Amerykańscy sportowcy pamiętają Ojca Świętego
W ostatnich dniach w sekcjach sportowych mediów całego chyba
świata dominują wspomnienia Jana Pawła II. Polskie gazety
najczęściej przywołują te, które były udziałem gwiazd polskiego
sportu - Wojciecha Fibaka, Zbigniewa Bońka, wielu mistrzów
olimpijskich. Przypomina się, że w tym samym dniu, gdy Karol
Wojtyła został wybrany Papieżem (16 października 1978 roku)
Polka Wanda Rutkewicz, jako pierwsza kobieta w historii wspięła
się na najwyższy szczyt globu - Mount Everest. Trzeba jednak
wiedzieć, że i sportowcy Stanów Zjednoczonych pamiętają Jana
Pawła II. Jak zresztą wszyscy ludzie na całym świecie...
Najnowszy numer tygodnika Sports Illustrated przynosi artykuł,
przedstawiający Jana Pawła II jako zapalonego sportowca. Lolek
- bramkarz - przypomina jego młodzieńczy przydomek publicysta
SI, nie zapominając jednoczesnie o innych pasjach Karola
Wojtyły - wędkarstwie i narciarstwie. Dziennikarz najpopularniejszego
w Stanach czasopisma sportowego przypomina, że młody Karol
Wojtyła nie bał się pływać w rwących nurtach przepływających
przez Wadowice Skawy, zaś przybywający do miejsca jego urodzenia
pielgrzymi do dziś mogą oglądać boisko, na którym grał niegdyś
w piłkę. Przyjaciel przyszłego Papieża z lat młodzieńczych,
Jerzy Kluger zauważa, że zimą Karol Wojtyła grywał w hokeja,
a nierzadko (w towrzystwie przyjaciół) wybierał się na wędrówki
w nieodległe od Wadowic góry, chętnie też oddawał się kajakarstwu.
Publicysta Washington Post przypomina, że już w pierwszym
roku swego pontyfikatu Jan Paweł II polecił zainstalować basen
w swej letniej rezydencji, Castel Gandolfo. Przypomina też
dowcipne słowa Papieża, który powiedział wówczas, że to na
pewno wyniesie taniej, niż zorganizowanie nowego konklawe
- co tylko może świadczyć, o znaczeniu, jakie Jan Paweł II
przywiązywał do rekreacji. Autor artykułu, powołując się na
słowa autora biografii Jana Pawła, Georgea Weigela, stwierdza,
że poprzez 15 pierwszych lat swego potyfikatu Papież często
ucinał sobie przejażdżki narciarskie, cudem zaś było, że udawało
mu się uniknąć natręctwa włoskich paparazzi. Zauważa też,
że - już jako głowa państwa watykańskiego - przyjął na audiencjach
wielu sportowców. Nikt chyba nie jest w stanie ich wszystkich
zliczyć, byli wśród nich m.in. Muhhamed Ali, koszykarze Harlem
Globtrotters i wielu innych. Na jednej z ostatnich audiencji,
w styczniu bieżącego roku gościli u Jana Pawła II przedstawiciele
koncernu motoryzacyjnego Ferrari, z ich najsłynniejszym reprezentantem,
Michaelem Schumacherem.
Prezydent i właścieciel znanych na całym świecie Harlem Globetrotters,
Mannie Jackson, już w kilka godzin po odejściu Wielkiego Paapieża
oświadczył: Choć Jego głos został zagłuszony przez śmierć,
jego duch będzie zawsze oddziaływał na Kosciół katolicki i
na ludzi całego świata. 79-letni Jackson znajdował się wśród
przedstawicieli Trotters, którzy w listopadzie 2000 roku
odwiedzili Ojca Świetego.
John Pages z magazynu internetowego Sun plus Stars wraca panmięcią
do 29 października 2000 roku, gdy Jan Paweł II na Stadionie
Olimpijskim w Rzymie koncelebrował milenijną mszę świetą dla
sportowców. Publicysta przytacza obszerne fragmenty wygłoszonej
wówczas przez Ojca Ś więtego homilii, w której m.in. porównał
Jezusa Chrystusa do sportowca, nazywając Go najsilniejszym
atletą Pana Boga, który pokonał swego rywala, szatana mocą
Ducha Świętego. Owego pamiętnego dnia Jan Paweł II nie tylko
odprawił mszę świętą dla sportowców z całego globu, ale obejrzał
też mecz piłkarski Włochy - Reszta Świata, który uświetnił
obchody milenijne.
Z kolei Amanda Vollrath, dziennikarka portalu The Dog Street
Journal przypomina, jak bardzo Ojciec Święty doceniał wychowawczą
rolę sportu. Jak często podkreślał, że sport jest po to by
ludzi łączyć, a nie dzielić. Jak bardzo przeciwstawiał się
korupcji i nieuczciwości w sporcie, a także zmorze współczesnej
rywalizacji, czyli dopingowi. Vollrath przypomniała także,
że właśnie Jan Paweł II powołał rok temu do życia Departament
Sportu w Watykanie, który miałby pozytywnie wpływać na młodzież
i kreować dobry wizerunek sportowej rywalizacji.
Niemal dokładnie rok temu, w pierwszych dniach kwietnia 2004
roku wizytę u Ojca Świętego złożył bodaj najpopularniejszy
przedstawiciel futbolu w ostatnich latach - quarterback New
England Patriots, Tom Brady. - Byłem zdenerwowany, jak nigdy
wcześniej w mym życiu - wspominał tamto spotkanie Brady. -
Wychowałem się w katolickiej rodzinie, więc spotkanie z Ojcem
Świętym było wydarzeniem, którego nigdy nie zapomnę. I cieszę
się, że gra w futbol dała mi możliwość spotkania Papieża,
i mam nadzieję, że spotkanie to wpłynie na moje przyszłe życie
- zwierzał się futbolowy as nad asy, gwiazda kilku ostatnich
potyczek o Super Bowl.
Wielu publicystów przypomina, że Jan Paweł II udzielał błogosławieństw
uczestnikom wszystkich zawodów sportowch. Przed każdą z olimpiad,
jakie za jego pontyfikatu się odbywały (a było ich aż siedem)
wygłaszał specjalne przesłania do sportowców - olimpijczyków.
Przypominane są choćby słowa, które wypowiedział kilka miesięcy
temu, w sierpniu 2004, tuż przed rozpoczęciem Igrzysk Olimipjskich
w Atenach: - Całym sercem wierzę, że na tym świecie, prześladowanym
przez tak wiele różnych form nienawiści i terroryzmu, tak
ważne wydarzenie, jakim są Igrzyska Olimipjskie będą okazją
do spokojnego spotkania i promocji zrozumienia i pokoju pomiędzy
ludźmi - powiedział Ojciec Święty. - Podczas olimpiady i jakichkolwiek
wydarzeń sportowych na całym świecie, polecę ich uczestników
matczynej opiece Przenajświętszej Dziewicy - dodał Jan Paweł
II, który pamiętne orędzie wygłosił przebywając w Castel Gandolfo,
swej letniej rezydencji.
Wspomniany już wcześniej Weigel, historyk Kościoła, zapytany,
którego z poprzednich Papieży możnaby - pod względem usportowienia
- porównać do Jana Pawła II, odpowiedział lakonicznie: - Pius
XI był zapalonym alpinistą, tio chyba najbardziej pamiętany
przeze mnie przykład. I słowa Weigela też świadczą, jak bardzo
Jan Paweł II wyróżniał się spośród swych poprzedników.
Washington Post cytuje także słowa prezesa Włoskiej Federacji
Piłkarskiej, Franco Carraro: - Jan Paweł II był Papieżem,
który uważał sport za jeden z najważniejszych nośników dialogu
między ludźmi, zwłaszcza między ludźmi młodymi. Dzieci, młodzież
i wszyscy sportowcy całego świata, w ciagu 27 lat jego pontyfikatu
doznawali szacunku i nadzwyczajnej miłości Jana Pawła II.
Nie ulega wątpliwości, że pamięć Jego pozostanie w sercach
i umysłach wszystkich - powiedział Carraro.
Jerzy
Filipkowski
|