Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

Jednoosobowy Komitet tow. Wł. Lisa zajmuje cenne miejsce w prasie!
Szanowny Panie Redaktorze,

I. To, że nie doszło do wybuchu III wojny światowej, w której Polska mogła się stać pogorzeliskiem atomowym to zasługa naszego bohatera śp. płk. dypl. Ryszarda Kuklińskiego, zmarłego 11 stycznia 2004 r. na Florydzie, a którego prochy spoczywają w Warszawie w Panteonie zasłużonych. Pańskie pismo, którego zmarły bohater wysoko cenił i darzył wielką sympatią, a to z uwagi na postawę odpowiadającą Jego postawie patriotyczno-ideową zwalczającą postkomunę podsunęło nam, weteranom-Sybirakom myśl, by tej postaci, ktora przez Jego działalność doprowadziła do upadku sowieckiego komunizmu w wyniku czego czerwone wojska musiały opuścić ziemie polskie - wybudowac okazały “Obelisk” na Jego chwałę, będącego zarówno pułkownikiem armii USA.
II. Byłem jednym z weteranów-Sybiraków, który wraz z weteranem-Sybirakiem kol. Wacławem Wierzbickiem i weteranem-Sybirakiem, kol. Leopoldem Witkowskim oraz prezesem Komitetu Obywatelskiego p. Jerzym Darskim jak i weterenem dywizji pancernej tow. Wł. Lisem (przyp. tow. z powodu stałego uczestnictwa w postkomunistycznym konsulacie), który przyklasnąwszy Pańskiej inicjatywie budowie wymieionego Obeliska uzgodniliśmy datę spotkania w Pańskiej redakcji (2003) by omówić zorganizowanie odpowiedniego Komitetu stworzonego z Kół kombatancko-sybirackich z wyłączeniem tych prezesów, którzy z postkomuną utrzymują wciąż jak tow. M. Prusek zażyłe stosunki mając udowodnioną przeszłość agenturalną zarówno do SB jak i do władz amerykańskich stanu Illinois na członka SWAP, kol. Jana Marszałka. Na spotkaniu tym uzgodniono stworzenie Komitetu Honorowego z wybitnych osobistości z administracji rządu USA, a to z racji, że śp. płk. dyp. R. Kukliński na skuktek swojej działalności był sprawdzonym antykomunistą i osobistości, którzy z nim współpracowali włączając z kraju jego przyjaciela prof. Józefa Szaniawskiego. Uzgodniono również stworzenie podkomitetu wykonawczego obejmującego organizacje nie tylko weterańsko-kombatanckie, ale społeczne włącznie z polonijnym harcerstwem i wymienionym Kom. Ob. Ponadto ustalono przede wszystkim do Honorowego Komitetu zaprosić Związek Narodowy Polski z prezesem Edwardem Moskalem na czele. Równocześnie zamierzamy zaprosić do wymienionego Komitetu Honorowego prezesa Polonii w Argentynie p. Jana Kobylańskiego. Do współpracy w Komitecie wykonawczym poprosimy wszystkie radiowe rozgłośnie nie będące na usługach postkomuny oraz prasę również antykomunistyczną. Sekretariat całego Komitetu będzie w rękach red. naczelnego p. Marka Bobera, wielkiego przyjaciela śwp. płk. Ryszarda Kuklińskiego i przyjaciela weteranów-Sybiraków. Przewodniczącym budowy Obeliska będzie natomiast osoba o prawym charakterze, mająca na Polonii respekt i powszechny szacunek. Nie będąca stałym gościem konsularnych libacji, tym bardziej, że obecny władca konsulatu nie raczył podać do prasy nie tylko nekrologu, ale zignorował i odprawioną mszę św. w intencji zmarłego naszego bohatera - pułkownika.
III. Z pewnością nie pominiemy w Komitecie Honorowym ambasadora III RP w Waszyngtonie p. Przemysława Grudzińskiego, który pierwszy w imieniu swego urzędu nekrolog o głębokiej treści o śmierci płk. R. Kuklińskiego do polonijnej prasy podał, następującej treści: “Odszedł człowiek, który w odpowiedzi na głos własnego sumienia i w głębokim przekonaniu o słuszności swojego wyboru zapisał heroiczną kartę w narodowym dramacie, która jest także częścią historii stosunków polsko-amerykańskich. Był skromny, gotowy ponieść największą ofiarę w służbie sprawy, w którą wierzył” (koniec cyt.). W następnym spotkaniu o nieustalonej dacie miano Komitet Wykonawczy uzupełnić członkami z przedstawicieli z organizacji powojennego uchodźstwa z wyłączeniem przedstawiciela AK tow. M. Pruska. Konkretnie do pracy budowy Obeliska przystąpimy kiedy administracja federalna rozwiąże problem iracki. A wtenczas rozpoczniemy swoje działanie dając władzom federalnym naszą sprawę do załatwienia. Przedstawiony powyżej skład Komitetu roboczego w stanie surowym, przewodniczącego wybierze dopiero na przyszłym spotkaniu. O całej sprawie powiadomiliśmy p. prof. J. Szaniawskiego, który o powiadomieniu ubiegłego lata przyjechał do Chicago gratulując słusznej inicjatywy, przywożąc do chicagowskiej Polonii przez siebie napisane książki o wyczynach śp. płk. R. Kuklińskiego w okresie służby dla sprawy polskiej, będąc na stanowisku oficera sztabu generalnego Paktu Warszawskiego, podporządkowanego dowódctwu Armii Czerwonej. Prof. J. Szaniawski przy okazji przywiózł dokumentalny film z obchodów pogrzebowych prochów zmarłego bohatera, które odbyły się w Warszawie z udziałem wielotysięcznych tłumnie zebranych uczestników. Film ten wyświetlono w zapełnionej sali parafialnej Jackowa gdzie narratorem był uczestnik tego pogrzebu sam prof. J. Szaniawski objaśniając cały przebieg pogrzebowych uroczystości. Salę bezpłatnie udostępnił proboszcz ks. dziekan Michał Osuch za co Komitet Obywatelski serdecznie podziękował. Na żadne “nagrobki” donacji nie pobierano. Naszym zamiarem jest wystawienie w Chicago pokaźnego Obeliska takiego jakiego starożytni Egipcjanie lub Rzymianie stawiali swoim wielkim wodzom. Tow. Wł. Lis nie widzi różnicy między Obeliskiem a nagrobkiem. Nagrobek oznacza, że w tym miejscu są pochowane zwłoki jak na cmentarzu. Natomiast zwłoki śp. płk. dypl. R. Kuklińskiego spoczywają w miejscu urodzenia naszego kolegi wojskowego, który swoim heroicznym czynem zapobiegł III wojnie światowej. A więc tow. W. Lis żadnym przew. samozwańczego Komitetu nie jest.
Film ten już widzieliśmy! Dziekuję! S. Jarosz, b. żołnierz-Sybirak gen. Wł. Andersa