Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

Order Uśmiechu dla pani Zofii

W miniony poniedziałek, 13 lutego, w salach bankietowych White Eagle odbyła się uroczystość naprawdę wyjątkowa. Mieszkanka Chicago, pani Zofia Solarczyk udekorowana została słynnym już chyba na cały świat “Orderem Uśmiechu” - jedynym odznaczeniem, jakie dzieci przyznają dorosłym.
Pani Zofia już od kilkudziesięciu lat niesie pomoc dzieciom, które są w potrzebie - chorym, niepełnosprawnym, pochodzącym z rodzin patologicznych. - Chciałabym serdecznie podziękowć tym wszystkim, którym moje apele nie pozostają obojętne. Bo bez ich pomocy niewiele mogłabym zdziałać - zadeklarowała laureatka tuż po otrzymaniu odznaczenia.
Pani Zofia jest już 717 kawalerem Orderu. A ceremonia wręczenia odbyła się zgodnie z obowiązującą od prawie czterdziestu lat tradycją. W roli heralda wystapił członek kapituły Orderu Uśmiechu, Marek Michalak, który specjalnie na tę okazję przyjechał do Chicago z Polski. Najpierw - zgodnie z obyczajem - przywołał panią Zofię, a nastepnie wręczył jej do wypicia puchar zawierający sok z cytryny. Odznaczona wypiła zawartość pucharu duszkiem. - Bardzo smaczne - zadeklarowala z uśmiechem, który trzeba uznać za niewymuszony.
Warto wiedzieć, że idea Orderu Uśmiechu zrodziła się jeszcze w latach 60-tych ubiegłego stulecia. Wiąże się z jedną z popularnych w owym czasie “dobranocek” - Jackiem i Agatką oraz ich telewizyjną “matką”, Wandą Chotomską. Pani Wanda wizytowała jeden ze szpitali dla dzieci, i właśnie wtedy przebywający w nim mały chłopiec zadeklarował, że chetnie wręczyłby telewizyjnemu “Jackowi” jakiś order. Oczywiście za jego “zasługi na niwie niesienia dzieciom radości”. Pomysł - choć z pozoru banalny - został pochwycony przez dziennikarzy “Kuriera Polskiego” i po krótkim czasie poproszono dzieci, by same wybrały tych, którzy zasługują na ich szczególne uznanie. Odzew przekroczył najśmielsze oczekiwania pomysłodawców - do redakcji wpłynęło ponad 40 tysięcy listów z kandydatami i uzasadnieniami nominacji. Wtedy też powstał projekt odznaczenia - jego autorką była 9-letnia Ewa Chrobak. Perwszym kawalerem Orderu Uśmiechu została Ewa Szelzburg - Zarębina, popularna autorka książek dla dzieci.
Wśród 717 kawalerów Orderu Uśmiechu znaleźli się m.in: Jan Paweł II, Matka Teresa z Kalkuty, Dalaj Lama, Hillary i Bill Clintonowie, księżna Sarah Fergusson, Steven Spielberg. Liczni autorzy książek dla dzieci: wśród nich szwedzkie pisarki Tove Jansson (“Muminki”) oraz Asrid Lindgren (“Pipi”), albo autor “Czterech Pancernych i Psa” - Janusz Przymanowski czy bardzo popularna w ostatnich latach Joanne Rowling, kojarzona oczywiście z Harry Potterem. Nie brak znanych aktorów, polityków, społeczników, filantropów - jednym słowem tych wszystkich, którzy swą pracą i działalnością niosą dzieciom uśmiech. I w rewanżu od nich właśnie Order Uśmiechu otrzymują.
Trzeba wiedzieć, że pani Zofia nie jest jedynym kawalerem Orderu mieszkającym w Chicago. Na poniedziałkowej ceremonii była też obecna pani Maria Dziura, która wcześniej otrzymała to najsympatyczniejsze chyba odznaczenie na świecie. Z innych kawalerów - chicagowian przypomnieć trzeba pana Krzysztofa Rostka. A nie wszyscy wiedzą, że właśnie w Chicago urodził się także odznaczony niegdyś pisarz Alfred Szklarski, autor popularnych opowieści podróżniczych o przygodach Tomka, na których wychowały się całe pokolenia rodaków.
Oczywiście na poniedziałkowej uroczystości nie mogło zabraknąć tych, którzy chcieli panią Zofię wyróżnić - dzieci, których sporo zebrało się u “Białego Orła”. A wzruszona lauretka długo przyjmowała gratulacje. My oczywiście też się do nich dołączamy...
Tekst i zdjęcia: Jerzy Filipkowski