Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

Niezłomni reżimowcy w Kurierze Codziennym zyskali godnego sojusznika!

1. Ktoś z czytelników Kuriera Codziennego swego czasu powiedział, cyt.: “Dobrze, że oprócz Dz. Zw. w Chicago powstały dodatkowo dwa polonijne pisma, w których Kurier Codzienny w chwili obecnej zajmuje czołowe miejsce. Jest czytany w Wisconsin, gdzie często odwiedzam znajomych i Kanadzie, gdzie znów nagminnie czytają tak weterani II wojny światowej, jak i też czytelnicy najnowszej emigracji bądź politycznej lub osadniczej. Wypróbowanym czytelnikiem jak widzimy jest znany politolog ukraińskiego pochodzenia, wielki przyjaciel Polaków, wykształcony na Uniwersytecie Wrocławskim, gdzie zdobył tytuł naukowy z dziedziny prawa międzynarodowego i współczesnej historii dra hab. tegoż Uniwersytetu. Jest on pisarzem politycznym, zajmującym się tematyką wołyńskiej rzezi Polaków przez ukraińskich nacjonalistów spod znaku UPA i OUN, przeprowadzających etniczną czystkę na terenie ziem wschodnich II Rzeczpospolitej. Na ten temat napisał szereg dokumentarnych dzieł świadczących o ludobójstwie dokonanym przez jego współziomków. W każdym polskim domu tego bolesnego tematu książki winny zapełnić domową biblioteczkę oraz biblioteki Uniwersytetów Amerykańskich. Niżej podpisany Sybirak kilka takich dzieł już od dawna posiada. Należy przy tym dodać, że dr W. Poliszczuk był również dzieckiem wojny wywiezionym przez NKWD w lutowej wywózce do dalekiego Kazachstanu w bydlęcych wagonach. Gratuluję przeżycia i wyrażam pełne uznanie za pracę jaką chlubnie wykonuje na rzecz wyjawiania makabrycznych mordów na przedwojennym Wołyniu.
2. Jako niezłomni dotychczas antyreżimowcy jak i zarazem antykomuniści zostaliśmy zaskoczeni Pańskim redakcyjnym wystąpieniem wydania weekendowego z dnia 16-18 lipca pod tytułem: “Pech prześladuje narcyzów, czyli Christophera Kurczaby wojna z KPA” z załączonym zdjęciem. W całostronicowym stwierdzeniu informacyjnym Pańskie pismo nie tylko podaje wiadomość o powstaniu dobitnie dywersyjnej organizacji o tytule “United Poles of America”w Waszyngtonie, której prezes KPA Wydział na stan Illinois jest sekretarzem, organizuje National American Polish Heritage Conference Washington, D.C., October 25-26, 2004 z opłatą $500.00 od osoby. Na konferencję zaproszono “ateistkę”, żonę prezydenta również ateisty, ob. Stolcmana-A. Kwaśniewskiego, ob. Jolantę Kwaśniewską, jako główną “damę” washingtońskiego wydarzenia. Z rozesłanej ulotki wynika, że tematem spotkania będzie omówienie problematyki jeszcze nie zjednoczonej Polonii. Co za perfidny temat! Widocznie opracowany w Warszawie, by po ciężkich próbach i odejściu na wieczną wartę żołnierskiej emigracji stanowiącej jedność Polonii amerykańskiej zjednoczyć po swojemu i na swoje “kopyto” nową Polonię, w której rej wodzić będą sympatycy postkomunistycznych “notabli” z Warszawy dalej z pomocą chicagowskich lizusów, jak 13-letni akowiec kampinoskich lasów, o którego czynach bojowych nie ma żadnej notatki dzisiaj w stopniu reżimowego “mjrcia” M. Pruska, stale zapraszanego na konsularne libacje ukoronowane reżimowymi wysokiej rangi “mendolami” jako nagroda za proreżimową robotę na przestrzeni komunistycznych rządów w PRL i SLD. Takich proreżimowych “lizusów” w Chicago niestety mamy jak mówią “ruscy” mnogo. Ubolewać należy, że wśród nich byli również i dalej są weterani zarówno gen. Wł. Andersa jak i gen. S. Maczka.
Ażeby godnie uczcić obecność pierwszej damy Warszawy, konsulat chicagowski zrobi wszystko, by washingtoński gość nie była osamotniona. 500-dolarowy wydatek dla niektórych uboższych konsularnych bywalców jest wydatkiem dosyć poważnym. I tu kto wie, żeby chciagowska placówka dyplomatyczna nie podpadła Warszawie, konsul Fr. Adamczyk będzie musiał uboższym uczestnikom tak ważnego spotkania zafundować darmowe bileciki. Przecież tzw. “Show” podpisany przez prezesa Wydz. KPA zblajtować nie może. Jeżeli reżimowy “mjr” ludowego wojska z okresu Paktu Warszawskiego nie pocałuje rączki ob. Jolanty K. w Washingtonie z medalami otrzymanymi za sprawą jej męża prezydenta III RP czerwonych medali, to konsularne progi mogą być zablokowane. Aby sprostać zadaniu umieszczonej w ulotce oczywiście informacyjnej jesteśmy pewni, że spora liczba proreżimowych sługusów z Chicago na organizującą się konferencję wyjedzie wraz z Komitetem Ob. Przebieg dywersyjnej działalności “niezłomni” będą śledzić i odpowiednie wnioski będziemy z wydarzenia tego wyciągać. Panu Redaktorowi należą się wyrazy uznania, że Pan ten temat świetnie rozpracował zakańczając swój tekst redakcyjny wieszem wielkiego poety Juliana Tuwima. Zastanawiamy się, dlaczego w tej materii milczy redakcja Dz. Zw. i przywódctwo Polonii Amerykańskiej z szanownym prezesem p. Edwardem Moskalem? Polonii zjednaczać nie trzeba! Przecież zjednoczona ona jest od czasu jej powstania. Jesteśmy pewni, że żaden delegat patriotycznej Polonii Amerykańskiej z całej Ameryki z tego podstępnego widowiska korzystać nie powinien. Pańskie pismo swoim stanowiskiem wyrażonym w swojej prasie udowodniło, że Pan jest naszym sojusznikiem - czyli niezłomnych takich weteranów jak wrześniowiec p. St. Kowalik, jak pancerniak Sybirak Leopold Witkowski oraz ci, którzy działalność Komitetu Ob. w Chicago pragną kontynuować włącznie z weteranem AK, uczestnikiem Powstania Warszawskiego, majorem 2 Korpusu p. T. Kuczewskim i kpt. Sybirakiem p. Cz. Szymańskim uczestnikiem bitwy o Monte Cassino. Ci panowie jak i niżej podpisany pozostają dalej członkami Komitetu Ob. zapraszając do udziału działaczy takich jak p. Jerzy Banasiak i jego ideowi przyjaciele z ROP-u p. J. Olszewskiego i A. Macierewicza. Dzisiaj kiedy zaczyna się tworzyć jakieś proreżimowe i prosyjonistyczne organizacje do przeciw akcji Komitet Ob. musi podjąć działanie. Polonii jednoczyć na reżymowe dyktando właśnie wybrano czas kiedy jesienią mają odbyć sie jubileuszowe obchody 60-lecia powstania Kongresu Polonii Amerykańskiej. Również jesienią odbędzie się Bankiet Dziedzictwa KPA na Stan Illinois. A teraz dowiadujemy się o imprezie dla ob. Joli K. Intryga dobrze zaplanowana. I dziwić się należy, że dostrzec tej właśnie intrygi proreżimowej nie może p. mec. Wydz. KPA na stan Illinois. A więc w tym kontekście działanie Komitetu Ob. musi być wznowione tym bardziej kiedy “niezłomni” już zapowiedzieli utworzenie pod kierownictwem Komitetu Ob. Komitetu budowy Obliska w hołdzie śp. płk. Ryszarda Kuklińskiego, polskiego bohatera narodowego w Chicago. Czy czasami nasza wyjawiona intencja nie jest powodem do tworzenia tego rodzaju organizacji, by później torpedować pracę Obeliska. Torpedowanie tego zjawiska już zauważyliśmy, gdyż SPK 31 2 Korpusu posiadające weterańskie działki zamiast być dumnym z udzielenia pod Obelisk miejsca, wpadło w popłoch i działki nie planuje ofiarować nie rozumiejąc, że śp. płk. R. Kukliński swoim bohaterskim działaniem pomścił wszystkie krzywdy jako sybiracy doznaliśmy z rąk sowieckiego komunizmu. Redakcja Kuriera Codziennego postąpiła szlachetnie poświęcając całe ostatnie wydanie (23-25 lipca 04) żałobnym obchodom prochów płk. R. Kuklińskiego w Warszawie z udziałem wielkiej rzeszy uczestników w katedrze Polowej Wojska Polskiego, gdzie głównym celebrantem był gen. J.E. arcybiskup Sławoj L. Głódź, który wygłosił historyczne pożegnalne przemówienie, nazywając zmarłego współczesnym Wallendrodem. Żegnali ponadto ważne osobistości z parlamentarnej opozycji z b. premierem J. Olszewskim na czele. Wydanie, o którym powyżej zasługuje na uznanie i każdy czytelnik winien zachować go na pamiątkę.
3. Bardzo ciekawy artykuł pod tytułem “Co się dzieje z Polonią amerykańską?” napisał drugi niezłomny tym razem weteran (pancerniak) Leopold T. Witkowski jak w lasach Wisconsin powstała druga dywersyjna organizacja w 1999 r. pod nazwą “Chicago Community Trust”, w której udział brał p. George Migała i jakaśpani Jesica Jagielnik z prezesem Bruce Newman i M. Wiet na czele. Jak pisze autor, że nowopowstała organizacja miała na celu zajęcie miejsca już egzystującej od 1944 r. Kongresu Polonii Amerykańskiej na czele, której stał założyciel mec. Karol Rozmarek. Również zażarty i niezłomny antykomunista, wielki Amerykanin a zarazem i wieli obrońca sprawy polskiej. Logika tekstu p.L. Witkowskiego jest trafna i porusza wiele punktów rozbijackiego działania osób będących “tubą” reżimu warszawskiego, który w tworzeniu nowych proreżimowych organizacji chce jednoczyć Polonię, by móc nią manewrować jak wymanewrowano chicagowski SWAP, w której rej wodzą reżimowi uliczni śpiewacy z Pagardu wałęsający się ciągle po sądach amerykańskich. Jedna sprawa została przegrana. Sprawa za pobicie członka Bol. Strzeleckiego szczegółowo opisana w Kurierze Codziennym, a zatajona przez Dz. Zw. odbędzie się w następnym miesiącu i to z udziałem “Ławy przysięgłych”.
Dziękując z góry proszę przyjąć należne wyrazy szacunku!
Niezłomny SJ. Imię i nazwisko znane Szanownej Redakcji.

P.S. Dwa dywersyjne ośrodki zdemaskowano!