Żyjemy w wieży Babel
Rzuć wapno na druty - slogan warszawski
Bóg widział ich pychę i pomieszał im języki - ST
Zło nie śpi
I. Nie będę złośliwy wobec starszych ludzi, szczególnie rodziców dzieci XX wieku, no ale gdy wspomnę moje dzieciństwo, to było tak: ojciec miał słowo i matka miała słowo w wychowaniu dzieci: ocenie co jest dobre, a co złe wobec swojego dziecka Nuśka - Januszka. Teraz starzy się nie liczą w ogóle, dzieci mają rację. Słyszę w radio audycję z Warszawy 2002 rok: dialog: rzuć wapno na druty, co się tłumaczy: daj mi rodziców do rozmowy. Złapałem się za głowę i wyszedłem na spacer po Austinie (mieszkam na Jakubowie).
Obecnie XXI wiek: dzieci więcej wiedzą od rodziców, no mam tu zastrzeżenie, czyżby 43-letni ojciec mniej wiedział od 13-letniego syna np. Filipa? Myślę, że nie.
Abstrahując już od doświadczeń, bo wiem na 100%, że ojciec ma ich więcej, tzn. ten 43-letni na pewno, emigracja, praca, mieszkanie, Italia, Nowy Jork, tęsknota etc. A taki synek Filipek nic o tym nie wie, i nie ma przykrych doświadczeń. A może to i dobrze dla niego. Niech on ma lepiej aniżeli jego tatuś. Sic!
Świat się zmienia, szczególnie tu w USA, gdy w zasięgu ręki mamy wszystkie niemal informacje. W normlanie funkcjonującym domu jest wszystko, dzieci nie martwią się o nic, jedynie o wolne godziny, o wyjście i przyjście. Tu tkwi największy problem. To jest ważne: ile mam wolności, a ile niewoli domowej.
II. Dlaczego żyjemy w wieży Babel? Ano, bo nie możemy się dogadać (aluzja do wydarzeń w Polsce) tak jak wtedy ci ludzie z opisu biblijnego sprzed 4 tysięcy lat p.n.e. Budowali wieżę aż do nieba i co? Pokłócili się, chcieli przechytrzyć Boga Jahwe - pokazać, my potrafimy bez Twojej pomocy i przegrali.
Pan Bóg - Jahwe - pomieszał im języki - budowa stanęła w martwym punkcie - nie ukończyli szlachetnego dzieła, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. Tak jest i współcześnie na początku XXI wieku, ludzie nie mogą się dogadać w sprawie pokoju, ustroju i wspólnego dobra w imię pychy i wygórowanych, niezdrowych ambicji. Przegrywają.
Zło nie śpi. Niszczą wspólne dobro. A Zły czyha.
Jan H. Darłak
***
Intryga
Motto: Gdy idziesz do kobiety, nie zapominaj o biczu - Fryderyk Nitsche
Nie płakać po stracie przyjaciela... - Seneka
I. Na polskiej scenie politycznej działa panienka pan poseł o kilku imionach: Jan Maria Władysław Rokita. Jest taką przyboczną damą w stosunku do p. Tuska Donalda, szefa PO i w stosunku do społeczeństwa polskiego i wyborców. Za wszelką cenę widać to w TVN24 - chce się przypodobać - flirtuje i nadstawia pupy. Z boku (Kwitoniusz) podpowiada mi, że to łajdak i taka krakowska kurtyzana, i że to niedopieszczony syneczek, maminsynek, ciocisynek etc. Wychowanek Pieronka czy coś takiego. Rokita nas denerwuje , mówi dawny SB-ek Jacek, kontraktor, a kiedyś urzędnik SB w Krośnie - inwigilujący kler na Podkarpaciu.
Zle wyraża się o PO i o Wałęsie. Mówi, że były prezydent był ich człowiekiem. Zaprzeczam mu w dalszej rozmowie i mówię, że kilku biskupów akurat znałem z okresu studiów krakowskich. Np. rektora ówczesnego ks. Franciszka Macharskiego, obecnego kardynała, ks. prof. T. Pieronka, ks. prof. M. Jaworskiego (Lwów), ks. abp. J. Życińskiego - Lublin, Zająca i Guzdka z Krakowa. Wykładali na PIT-cie - Papieskim Instytucie Teologicznym, a od 1981 r. Papieskiej Akademii Teologicznej. Znałem ks. prof. Ignacego Różyckiego i ks. prof. T. Ślipko, jezuitę. Lata 70. (PIT).
Przyjaźniłem się z red. J. Turowiczem (+1999), red. naczelnym Tygodnika Powszechnego,z poetą Markiem Skwarczyńskim, znałem wielu red. z krakowskiego środowiska Znaku i Tygodnika Powszechnego. Chodziłem na wykłady ks. prof. Józefa Tischnera (+2000).
II. Dzisiaj słyszę: niektórzy z Krakowa zmienili poglądy. Dlaczego? Po co? Nie umiem odpowiedzieć. Żydzi są wpływowi. Natomiast katolicy mają swój kierunkek i cel w życiu i działaniu. Dekalog i nauczanie Jana Pawła II. To wystarczy. Tu następuje iskrzenie - judaizm spotyka się ze zdrową nauką Jana Pawła II i neotonizmu. (św. Tomasz z Akwinu +1274). Intryga w polityce? Co za słowo?
Podstęp? - w czyim imieniu i dla kogo? - pytam ustami Krakusa? Centusia.
Cała Polska patrzy na rozgrywki PO i PiS-u. Patrzy orzeł w koronie! Pragnie latać. A nie może...
Jesteśmy zgorszeni postawą polityków. Patrzę: Tusk i Rokita - oblubieńcy?
Ostatnio Komorowski w nowej masce (potulny) ciągle występuje w telewizji TVN24. Kłamią i rozbijają Sejm Rzeczypospolitej. Media doskonale działają na podświadomość ludzi. Ci ludzie z PO twierdzą bezczelnie, że PiS nic nie zrobiło od wyborów i chcą odwołać premiera K. Marcinkiewicza. Czy można dalej na to patrzeć? Tego słuchać? Jedna pani z Gdańska w radio mówi (L. Śliwa 1490 AM), że Tusk wyleczył się z zespołu Downa. Żart? (23 I poniedziałek). Czyżby nasi politycy byli chorymi ludźmi? PiS-owi należy się poparcie i braciom Kaczyńskim, partii, która wygrała wybory i odkrywa prawdę (poseł Ziobro). Prawda was wyzwoli - Chrystus.
Zamknijmy proces Okrągłego Stołu, jako III Rzeczpospolitą bis. Utopijmy Michnikowców. Popierajmy rząd p. K. Marcinkiewicza i program braci Kaczyńskich. Dla dobra naszej Ojczyzny, która jest naszą Matką. A Matkę się kocha i szanuje i dla niej poświęca życie (Jan Ignacy Paderewski +1941). Wszystko: ku naprawie państwa polskiego! Co daj Boże!
Niech żyje IV Rzeczpospolita!
Jan Darłak - emigrant
P.S. Myśli i mądrości:
I. Nie płakać po stracie przyjaciela, tylko znaleźć sobie innego.
II.Władzy raz zdobytej nigdy nie oddamy - Wł. Gomułka, I sekretarz PZPN (1956-1970).
III. I to by było na tyle - J.T. Stanisławski, satyryk, felietonista, Warszawa - Wołyń, żyje.
IV. Miej serce niedźwiedzia, a nie zająca - prof. J. Tishner
V. Marszału Józefie P. - zbudź się! (+1935) Wawel
|