Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

Chicagowscy kombatanci w sprawie płk. Kuklińskiego wciąż milczą!

Redakcja Kuriera Codziennego na swych łamach często porusza sprawę bohaterskiego czynu płk. R. Kuklińskiego, czynu, który zapobiegł wybuchowi III wojny światowej planowanej przez Pakt Warszawski, będący pod dowództwem sowieckich marszałków. Przygotowywany atak, w którym śp. płk. był wtajemniczony, gdyby nie przekazał Ameryce i gdyby atak doszedł do skutku - na Polskę miały spaść bomby atomowe, mające na celu powstrzymanie marszu Czerwonej Armii na zachodnią Europę. Dzięki działaniu płk. R. Kuklińskiego naród polski uniknął zagłady atomowej. Teraz, gdy minister obrony narodowej Radosław Sikorski w rządzie prof. Lecha Kaczyńskiego odtajnia dokumenty Układu Warszawskiego, gdzie na mapie inwazyjnej wskazuje, że pociski z ładunkiem atomowym inwazyjnych formacji wojsk sowieckich miały również bombardować miasta belgijskie, to widzimy, że Belgia mogła dzielić także i los Polski. Czyli byłaby zamieniona w atomowy pył!
W II wojnie światowej Dywizja Pancerna gen. St. Maczka oswobodziła Belgię z hitlerowskiej okupacji. A teraz płk. R. Kukliński ryzykował życiem, by zarówno jego kraj jak i kraj Belgów nie doznał atomowego znisczenia. Cała dzisiejsza UE (Unia Europejska) naszemu rodakowi-bohaterowi, który swoim heroicznym działaniem zapobiegł dziejowej katastrofie zamieniającej cały cywilizacyjny dorobek europejskiego kontynentu w atomowy pył winna Mu pomniki stawiać, by przyszłe pokolenia wiedziały, komu zawdzięczają swoje istnienie.
W Warszawie prof. Józef Szaniawski taką akcję już rozpoczął. Będąc przyjacielem nowowybranego prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego otrzymał budynek, w którym planuje utworzyć muzeum im. Płk. Ryszarda Kuklińskiego. Na uruchomienie tej muzealnej siedziby potrzebne są fundusze. Redaktor Naczelny Kuriera Codziennego, p. Marek Bober będąc ostatnio w Polsce został upoważniony wraz z przewodniczącym Komitetu Ob. mgr Jerzym Darskim do zajęcia się zbiórką pieniężną na cel wyżej wymienionej siedziby muzealnej, poświęconej pamięci postaci, która przejdzie do historii polskiej jako ta, która swoim czynem nie dopuściła do atomowego spopielenia narodu polskiego. W tym celu Komitet Ob. na prośbę prof. J. Szaniawskiego przeprowadził parę spotkań, gdzie wśród członków zebrał parę groszy tworząc początkowy fundusz, który wesprze przedsięwzięcie prof. J. Szaniawskiego. By akcję funduszu przyspieszyć wyłoniono delegacje w osobach panów jak p. red. M. Bober, dr weterynarii (wet. 2 Korpusu) Feliks Krzan i p. Jerzy Darski (przew. Kom. Ob.) oraz wet. Sybirak Dyw. Pan. L. Witkowski - publicysta sprawy katyńskiej, na spotkanie z prezesem ZNP i KPA p. Fr. Spulą, celem omówienia tej sprawy jak i też omówienia kwestii wizyty prezydenta IV Rzeczypospolitej w Waszyngtonie. Całe Chicago głosowało na PiS i wybrany kandydat chicagowskich wyborców za wszelką cenę powinien odwiedzić. W związku z tym, ponieważ wizyta oficjalna ma nastąpić w miesiącu marcu, prezes Fr. Spula już powinien wysłać zapraszający list do p. L. Kaczyńskiego o złożeniu wizyty Polonii Amerykańskiej, która w znacznym stopniu przyczyniła się do obalenia postkomuny.
Ponieważ Kom. Ob. brał czynny udział w wyborczej kampanii na rzecz wyboru prof. L. Kaczyńskiego na prezydenta Polski, występując nawet na TV, winien przeto opracować stosowny program z bankietem włącznie, by dać możliwość uściśnięcia dłoni postaci, na którą Polacy w Chicago głosowali.
Nawiązując do grobu płk. Ryszarda Kuklińskiego w Warszawie, red. Kuriera Codziennego z datą 28 listopada 2005 r. na czołowej stronie zamieściła zdjęcie z grobowego krzyża i płyty grobowej już zbudowanej z uroczystości jej poświęcenia w dniu listopadowego Święta Zmarłych (Zaduszki). Wokół poświęconej płyty widzimy mnóstwo kwiatów, wśród któych znajdują się kwiaty od chicagowskiego Komitetu Ob. z donacji członków tej organizacji. W tym miejscu naszym obowiązkiem jest zwrócenie uwagi “towarzyszom” z postkomuny z Pl. 90 SWAP, którzy swego czasu w swapowskiej siedzibie dwukrotnie wyświetlali film z pogrzebowych uroczystości płk. Kuklińskiego, gdzie pobierano donacje (jedna pani ofiarowała nawet $500 na budowę Obeliska im. płk. Kuklińskiego), zebrane donacje do Komitetu Ob. nie wpłynęły. Należy przypuszczać, że donacje te zostały przepite w gronie tow. postkomunistycznego sługusa żydokomuny M. Pr. obdarzonego nie tyko najwyższymi odznaczeniam reżymowymi, ale i stopniem postkomunistycznego “majora” z podpisem prezydenta Stolzmana Aleksandra Kwaśniewskiego i gronie tow. H.Z. wymienionego w chicagowksiej liście (IPN) sbeckich agentów. Śp. płk. Kukliński za sprawę Polski ryzykował życiem, a wy “towarzysze” na Jego bohaterskie budujecie prywatną fortunę! Gdzie wasz honor? Prof. J. Szaniawski na czele swego komitetu i wyżej wymieniony Kom. Ob. w Chicago czyni wszelkie starania by zasługi śp. płk. Kuklińskiego upamiętnić na wieczne czasy. Piękny przykład odnośnie bohaterskiej postawy płk. Kuklińskiego zajęli nasi koledzy kombatanci krakowscy, którzy zrzeszeni w Porozumieniu Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie (POKIN) zaapelowali do Sejmu o uhonorowanie w specjalnej uchwale płk.
Ryszarda Kuklińskiego (inf. J. Bukowskiego, rzecznika org.), cyt. z Dz.P. “Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie apeluje do wszystkich klubów parlamentarnych o podjęcie inicjatywy, w wyniku której Sejm RP mógłby podjąć na swym najbliższym posiedzeniu w przeddzień tegorocznego Święta Niepodległości 11 Listopada - uchwałę o treści: “Pułkownik Ryszard Kukliński dobrze zasłużył się Rzeczpospolitej Polskiej” - napisali w przekazanym PAP apelu kombatanci. Jak zaznaczyli kombatanci w apelu, 11 Listopada jest znakomitą okazją do uczczenia pamięci tych rodaków, którzy różnymi metodami walczyli o niepodległość Rzeczpospolitej. Jednym z nich był płk. Ryszard Kukliński, nie wahający się zaryzykować życia własnego i swojej rodziny, by zrealizować patriotyczną misję, podkreślili. Historia przyznała mu po kilku latach rację; to właśnie on bronił nie tylko honoru i godności polskiego oficera, ale także rodzimej racji stanu. W pełni zasługuje więc na pośmiertne uznanie, którego jednym z przejawów winna być proponowana przez nasze Porozumienie uchwała - uważa POKIN. Kombatanci, którzy podczas kampanii wyborczej wzywali do poparcia w wyborach prezydenckich prof. Lecha Kaczyńskiego w zeszłym tygodniu zwrócili się do prezydenta elekta o awansowane płk. Kuklińskiego do stopnia generała brygady i przyznanie mu Orderu Orła Białego. Koniec cytatu (PAP). Oto przykład jak zadziałali w sprawie płk. R. Kuklińskiego kombatanci-niepodległościowcy w Krakowie.
A jaką postawę zajęli kombatanci-weterani w Chicago? Żadną! Czyli proreżymową, projaruzelską dalej uważając działanie płk. Kuklińskiego za zdradę. Tow. M. Prusek, który dotychczas milczy na temat jego przynależności do SB i tow. Wł. Lis - wieczny prezes Koła Pancerniaków (bez członków) jako stali bywalcy konsularnych imprez będą mogli dalej uczęszczać na konsularne libacje, dosyta się napychać pierogami “Kasia’s Deli”.
Śp. płk. R. Kukliński często Chicago odwiedzał i jako wyższy oficer lubił przebywać z weteranami 2 Korpusu lub weteranami pancerniakami gen. St. Maczka. Niżej podpisany, uczestnik bitwy o Monte Cassino, miał satysfakcję przebywania w Jego towarzystwie, gdzie poruszając ponury los Sybiru i chwalebne boje włoskiej batalii, dziękowałem obok siedząćemu bohaterowi polskiej sprawy, że on samotnie swoją heroiczną działalnością powetował wszystkie krzywdy, których doznaliśmy włącznie z makabrycznym mordem katyńskim, dokonanym na polskich jeńcach wojennych przez czerwonych oprawców. Postawa, jaką zajęli koledzy kombatanci w Krakowie jest godna pełnego uznania i ze strony żyjących jeszcze w Chicago kombatantów-weteranów gen. Wł. Andersa jak najbardziej poparta. Apeluję więc do członków Koła 5 KDP i członków SPK #31 im. 2 Korpusu, by bezapelacyjnie podpisali się pod uchwałą Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie w sprawie uhonorowania naszego kolegi wojskowego, który swoim czynem zapobiegł zagładzie atomowej narodu polskiego, ale i zagładzie narodu belgijskiego.
Z poważaniem S.J. weteran-Sybirak gen. Wł. Andersa