząc, iż celem powstałej KPA jest dalsza walka z żydokomuną, która objęła władzę nad narodem, zawsze byłem hojnym donatorem funduszu Fundacji KPA. Jest prawda, że KPA w swej działalności na przestrzeni 60 lat dokonał dla narodu polskiego, rzeczy wart pogratulowania. Z tych dokonań jesteśmy jako społeczność polonijna dumni. Dumny również jest i twórca tej organizacji, który jako Amerykanin polskiego pochodzenia z trzeciego pokolenia nigdy polskim komunistom ręki nie podawał. Na Konferencji Pokojowej w San Francisco (1945), czterech mocarstw śp. mec. K. Rozmarek na prośbę emigracyjnego rządu II Rzeczypospolitej upominał się o sprawiedliwość dla Polski przez wniesienie do porządku obrad kwestii polskiego wkładu w odniesionym zwycięstwie nad hitlerowskimi Niemcami, wygłaszając jako Amerykanin wielkie propolskie przemówienia. Będąc dużęgo formatu politykiem z tytułem dra praw Uniwersytetu Harwardckiego posiadał powszechną wiedzę z zakresu historii polskiej często w dyskusji wymieniał bezbłędnie wszystkie ważne daty naszych dziejów. Przez cały okres Jego urzędu unikał wszelkich kontaktów z władzami Polski Ludowej służąc wiernie idei, której hasłem było wyzwolenie narodu polskiego spod komunistycznej tyranii. Był niezłomnym Polonii przywódcą, z którym liczono się we wszystkich federalnych urzędach i nie tylko. A jak jest dzisiaj? Pod szumnym ogłoszeniem awizującym wielki jubileusz nie widzę spisu osób tworzących Komitet 60-lecia Obchodów Powstania KPA. Bo jeśli okaże się, że mamy tu do czynienia z anonimami o ciągotach prokomunistycznych co potwierdzają nazwiska zaproszonych honorowych gości w osobach ob. Lecha Wałęsy i ob. Marszałka Senatu II RP prof. Longina Pastusiaka, ludzi, którzy kiedy powołany do działalności KPA przeciw polskiej komunie wymienieni honorowi goście, a szczególnie ob. profesor członek partii PZPR Longin Pastusiak pogłębił wiedzę o ideologii komunizmu na reżymowych uczelniach. W miejsce ob. Lecha W. gościem honorowym winna być bohaterka Sierpnia, jak red. Zb. K. Rogowski ją określa - Anna Walentynowicz, z którą przeprowadzono słynny wywiad. Jeśli ukrywa Komitet Jubileuszu, o którym powyżej swoje nazwiska, niezłomni tępiciele reżymowców nie wezmą udziału w kompromitującej imprezie!
Anna Walentynowicz w swojej relacji w wymienionym wywiadzie b. prezydenta L. Wałęsy odnośnie jego bohaterskiech czynów strajkowych poddała się surowej krytyce wyjawiając wyrafinowane kłamstwa jakie ob. L. Wałęsa w działaniu strajowym zaimprowizował. Skompromitowany honorowy gość na organizującą się galę jubileuszową winien być pominięty, a miejsce to powinna zająć właśnie p. A. Walentynowicz. Nie ukrywała ona w wywiadzie wyjawić, że podczas solidarnościowej działalności próbowano na niej dokonać zamachu. Podała nawet nazwiska konspiratorów. Za przeprowadzenie tak ważnego wywiadu red. Zb. Rogowskiego należy wyrazić uznanie, a p. A. Walentynowicz gratulacje za osobistą odwagę jaką w tym względzie okazała. Wreszcie prawda ujrzała światło dziennie. A więc teraz wiemy kto to jest p. Lech Wałęsa! Skład honorowych gości bankietu należy zgodnie z duchem założycieli KPA (1945) przetasować, by uniknąć wszelkiej krytyki. Polską wciąż rządzi postokumna doprowadziwszy naród do skrajnej nędzy. Postkomunista prof. Longin Pastusiak jest członkiem rządu. Z tegoż też powodu Karol Rozmarek z pewnością przewraca się w grobie. Polonia jako olbrzym społeczno-etniczny posiada zacnych i zasłużonych przedstawicieli swego środowiska tak duchowych jak i świeckich. Przede wszystkim nie można ignorować takiej postaci jakim jest ks. em. kard. J. Majda, ten, który położył wielkie zasługi w budowie Polonijnego Muzeum im Jana Pawła II w Waszyngtonie - stolicy St. Zjednoczonych. Nie można również pominąć w udziale gości honorowych wybitnej postaci kształtującej politykę amerykańską b. doradcę rządu USA p. prof. dra Zbigniewa Brzezińskiego. Jest ponadto wielu wśród Polonii znanych i cenionych naukowców jak i też przemysłowców oraz filantropó jak p. Czesiu Sawko. To są postacie godne tytułów gości honorowych bankietu! Z Polski natomiast chcąc podkreślić łączność z krajem, z którego Polonia się wywodzi, wyglądałoby taktownie w politycznym zrozumieniu na gości honorowych jubieluszowej imprezy zaprosić polityków z opozycji parlamentarnej, jak pos. mec. Jan Olszewski i pos. mec. Antoni Macierewicz. Rząd premiera J. Olszewskiego i A. Macierewicza usiłujący przeprowadzić kompletną lustrację byłej komuny, został obalony przez w tym czasie prezydenta Lecha Wałęsę. Gdyby tego na wskroś rządu demokratycznego nie obalono, postkomuna by dzisiaj Polską nie rządziła. Obecni działacze KPA w sprawach politycznych zaawansowani nie są i nie umieją albo udają, że nie pamiętają z tego okresu wydarzeń, zostali zachwyceni tańcami polki prezydenta Stolcmana-Kwaśniewskiego, zlewicowali cały KPA zawiązując fuzję z postkomuną, której mec. K. Rozmarek panicznie się wystrzegał. Jako niezłomni jesteśmy przekonani gdyby dyrektorem KPA była dalej niedawno zmarła b. red. naczelna Dz. Zw. A. Rychlińska, prof. L. Pastusiak i Lech Wałęsa honorowymi gośćmi jubileuszowej gali nie byliby. W proteście udziału w tej imprezie nie biorę!
Szanownej Redakcji Kuriera Codziennego dziękuję
i z wyrazami szacunku SJ - Sybirak i weteran - pozostaję!
|