Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

Przebacz, a Bóg ci przebaczy i wysłucha (Mt. 6,7-15)
“Ojcze nasz, który jesteś w niebie...”

I. Do znamiennych i podstawowych praktyk wielkopostnych należy modlitwa. Mogłoby się więc wydawać: trzeba w Wielkim Poście modlić się więcej i dłużej. Więcej - owszem. Ale niekoniecznie dłużej. Bo słyszymy w Ewangelii, że jako jeden z warunków modlitwy zaleca Pan Jezus powściągliwość w słowach: Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi. Można powiedzieć: Bóg nie rozmawia z gadułami. Jeżeli modlitwa jest rozmową z Bogiem - to w rozmowie Pan Bóg też ma nam coś do powiedzenia; trzeba więc dopuścić Go do głosu. W czasie takiej modlitwy rodzą się dobre myśli i oświecenia umysłu (intelektu), przychodzą dobre święte natchnienia. Trzeba więc trochę pomilczeć w czasie modlitwy: np. postawić Bogu jakieś pytanie i zaczekać na odpowiedź. Tak postępowali wielcy mistycy Kościoła.
W modlitwie trzeba szukać odpowiedzi na wiele trudnych i bolesnych pytań - i tę odpowiedź w wyniku refleksji dostajemy. Może się wtenczas wydawać, że to myśmy sami znaleźli odpowiedź, ale to właśnie bóg odpowiedział nam na nasze pytanie. Oczywiście, modlitwa, w której jest miejsce na milczenie wymaga więcej czasu; ale też niewiele daje nam modlitwa odmawiana w pośpiechu (przysłowiowe klepanie pacierzy).
II. Niekiedy milczenie potrafi być głośniejsze niż krzyk. Mówi św. Augutyn, że myśl ludzka jest głośniejsza dla uszu Boga, aniżeli dla nas wołanie na placu targowym. (wyznania) Uczy nas więc Pan Jezus modlitwy wspaniałej w swojej zwięzłości i w jego siedmiu prośbach zawiera się wszystko, na czym powinno nam zależeć. Ojcze nasz. Na jedną prośbę kładzie Chrystus szczególny nacisk, dodając na końcu wyjaśnienie: jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec was. “Odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom...”.
Może zbyt żywa jest w nas świadomość doznanych krzywd i przykrości, i żal do winowajców. (np. działacze Solidarności 1980). Modlitwa “Ojcze nasz”, w której zwracamy się do wspólnego Ojca i uświadamiamy sobie związki braterstwa między ludźmi, zdolna jest rozładować nagromadzone w sercu uczucia niechęci, czy odwetu; z tych uczuć trzeba się jakoś otrzosnąć, aby nasze “Ojcze nasz” nie tylko odniosło jakiś skutek, ale w ogóle miało sens.
Pomyślmy o tym szczególnie gdy wymawiamy te słowa: Odpuść nam nasze winy.

Wielki Post 2005

opracowal Jan Darłak