Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

Polski Komitet Obywatelski w Chicago musi istnieć i nie może być likwidowany przez czynniki będące na usługach Konsulatu

Historia Komitetu Obywatelskiego w Chicago posiada piękną tradycję działalności związanej z akcją agenturalną reżymu warszawskiego wśród niepodległościowej Polonii z powojennego uchodźstwa wywodzącego się z byłych żołnierzy Armii Polskiej, którą zdemobilizowano na Zachodzie. Już jako cywile z blisko 1/4 miliona byłych żołnierzy polskich emigrowało do różnych części świata. W Anglii pozostała bardzo liczna grupa, gdyż tam był główny ośrodek polityczny reprezentujący ciągłość władzy II przedwojennej Rzeczypospolitej na uchodźstwie. Po licznym emigrowaniu do Argentynyu i Kanady najwięcej byłych żołnierzy na skutek interwencji prezesa śp. mec. Karola Rozmarka, prezesa ZNP i KPA przybyło do USA i wraz z uchodźcami niemieckich obozów osiedlili się w metropolii chicagowskiej. Polonia Amerykańska pod przewodnictwem mec. K. Rozmarka współpracowała ściśle z emigracyjnym rządem gen. Wł. Sikorskiego ijego następcami. Zajmowała zawsze postawę niepodległościową, będąc równocześnie antykomunistyczną pod każdym względem, stroniąc od nawiązywania wszelkich przyjacielskich stosunków z komunsitycznym konsulatem w Chicago, który z miejsca po rozpoczęciu swojej służby przystąpił do penetrowania środowisk niepodległościowych przez swoich komunistycznych agentów, kaptując na swoją stronę “kapusiów” by paraliżować wśród organizacujących sie kół kombatanckich czy placówek weterańskich wszelką akcję na rzecz walki o przywrócenie polskiemu narodowi pełnej niepodległości spod komunistycznego jarzma, które wniosła Armia Czerwona. Nowy porządek europejski nie sprzyjał niepodległościowej pracy rządu emigracyjnego, któremu cofnięto uznanie przekreślając istnienie Konstytucji II Rzeczypospolitej, dalej uznając przez wojenne uchodźstwo. Widząc nasilającą się infiltrację reżymową środowisk weterańsko-kombatanckich i środowisk społeczno-politycznych do dzisiaj istniejącą gdyż w obecnej III RP Polską rządzą ci sami komuniści spod znaku “Gwiazdy Dawida”. Emigracja powojenna w Chicago mająca w swoich szeregach dużą ilość oficerów w porozumeniu zarówno z władzami KPA jak i legalnymi władzami emigracyjnego rządu w Londynie i jego przedstawiciela ministra dr Juliusza Szygowskiego, z którego udziałem stworzono ciało polityczne mianujące się Komitetem Obywatelskim, by przeciwstawić się agenturalnemu działaniu komunistycznego konsulatu usiłującego przy pomocy nowozwerbowanych agentów wejść w struktury niepodległościowe. Dzisiaj właśnie tym agentom za długoletnią współpracę jak w przypadku proreżymowego “mjra” przez Dz. Zw. bezpłatnie reklamowanego 60 lat po zakończeniu wojny nadaje się reżymowy Krzyż Walecznych i reżymową Polonię Restitutę oraz stopień mjra Wojska Ludowego pozującego na zdjęciu z czerwonym gen. T. Wileckim.
Jako “andersowcy” i stali czytelnicy “Kuriera Codziennego” o tym skandalu w pańskiej gazecie ten szczegół ciągle będziemy przypominać. Mający w 1939 r. 13-letni kampinoskich lasów “akowiec” z jakąś leśną podchorążówką przez nikogo nie potwierdzoną dzisiaj, jest reżymowym majorem głoszącym famę, że był zażyłym przyjacielem śp. płk. R. Kuklińskiego. Kłamstwo to słyszeliśmy podczas wywiadu TV. Wracając do tematu o czym w tytule i tekście pragnę przypomnieć, że kiedy powstał Komitet Ob. w Chicago, którego przewodniczącym wybrano śp. płk. dypl. Aleksandra Kajkowskiego, jak byłem sekretarzem protokółowym, a p. Stefan Kowalik prowadził sekretariat, którego zadaniem było prowadzenie korespondencji z legalnym rządem w Londynie informującym o działalności Skarbu Narodowego oraz notowanie chicagowskich agentów reżymowych uczęszczających na spotkania “wódeczkowe” do czerwonego konsulatu różnych osób, w których często widziano wyżej wymienionego polonijnego czerwonego “majorcia” w smokingu.
Gdyby śp. płk. R. Kukliński o tym wiedział, z pewnością do zdjęcia z takim osobnikiem nie stawałby i ręki jemu by nie podawał. Komitet Ob. z okresu płk. dypl. A. Kajkowskiego na swoim koncie posiada duże osiągnięcia. Zorganizował Komitet Budowy Pomnika Katyńskiego w Londynie. Pomnik ten poświęcony pamięci bestalsko zamordowanych polskich jeńców wojennych w lesie katyńskim wzniesiono na cmentarzu londyńskim w 1973 r. Po zakończeniu tej akcji Komitet Ob. mający w swoim gronie profesorów i ministra dr J. Szygowskiego prowadził pozytywną akcję antykomunistyczną, dostarczając polityczne materiały informujące Dep. Stanu o sprawie przywrócenia Polsce niepodległości przez unieważnienie jałtańskich umów, które trwały do czasów rządu prezydenta Ronalda Reagana. Ponadto Komitet Ob. śledził pracę Kongresu Polonii Amerykańskiej, będąc zarazem doradcą w sprawach polskich, biorąc udział w opracowaniu rezolucji politycznej zgłaszającej postulaty w odniesieniu sprawy polskiej. Do powyższego należy dodać, iż Komitet Ob. publicznie demaskował i potępiał wszystkich reżymowych agentów mających dobre układy z komunistycznym konsulatem. Po śmierci prezesa Komitetu Ob. Aleksandra Kajkowskiego prezesurę objął kpt. (andersowiec) Czesław Szymański, obecnie stojący na czele Koła 5 KDP, które w tym roku bylo organizatorem 60 rocznicy Bitwy o Monte Cassino z obecnością już nielicznych uczestników tej zwycięskiej bitwy przynoszącej sławę oręża polskiego żółnierza na cały świat. Pobyt na Syberii i wojenna tułaczka oraz żywot cywilny połączony z pracą społeczno-polityczną z powodu nadwerężającego zdrowia zmusiły do ograniczenia aktywności w wyniku czego prezesurę objął działacz nowego pokolenia mec. Jerzy Darski posiadający duży zapas energii, której również chce poświęcić pracy społeczno-narodowej, idąc śladami swoich poprzedników. Ponieważ rządy w III RP dalej sprawuje “żydokomuna”, Komitet Ob. dalej musi istnieć i dalej w polskich sprawach musi zabierać głos.
Dla przykładu żydokumuna wciągnęła mimo dużego oporu parlamentarnej opozycji do Unii Europejskiej. Miejscowy Konsulat III RP w sprawie tej rozkręcił wielką propagandę zarówno w prasie jak i programach radiowych oraz proreżymowych organizacjach włącznie z Kołem AK, któremu przewodzi wyżej wymieniony postkomunistyczny “mjrek” znany z przyjaźni czerwonego gen. T. Wileckiego (zdjęcie było w prasie i w Weteranie). Wydział Stanowy KPA przez swój Komitet Polityczny Spraw Polskich w tak ważnej dla narodu polskiego sprawie nie zajął żadnego stanowiska. Zachowal się tak jak sobie życzył ob. Wł. Cimoszewicz i ob. Miler włącznie z prounijnymi “porpuratami” jak bp. Pieronek i inni. Nie chcąc nikogo obrażać, osobiście wyrażam żal, że Komitet Ob. należący do KPA nie reagował na wuznaczną postawę KPA i na swoim plenarnym posiedzeniu tej kwestii nie przedyskutował i nie opracował protestującej rezolucji przeciwko wejściu Polski do UE. Widzimy, że w obecnym Komitecie Ob. są członkowie słabo wyrobieni politycznie i swoją biernością służą interesowi ekspozyturze departamentu ob. Wł. Cimoszewicza, noszącego się z zamiarem do likwidacji działalności chicagowskiego Komitetu Ob. Osobnicy będący długoletnimi członkami tej zasłużonej organizacji sugerujacy likwidację działalności Komitetu Ob. uważając, że jest w nowym układzie politycznym już niepotrzebnym, gdyż Polska należy do brukselskiego “kołchozu”, który będzie zdolnym rozwiązać wszelkie polskie sprawy. Teoria słabo uzasadniona. Ci, którzy zalecają rozwiązanie Komitetu Ob. winni są organizację opuścić, a w miejsce wolne powinni zająć przedstawiciele z nowego pokolenia solidarnościowego, sprawdzeni z pracy niepodległościowej z okresu “jaruzelszczyzny”.
Komitetu Obywatelskiego rozwiązywać za wszelką cenę nie wolno. W przeszłości wykonał wspaniałą pracę. Był solą w oku komunistycznego Konsulatu. Kogo skaptował, to Komitet Ob. szybko rejestrował i nazwiska tych osób publicznie wyjawiał i usuwał z organizacji. Potępiał ostro agentów i różnego rodzaju manipulantów prowadzących nieuczciwe “agencje” okradające własnych rodakó włącznie z donosami do biur emigracyjnych lub fałszywe oskarżenia do Sekretarza Stanu (głośna sprawa p. Jana Maszałka w 90 Pl. SWAP). Zwolennicy ufundowania bohaterowi śp. płk. Ryszardowi Kuklińskiemu pomnika w postaci “obeliska” upamiętniającego działalność w pogromie sowieckiego komunizmu potrzebują w obecnej chwili aktywności Komitetu Ob. Jak za czasów płk. dypl. A. Kajkowskiego w Londynie powstał Pomnik Katyński, tak teraz prezes p. Jerzy Darski organizujący Komitet Obeliska Płk. R. Kuklińskiego w porozumieniu z prof. dr Zbigniewem Brzezińskim może poczynić starania, by rząd USA ofiarował grunt federalny i odpowiedni fundusz, by nasz bohater, który swoim patriotycznym czynem nie dopuścił do wybuchu III wojny światowej grożącej zagładą atomową. Dlatego Polski Komitet Ob. nie może być rozwiązany. Powtarzamy jeszcze raz, że płk. R. Kukliński na obelisk zasłużył!
Dziękuję, wyrazy szacunku załączam
S. Jarosz, weteran 2 Korpusu i Sybirak