Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

Dwie drogi - droga przestronna i droga wąska (Mt 7,10-14)

I. Z ewangelicznego pouczenia nie wynika, że łatwe i wygodne drogi muszą prowadzić do zguby, że więc nie wolno nam ułatwiać sobie drogi do szlachetnych celów. Lecz ostrzega Pan Jezus, że drogi wiodące do zguby nie wymagają wysiłku: łatwo jest taką drogę znaleźć, wstąpić na nią i nią podążać. A łatwość bywa zdradziecka, za sprawą łatwości człowiek często zaczyna lekceważyć nawet najbardziej odpowiedzialne sprawy. Ułatwienia, może nam wrodzone lub jakie stwarza nam życie, a raczej jakimi odbarza nas Bóg, są szansą, dzięki której możemy zdziałać więcej lub lepiej, one mają nas zmobilizować do aktywności i wysiłku. Winien to być wysiłek przede wszystkim dla osobistego rozwoju i udoskonalenia.
“Świętymi bądźcie, jak mój Ojciec Święty jest” (Ew. Mt 5.17). Kazanie na Górze Błogosławieństw. Lecz właśnie na skutek łatwości nie raz człowiek, świetnie się zapowiadający, zaniedbuje pracę nad sobą (nie mylić z Żeromskim: praca u podstaw i praca organiczna) popada w przeciętonść i obmierzłą dla Boga letność (Ap. św. Jan), aż w końcu traci bez reszty szansę, jaką dawała mu łatwość. (Można tu przytoczyć wszystkie śmiertelne wypadki młodocianych - dwudziestoletnich).
II. Przestronna droa zostawia człowiekowi wygodne pobocza, szerokie marginesy, marginesy spraw błachych i nieistotnych, gdy człowiek gubi z oczu właściwy cel - i sam się gubi. Na każym kroku spotyka się takich ludzi zagubionych, którzy zapominają dokąd i po co idą. Szeroka jest ich droga - ale ostatecznie donikąd wiodąca.
Natomiast ciasna jest brama i wąska droga... do życia. Przez całą doczesność, dzień po dniu, przepychamy się przez cieśniny i wężyny. (Życie rodzinne, wychowanie dzieci). To są te rygory różnych moralnych nakazów i zakazów (X Przykazań Bożych), rygory nieustannych powinności (praca od 7-5 p.m. itd.), druga, z której nie wolno zstępować, ani się na niej zatrzymywać. My emigranci znamy to dobrze. Ta walka wewnętrzna ciągle trwa. W nas. Ale to jest droga dokądś, u końca tej drogi, jak u końca ciasnego tunelu lub gęstego lasu, widać światło. Mamy iść za światłem - uczy Ewangelia (NT). U początku zaś tej drogi stanął krzyż Jezusa Chrystusa, którym On nam tę drogę otworzył. Wejście do nieba musi być okupione trudem i ofiarą. Dla naszego tam wejścia trudził się Chrystus, w tym celu musimy się trudzić i my.

Opr. Jan Darłak

*******

Ukłon ku “Solidarności”

Victoria!


Nie chciałbym powtarzać wytartych frazesów o zrywie Polaków, o upadku komunizmu i roli Papieża Jana Pawła II czy Lecha Wałęsy, Gorbaczowa, a tym bardziej Zbigniewa Brzezińskiego, czy ks. prof. Tischnera, M. Jankowskiej, czy Kennedych, etc.
Zaistniała w 1980 r. na Wybrzeżu w Stoczni Gdańskiej. Zmieniła bieg historii! Nasze życie!

I. Fakt historyczny
To był oddolny społeczny ruch Polaków zakończony podpisaniem Sierpniowych Umów 31 sierpnia 19880. Tak narodziła się Solidarność. Kto działał? Na pewno chodziło o zwolnienie z pracy Anny Walentynowicz, później dołączyło wiele osób m.in. A. Gwiazda, Borusewicz, M. Jurczyk, Wałęsa i inni. W Oliwie referat Solidarności przedstawił ks. prof. J. Tischner. Polska żyła Solidarnością. Pamiętam, byłem w Elblągu zdążając do Krynicy Morskiej i Jantaru - czytałem afisze: “Elblążanie opamiętajcie się” itd. Polacy szli na całego! Zarejestrowano “Solidarność” w 1980 we wrzśniu (NZZS). Cały świat stał depesze gratulacyjne - żył polskim zrywem i tym ruchem kontra Rosja sowiecka. Zwyciężyli! Wojska odeszły, wycofały się (1991), praca SB i służby kontrolujące życie polityczne Polski. Kwitła Solidarność. Wielu było aresztowanych. To byli patrioci! Chwała im! Ordery im. Zwycięski 1980 r. Byliśmy dumni. Popierał nas Jan Paweł II. Za Solidarność oddał życie śp. ks. Jerzy Popiełuszko (19.X.1984 r.), męczennik. Dlaczego?

II. Upadek komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej.
Jest faktem niezaprzeczalnym, jak stwierdził prof. Z. Brzeziński, że od powstania Solidarności i przez nią upadł “mur Berliński” i Związek Radziecki. Zaczęła się nowa epoka w Europie. Rolę wiodącą miała Polska i Solidarność. Z dumą wymieniam to słowo i imię Lecha Wałęsy. Zwyciężyliśmy.
W 1983 r. Wałęsa otrzymał honorową nagrodę pokojową Nobla, co było uwieńczeniem walki społeczeństwa, narodu polskiego i robotnikó w 1980 roku.
III. Nadzieja Polaków...
Jest więc dla nas świętością słowo “Solidarność” i chcemy, aby inne narody tak to odbierały i ceniły, a szczególnie Łotwa, Litwa i Estonia. To Polacy od powstania Listopadowego 1830 r. walczyli o swoją i innych wolność. Umierali za cara. Oddajemy im część, hołd, my, dzieci Solidarności ‘80, emigranci. Też z lat 80. Kłaniamy się wszystkim robotnikom Wybrzeża, Jatrzębia i Szczecina. Cześć Wam! Za odwagę, za męstwo i wiarę! Za obronę Ojczyzny, za nasze wartości narodowe.
Komunizm upadł, zaczęła się nowa epoka. Nadal musimy być czujni i odpowiedzialni za wiek XXI, za to całe dziedzictwo, za historię (Błonia 1977, JP II).
Po śmierci Ojca Świętego, Jana Pawła II cała Polska ufa mądrości słowiańskiej, chrześcijańskiej. Solidarni, wolni i wierni nauce Jana Pawła II.
Cześć Solidarności 1980! Bóg, honor, ojczyzna!
Niech żyje polska Solidarność!

Jan H. Darłak

P.S. Victoria!
Sam byłem wezwany, ale nigdy nie wyrzekłem się Ojczyzny, nic nie podpisałem, nie zdradziłem. IPN to wg mnie gra polityczna. Polak ma być Polakiem. Dzieci lubią zabawę. Dojrzali wolą rzeczywistość i wolność. Pax.
“Ojczyzna to zbiorowy obowiązek” (C.K. Norwid).
To było IV Powstanie Polaków - Solidarność! Victoria!
25-lecie jest świętem Polaków! 31 sierpnia - święto Solidarności.
J.D.