W kierunku dialogu - Wiara religijna a etyka
Po powstaniu Solidarności i tzw. III Rzeczypospolitej oraz po śmierci księdza Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego wiara Polaków poddana została próbie dziejowej. Wiara religijna i moralność łączą się w wielu punktach ze sobą.
Próby wyjaśnienia tego zjawiska podjął się ksiądz profesor Józef Tischner. Przytoczę fragmenty Jego rozumowania.
I. Tego jak ważna jest etyka i jak mocne są imperatywy moralne, nauczyła nas niedawna przeszłość. Główną siłą bezsilnych jest ludzkie sumienie. Wiemy jednak również - choćby z wykładów z filozofii religii - że etyka i religia, choć pozostają ze sobą w ścisłym związku, to jednak nie są tym samym. Gdyby było inaczej, nie byłoby w Kościele miejsca dla grzeszników. Tymczasem Kościół jest przedziwnym miejscem grzechu i świętości. Św. Augustyn uczył że grzesznicy są we wnętrzu Kościoła, jakby w domu, natomiast święci są Kościołem. Teoria jest więc jasna, niemniej w praktyce, z pewnością pod wpływem ciążenia najnowszej historii - tocząca się u nas walka z grzechem sprowadza się często do wyrzucania grzeszników poza obręb Kościoła. Panuje przekonanie, że jeśli ktoś grzeszy, widocznie ma słabą wiarę.
Kiedy taki grzesznik opuszcza Kościół, duszpaterze (nie wszyscy) kiwają głowami z politowaniem i ze zrozumieniem. Mówią: teraz przynajmniej wszystko staje się jasne.
II. Jakie zło moralne wypędza ludzi z Kościoła?
Duszpasterz mówi: niewierność małżeńska, nielegalny związek, pycha, uleganie wpływom komunizmu itp. - lenistwo etc. Mówiąc tak, zakłada implicite, że nie ma lepszego znaku życia religijnego, aniżeli moralność. Moralna doskonałość jest najlepszym wyrazem wiary. Jeżeli ktoś rzeczywiście tak sądzi, niech rozważy wnikliwie następujący pogląd św. Jana od Krzyża. Niezwykły ten człowiek, mistrz życia religijnego, wśród przeszkód na drodze do zjednoczenia z Bogiem (wśród przeszkód) wymienia ni mniej ni więcej... dobra moralne. Tak, również one - dobra moralne - mogą stanowić barierę na drodze ku Bogu. Nie jakiś grzech stanie się zaporą, lecz dobro. Czytamy: Przez dobra moralne rozumiemy tu cnoty i nawyknienia w porządku moralnym, spełnianie aktów jakiejkolwiej cnoty, czynienie dzieł miłosierdzia, zachowanie prawa Bożego i państwowego, wreszcie wykorzystanie zdolności i skłonności. Wszystkie te dobra mogą być i często rzeczywiście są dla człowieka źródłem prawdziwej radości. Dobra moralne przynoszą bowiem pokój i uciszenie, słuszne i właściwe posługiwanie się rozumem oraz uporządkowane postępowanie. Zaś po ludzku sądząc, człowiek nie może posiadać w życiu nic cenniejszego (Droga na górę Karmel, III,27). A jednak... A jednak to, co w życiu doczesnym najcenniejsze, może skazać się bez znaczenia dla życia wiecznego. Św. Jan od Krzyża jest dokładny. Wymienia zatem kolejno siedem przeszkód, które starza moralność na drodze ku Bogu. Oto niektóre z nich: próżność, pycha, chełpliwość i zarozumiałość. Radowanie się bowiem z dobrych uczynków nie może się obejść bez przywiązywania do nich wielkiej wagi. Z tego zaś rodzi się samochwalstwo i inne błędy, jak to widać na przykładzie faryzeusza, o którym mówi Ewangelia święta. Taki człowiek uważa innych za złych i niedoskonałych w porównaniu ze sobą. W swych myślach ma dla nich pogardę, która czasem objawia się w słowach: Nie jestem jako ten celnik. Nie jestem taki jak tamtem, nie postępuję tak jak inni.
III. Dotykamy tu sprawy ważnej i zarazem delikatnej. Nie można przecież powiedzieć: lepsza jest niemoralność niż moralność. Ale nie można też powiedzieć, że moralność jest szczytem ideałów, który a priori nie podlega żadnej krytyce. Przeciwnie, trzeba z naciskiem podkreślić: etyka także wymaga krytyki. Krytyka etyki może przejść od samej etyki, ale będzie to wtedy krytyka ograniczona. Właściwą krytyką etyki jest wiara chrześcijańska. To ona wskazuje na rzeczywistość nadrzędną, której musi służyć wszelka etyka i wszelka cnota - miłość biźniego i Boga. Ale w naszej świadomości zatarł się ów wyższy wymiar egzystencji ludzkiej. Stąd trafia się złe użycie etyki - użycie w celu poniżenia człowieka, oskarżenia go, wzgardzenia człowiekiem. Kiedy coś takiego zdarza się przypadkowo, można powiedzieć, że pobłądził jden człowiek, i przemilczeć sprawę. Ale kiedy oderwanie etyki od religii staje się metodą, gdy zostaje utrwalone w wyobraźni i powielone w setkach rozmaitych tekstów i zachowań, wtedy sytuacja się zmienia. Wtedy pojedynczy przypadek, okazuje się szczytem góry lodowej, w której wnętrzu czai się ideologia zwana moralizmem. Czym jest moralnizm? Jest próbą zastąpienia prawdziwej religii chrześcijańskiej przez etykę pochodzącą z wnętrza samej religii. Zródłem etyki jest rozum człowieka, a źródłem religii samo Objawienie Boże i tradycja. I tu tkwi zasadnicza epistemologiczna (poznawcza) różnica.
Wybrał i opracował Jan Darłak
Sierpniowe wzloty
Idzie nowe
I. Tyle wspomnień imenia Maryi w sierpniu było,
Miesiąć trzeźwości wszedł na stałe w życie.
Więcej nam trzeźwych i lepszych ludzi przybyło;
Chociaż są głowy dawne, nałogi - jak na starej płycie.
II. Tyle myśli, westchnień, porywów i chęci,
Nigdy Polska nie miała w swej długiej historii.
Na nowo powstanie by iść wciąż do przodu -
To wolności głosy i owoce sierpniowych metanoi.
III. Idzie nowe, twarde, gorzkie lecz możne,
Zryw wolności ducha odezwał się w piersi.
Precz z przeszłością ciemności, wielmożni;
Nie chcemy katów serc - chcemy wciąż miłości.
IV. Nie mówmy była, lecz: istnieje teraz;
Solidarność Polaków zaklęta w ołtarze.
O prawości władzy, serca Prymas mówił nieraz;
Popatrzmy dziś w lusterko, jakie mamy twarze?
V. Tyle krwi przelano na słowiańskiej ziemi,
Stoją krzyże, symbole walki i miłości.
Tyle słów uczeni wlewali - kapłani natchnieni,
Dlaczego wśród Narodów jest tyle nikczemności.
VI. Robiono porządki nowe, meblowano mieszkania,
Bielono pędzlem z prosa, kładziono parkiety.
Planowany gość miał zamieszkać od chwili zarania,
Pozostały piękne Aule, bez gościa niestety.
VII. Czekamy na prawdę, czekamy na Victorię,
Bierzemy Biblię do ręki i biały Różaniec.
Zmieniamy ziemską rzeczywistość w duchową teorię
I padamy - jak kamienie rzucane na szaniec.
Zbiór wierszy, Chicago 1996 r.
Jan Darłak
Metanoia - z j. greckiego - przemiana, odmiana życia itp., zmiana mentalności
|