Wstał
przeniknął skalne mury - Bóg Natury, Alleluja!
Żyjemy w radosnym okresie wielkanocnym zdominowanym przez
cud największy Chrystusa - przez Jego Zmartwychwstanie. Ciągle
słyszymy radosne Alleluja. Tak było w I wieku i tak jest teraz
na początku XXI wieku. Dlaczego?
I. Zmartwychwstały Chrystus ma zupełnie inne cechy. Dopóki
Jezus żył w swoim ludzkim ciele, to patrząc na zewnątrz, był
człowiekiem takim jak inni. Ludzie nawiązywail z Nim kontakt
w taki sam sposób, w jaki zwykli to czynić z innymi. Dlatego
też mógł On zgromadzić wokół siebie grupę przyjaciół. Choć
Jezus już wówczas, jako odwieczne Słowo Ojca był zasadniczą
podstawą stworzenia - jak pisze św. Jan - wszystko przez Niego
się stało (J 1,3) nie było to jednak widoczne w Jego ziemskiej,
historycznej postaci. Dopóki ziarno nie wpadnie w ziemię i
nie obumrze, zostanie tylko samo (J12,24).
II. Jednak kiedy ziarno obumarło, ograniczoność ziemskiej
postaci Jezusa została przerwana. Jego ludzka natura została
uwielbiona. Odtąd Jezus to Kyrios - Pan. Ludzką naturę Chrystusa
prześwietla chwała Jego Boskości. Nie jest już zamknięty w
swej ludzkiej postaci, ale w niej i poprzez nią komunikuje
się z ludźmi i całym kosmosem. Zmartwychwstały Jezus napełnia
całe uniwersum. Staje się centralnym punktem świata, kosmicznym,
wszystko obejmującym Panem (gr. Kyrios).
Chrystus nie pozostawił nas samych. Przeciwnie, On wszedł
w uniwersalną obecność. Gdziekolwiek się zwrócisz, spotkasz
Go. Nie można uniknąć Jego obecności.
Ośmioletnia dziewczynka kiedyś napisała taki wiersz:
Bóg w niebie, Bóg na ziemi, wszędzie Bóg.
Bóg tu i Bóg tam, On Bóg...
jest wszędzie, wszędzie, wszędzie (Teresa)
Chrystus jest Królem całego stworzenia i naszym Królem. Jezu,
jesteś Królem. Dlatego tak żarliwie i głośno śpiewamy w naszych
świątyniach, wyznając naszą wiarę: Wstał przeniknął skalne
mury - Bóg Natury, Alleluja!
Opracował Jan Darłak
|