Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

Czar St. Petersburga nad Jeziorem Michigan

Schłodzony doskonały szampan i mrożona “stolicznaja”; bliny z kawiorem, jesiotr i wędzony łosoś na przystawkę, serwowane przy blasku świec i dyskretnie płynącej nastrojowej muzyce przez obsługę w odświętnych liberiach z pagonami i białych rękawiczkach - to zaledwie preludium kulinarnej i duchowej uczty, jaka czeka gości, którzy skierują swe kroki do restauracji ZHIVAGO.
Gdy na miejscu powita ich car i caryca w tradycyjnych bojarskich strojach, gdy orkiestra zagra do tańca rosyjskie (i nie tylko) standardy muzyki rozrywkowej, gdy na stół zaczną wjeżdżać jeden po drugim kolorowo i fantazyjnie zaaranżowane półmiski z apetycznymi świeżutkimi potrawami podawanymi w niespotykanych gdzie indziej ilościach, kiedy kielichy wypełnią się przednim winem i wódką - łatwo jest ulec złudzeniu, że znajdują się w którymś z renomowanych ekskluzywnych lokali gdzieś w Moskwie lub Petersburgu, nie zaś na Gross Point Road w podchicagowskim Skokie, na bliskich północnych przedmieściach “Wietrznego Miasta”.

***
Wykwint i elegancja, gastronomiczny przepych i fantazja, otwartość i gościnność - słynna “rosyjska dusza” - przy tym ceny usług skalkulowane tak, by nie odstraszyć gości z nieco chudszym portfelem, to dewiza, która od początku działalności przyświecała właścicielom ZHIVAGO, gdy przed siedmioma laty lokal otwierał swoje podwoje. Że ta biznesowa strategia okazała się nadzwyczaj skuteczna, świadczyć może fakt, iż od szeregu lat restauracja ta zaliczana jest do najlepszych i zarazem najbardziej lubianych przez klientelę lokali rozrywkowo-gastronomicznych “z etniczną nutą”, na których brak w Chicago nikt przecież narzekać nie ma powodów. Najlepszą wizytówką ZHIVAGO pozostaje fakt, że podczas weekendu stanowczo zalecane jest dokonanie tam rezerwacji - po prostu naprawdę trudno wtedy o wolne stoliki, choć i “w tygodniu” lokal odwiedzany jest chętnie przez grono bywalców, m.in. okolicznych biznesmenów, przywabianych ofertą atrakcyjnego i niedrogiego lunchu w eleganckich wnętrzach.
Elegancki wystrój lokalu rzuca się bowiem w oczy już od wejścia - to m.in. oznaka tego, że już od chwili przybycia traktowani tam będziemy z szacunkiem, pod hasłem “klient nasz pan”. Zapewniają zresztą o tym gospodarze ZHIVAGO, dla których renoma firmy i zadowolenie odwiedzających ich przybytek gości, jest punktem honoru i zarazem kluczem do biznesowego sukcesu. W towarzystwie Olega Biloshkurskiego (wywodzącego się z Tarnopola), obok Roberta Farbera z Kijowa, będącego jednym ze współwłaścicieli restauracji ZHIVAGO, zachęcamy więc do wspólnego zwiedzenia tego pełnego pokus gastronomicznych lokalu...

***
Naszą wizytę oczywiście najlepiej zacząć od baru, by w spokoju, przy dobrym drinku lub piwie, ew. włoskim espresso lub aromatycznej herbacie, móc odnotować wstępne wrażenia i wywiedzieć się o pełną gamę usług, oferowanych w ZHIVAGO (a są to, jak się niebawem przekonamy, nie tylko huczne dancingi i “popuszczanie pasa” przy uginających się od wyśmienitych potraw i napojów stołach).
Położony strategicznie przy głownym wejściu, dyskretnie oświetlony MARTINI BAR & LOUNGE oferuje spragnionym przybyszom bogaty wybór trunków z całego świata - tych doskonale oraz nieco mniej znanych. Warto jednak w pierwszym rzędzie rzucić okiem na listę oferowanych tu w charakterze aperitifu koktajli przyrządzanych na bazie najlepszej rosyjskiej wódki i martini - wytrawnego i półsłodkiego; panie znajdą tu m.in. modny drink “cosmopolitan”, spopularyzowany przez bohaterki serialu telewizyjnego “Sex in the City”, panowie - również klasyczne wytrawne martini z wódką i oliwkami na przekąskę i dla zaostrzenia apetytu - na życzenie oczywiście “wstrząśnięte, nie mieszane”, jeżeli przykładowo na ten jeden wieczór zechcą się w cielić w bohatera cyklu powieści Iana Fleminga.
Lista dostępnych w barze koktajli na bazie martini jest zresztą tak długa i imponująca, że dostarczyć może lektury na dobrych kilka chwil - wszystkie własne sugestie konsumenta są też oczywiście chętnie przyjmowane i realizowane (dodać trzeba, z prawdziwie słowiańskim wdziękiem - w naszym wypadku przez uroczą i najwyraźniej biegłą w swoim fachu barmankę o imieniu Luba, mówiącą dość płynnie po polsku z uroczym wschodnim akcentem; wypada dodać w tym miejscu, z ukłonami w stronę gospodarzy, że w ZHIVAGO na tzw. barierę jezykową trudno raczej natrafić - jeśli nawet ktoś z przybyłych tu po raz pierwszy gości zupełnie “inglisz”nie włada, to i tak z wykwalifikowaną i życzliwą obsługą porozumie się bez problemów w swoim lub też zbliżonym brzmieniem języku). Oprócz whisky, koniaków i wódek, w MARTINI BAR & LOUNGE, jak i już przy stoliku w salach bankietowych, warto zwrócić uwagę na listę win, liczącą grubo ponad trzydzieści pozycji i stale uzupełnianą: obok gatunków włoskich, francuskich, kalifornijskich, bądź też importowanych z Chile, Argentyny czy Izraela (a to obecnie w rankingach światowych czołówka), natrafimy tam również na cenione przez znawców specjalnie sprowadzane do USA wykwintne wina rosyjskie i gruzińskie, nmające nie tylko wśród emogracji rosyjskiej swoich zdeklarowanych wielbicieli. Miłośnicy złotawego chmielowego napoju z pianką również nie powinni poczuć się tutejszą ofertą rozczarowani: wśród bogatej palety piw, w tym, prócz amerykańskich, również niemieckich, czeskich i polskich, natrafią również na gatunki ukraińskie, litewskie czy rosyjskie - jak np. kultowe niemal w Rosji mocne piwo “Baltika #3” z St. Petersburga, o zawartości alkoholu 4,8%, nieco przypominające w smaku nasze mocne piwa, z “Żywcem” na czele.

***
Z przytulnego baru, nadal w towarzystwie Olega (to młody jeszcze, przystojny człowiek, który do USA przybył przed dziewięciu laty, gdzie zdążył też zdobyć bogaty życiorys działalności w branży biznesowo-gastronomicznej, pracujc między innymi w polonijnych lokalach), udajmy się dalej - na właściwe, sale bankietowe.
Tych zaś w ZHIVAGO znajdziemy aż cztery: według gustu i zapotrzebowań, w zależności od charakteru organizowanej przez nas imprezy i liczby spodziewanych gości - od 20 po 300 osób!
Najbardziej imponujący i największy spośsród “lokali wlokalu” wydaje się być na pierwszy rzut oka The Grand Imperial Ball Room: rozległa sala taneczna z biało-czarnymi marmurowymi parkietami tanecznymi, podium dla orkiestry, kryształowymi żyrandolami i kinkietami, stołami pokrytymi jedwabnymi obrusami i zastawianymi porcelaną oraz typowo rosyjskimi, również rżnietymi w krysztale, pucharami i kieliszkami. To rzeczywiście wywiera niezatarte wrażenie już przy wejściu; to tu zresztą przywitają uroczyście nas i naszych gości Car i Caryca przy głośnym tuszu orkiestry, jeśli właśnie w wielkiej cesarskiej sali balowej restauracji ZHIVAGO zdecydujemy się zorganizować nasze przyjęcie.
Tuż obok oczekuje nas zresztą, choć nieco bardziej kameralne od Wielkiej Sali Imperialnej, nas kolejne reprezentacyjne pomieszczenie skrzące blaskiem kryształu: to THE FOUNTAIN ROOM, sala mogąca w komfortowych warunkach pomieścić do 120 przybyłych gości (którym podczas konwersacji towarzyszyć będzie, prócz dźwięków orkiestry, również dyskretny szum tytułowej fontanny - a szczególnie podczas upalnego chicagowskiego lata bankiet zorganizowany w takim oryginalnym wystroju będzie z pewnością długo wspominany; umieszczoną centralnie fontannę w sali tanecznej z łezką w oku wspomnieć mogą chyba zresztą bywalcy dancingów w dawnej rosyjskiej restauracji “Trojka”położonej w rozległej amfiladzie gmachu warszawskiego PKiN - ale, zapewniamy, zwłaszcza miłośników filmów z ducha St. Barei - to na pewno nie to samo! Sala Fontannowa w ZHIVAGO to również widok przez francuskie okna (sięgające od podłogi po sufit) na wypieszczony ogród, interesujące obrazy na ścianach, prawdziwie europejska atmosfera w odległości zaledwie kilku mil od Jeziora Michigan. W tej sceneri skosztujecie Panśtwo: szaszłyki z polędwiczek, pieczonego łosośia, baraninę w sosie winnym, śródziemnomorskie szaszłyki Flambe, syberyjską Pelmeni, kurczaka z grzybami w cieście francuskim.
Dla poszukujących nieco bardziej intymnej atmosfery - takiej bez - przynajmniej początkowo “tańców, hulanek, swawoli,”no i oczywiście “bez krępacji”- restauracja ZHIVAGO gotowa jest udostępnić sale prywatne z własną, niezależną obsługą kelnerską - takie rodzinne bądź czysto towarzyskie spotkania do 20 osób warto jest przeprowadzić w jednym z kilku dostępnych na miejscu tzw. “private rooms”, w przedwojennej terminologii zwanych w Polsce “gabinetami”, gdzie kelnerzy i kucharze wysłuchają troskliwie i zrealizuja nasze najbardziej nawet wyszukane kulinarne gusta, gwarantując zarazem gościom nieocenioną atmosferę prywatności. Warto zarezerwować takie prywatne przyjęcie z pewnym wyprzedzeniem, dzwoniąc do ZHIVAGO pod numer tel. (847) 982-1200 i pytając o “private rooms parties’ options”. Zawodu nikt z pewnością nie dozna, zwłaszcza że liczyć można na wiele zniżek związanych z naszym przyjęciem, w tym możliwością dowiezienia na miejsce własnego alkoholu. Ale o tym poniżej...

***
A teraz zapraszamy do stolików - przyzywa Oleg - od czego byście najchętniej zaczęli Waszą gastronomiczną przygodę w ZHIVAGO?
Najchętniej więc może piętnaście zakąsek na zimno tj. łosoś po carsku, kawior czerwony i czarny, jesiotr po kspijsku, rozmaite sałatki i dużo więcej, a i sześć na ciepło np. raki, szaszłyki, kaczka po moskiewsku, kuropatwy, steki, to tylko na przywitanie - proponuje Oleg, po czym roztwiera przed nami całą szeroką ofertę ZHIVAGO:

- “Wesele - stwierdza nieco pesymistycznie nasz rozmówca - to dużo kłopotów. My ten problem staramy się naprawdę naszym gościom naprawdę ułatwić: - Załatwiamy im limuzynę, kwiaty, fotografa i co jeszcze można zażądać. Orkiestra, żeby grała taki, a nie inny repertuar? Masz to!
Generalnie mamy układ z naszymi współpracownikami: to jest właśnie z videofotrafami, fotogtrafami, najlepszymi w mieście kwiaciarniami - po prostu, jesteśmy najlepsi. Pracujemy z nimi na stałe już od kilku dobrych lat. Dzięki temu możemy zaoferować też dobre ceny.
Zapraszamy państwa młodych na konsultacje, przedstawiając im uczciwie ceny naszych usług: spośród tzw. “package’ów - na pewno znajdą typ wesela dla siebie - z taką czy inną muzyką, ceremonią polską, ruską czy inną. To co najmniej 15% mniej, niż u innych firm, poza tym załatwiamy to wszystko jednocześnie - zamawiając u nas, nie musisz się troszczyć o nic więcej.
- Do nas można również przynieść własny alkohol na własną imprezę - podreśla Oleg, po cenie “sklepowej”. Można ustalić w swoim lokalnym sklepie, że np, “ucho” ”sterlinga” czy innej popularnej wódki sprzedadzą Ci za przykładowo $20.00; u nas wobec tego po umówieniu nabędziesz tę samą butelkę za tę samą cenę, a Ty nie będziesz się musiał kłopotać o transport opakowań z alkoholem. Poza tym zapłacisz za to tylko, co Twoi goście spożyją na miejscu. ni kropli więcej. Is it a deal?
- Tak, Oleg, to z pewnością jest dobry “deal”. Co jeszcze możesz nam zaoferować?
- Przyjęcia od 20 do 300 osób, tzw. “corporate parties”, prywatne lunche, urocze kolacyjki we dwoje - ewentualnie również z rodzicami - sobotnie i niedzielne brunche, z bardzo zróżnicowanym menu, szampanem i innymi trunkami do wyboru, do koloru i bez ograniczeń,w soboty zobaczyć możecie Państwo Bally Dancer Show. W prywatnych lożach zapewniamy też - na życzenie - pianistę; jeden z nich to mój imiennik, Oleg, niegdyś solista słynnego moskiewskiego cyrku Jurija Nikulina, porównywalnego pod względem artystycznym ze znanym powszechnie “Cirque de Soleil”, jest on u nas. Możecie jego występ zamówić na swoją prywatną imprezę, nawet na 2 godziny za darmo, jeśli macie taki “deal”.
O swoich specjalnych spotkaniach u nas, i o Waszych najbardziej nawet wyszukanych wyobrażeniach, rozmawiajcie ze mną w “ZHIVAGO”pod adresem 9925 Gross Point Road, Skokie, IL 60076 - z autostrady nr 94 bardzo łatwo tam trafić, a w razie potrzeby możemy po Was wysłać limuzynę (rzecz jasna za uprzednim umówieniem).

Nie można zapomnieć, że “Zhivago” i jego gospodarze już myslą o zakochanych i przeznaczonym właśnie dla nich dniu świętego Walentego, czy - jak kto woli “Valentine’s Day”. Właśnie w poniedziałek, 14 lutego (od godz. 5:00 po południu) restauracja przygotowała niespodziankę dla wszystkich zakochanych. Jeśli pragniecie Panowie zaimponować Wybrance waszego serca, przypomnijmy, że romantyczna kolacja w tak specjalnym dniu i wtak eleganckim lokalu nie musi wcale wiązać się z większymi w Waszych kieszeniach. “Zhivago” bowiem proponuje kilka zestawów kolacji w dniu serduszkowym już od 24 dolarów. Oczywiście, składających się z lampki wina, wykwintnych przystawek, znakomitej kolacji oraz deseru. Zakosztujecie wyżej opisanej, niepowtarzalnej atmosfery, oczywiście przy nastrojowej muzyce, wykonywanej przez rosyjskich artystów. Jak nadmienia nasz gospodarz, trzeba wcześniej dokonać rezerwacji stolika, bo chętnych - jak co roku - będzie z pewnością wielu. Poniżej podajemy telefon i... do zobaczenia w “Zhivago”!


Serdecznie zaprasza: Robert i Oleg, tel. 847-982-1400
fax: 847 - 982-1732 (stamtąd możesz otrzymać nasze aktualne menu z cenami, również po polsku). Na żądanie, za uprzednim umówieniem, gwarantujemy dowóz zawsze świeżych dań na Waszą prywatną imprezę). Po szczegóły proszę dzwonić pod ten sam numer: (847)-982-1400 i prosić o “catering manager” - po polsku, rosyjsku lub angielsku. Pozostajemy do Waszych usług.

Jesteśmy otwarci również podczas wszystkich dni świątecznych. Oczekujemy Waszych zamówień i sugestii - ich spełnienie pozostaje naszą ambicją! Zapraszamy Państwa serdecznie - Wy zaproście swoich gości, a my sprawimy, że pozbędziecie się kłopotu! Starania możecie pozostawić nam.


Przyrządzane w kuchni restauracji ZHIVAGO zestawy dań na wynos (również całe kompozycje bankietowe) , zawsze pod nadzorem szefa kuchni, który osobiście ręczy za ich świeżosć i pierwszorzędną jakość, można zamówić wprost z dostawą do domu, wraz (na specjalne życzenie) z kelnerami w liberiach i białych rękawiczkach, którzy dostarczą je bezpośrednio na Wasze stoły: po usługi typu “catering” proszę dzwonić pod numer (847) 982-1400.

Jerzy Filipkowski