Chicagowscy kombatanci w sprawie płk. Kuklińskiego wciąż milczą!
Redakcja Kuriera Codziennego na swych łamach często porusza
sprawę bohaterskiego czynu płk. R. Kuklińskiego, czynu, który
zapobiegł wybuchowi III wojny światowej planowanej przez Pakt
Warszawski, będący pod dowództwem sowieckich marszałków. Przygotowywany
atak, w którym śp. płk. był wtajemniczony, gdyby nie przekazał
Ameryce i gdyby atak doszedł do skutku - na Polskę miały spaść
bomby atomowe, mające na celu powstrzymanie marszu Czerwonej
Armii na zachodnią Europę. Dzięki działaniu płk. R. Kuklińskiego
naród polski uniknął zagłady atomowej. Teraz, gdy minister
obrony narodowej Radosław Sikorski w rządzie prof. Lecha Kaczyńskiego
odtajnia dokumenty Układu Warszawskiego, gdzie na mapie inwazyjnej
wskazuje, że pociski z ładunkiem atomowym inwazyjnych formacji
wojsk sowieckich miały również bombardować miasta belgijskie,
to widzimy, że Belgia mogła dzielić także i los Polski. Czyli
byłaby zamieniona w atomowy pył!
W II wojnie światowej Dywizja Pancerna gen. St. Maczka oswobodziła
Belgię z hitlerowskiej okupacji. A teraz płk. R. Kukliński
ryzykował życiem, by zarówno jego kraj jak i kraj Belgów nie
doznał atomowego znisczenia. Cała dzisiejsza UE (Unia Europejska)
naszemu rodakowi-bohaterowi, który swoim heroicznym działaniem
zapobiegł dziejowej katastrofie zamieniającej cały cywilizacyjny
dorobek europejskiego kontynentu w atomowy pył winna Mu pomniki
stawiać, by przyszłe pokolenia wiedziały, komu zawdzięczają
swoje istnienie.
W Warszawie prof. Józef Szaniawski taką akcję już rozpoczął.
Będąc przyjacielem nowowybranego prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego
otrzymał budynek, w którym planuje utworzyć muzeum im. Płk.
Ryszarda Kuklińskiego. Na uruchomienie tej muzealnej siedziby
potrzebne są fundusze. Redaktor Naczelny Kuriera Codziennego,
p. Marek Bober będąc ostatnio w Polsce został upoważniony
wraz z przewodniczącym Komitetu Ob. mgr Jerzym Darskim do
zajęcia się zbiórką pieniężną na cel wyżej wymienionej siedziby
muzealnej, poświęconej pamięci postaci, która przejdzie do
historii polskiej jako ta, która swoim czynem nie dopuściła
do atomowego spopielenia narodu polskiego. W tym celu Komitet
Ob. na prośbę prof. J. Szaniawskiego przeprowadził parę spotkań,
gdzie wśród członków zebrał parę groszy tworząc początkowy
fundusz, który wesprze przedsięwzięcie prof. J. Szaniawskiego.
By akcję funduszu przyspieszyć wyłoniono delegacje w osobach
panów jak p. red. M. Bober, dr weterynarii (wet. 2 Korpusu)
Feliks Krzan i p. Jerzy Darski (przew. Kom. Ob.) oraz wet.
Sybirak Dyw. Pan. L. Witkowski - publicysta sprawy katyńskiej,
na spotkanie z prezesem ZNP i KPA p. Fr. Spulą, celem omówienia
tej sprawy jak i też omówienia kwestii wizyty prezydenta IV
Rzeczypospolitej w Waszyngtonie. Całe Chicago głosowało na
PiS i wybrany kandydat chicagowskich wyborców za wszelką cenę
powinien odwiedzić. W związku z tym, ponieważ wizyta oficjalna
ma nastąpić w miesiącu marcu, prezes Fr. Spula już powinien
wysłać zapraszający list do p. L. Kaczyńskiego o złożeniu
wizyty Polonii Amerykańskiej, która w znacznym stopniu przyczyniła
się do obalenia postkomuny.
Ponieważ Kom. Ob. brał czynny udział w wyborczej kampanii
na rzecz wyboru prof. L. Kaczyńskiego na prezydenta Polski,
występując nawet na TV, winien przeto opracować stosowny program
z bankietem włącznie, by dać możliwość uściśnięcia dłoni postaci,
na którą Polacy w Chicago głosowali.
Nawiązując do grobu płk. Ryszarda Kuklińskiego w Warszawie,
red. Kuriera Codziennego z datą 28 listopada 2005 r. na czołowej
stronie zamieściła zdjęcie z grobowego krzyża i płyty grobowej
już zbudowanej z uroczystości jej poświęcenia w dniu listopadowego
Święta Zmarłych (Zaduszki). Wokół poświęconej płyty widzimy
mnóstwo kwiatów, wśród któych znajdują się kwiaty od chicagowskiego
Komitetu Ob. z donacji członków tej organizacji. W tym miejscu
naszym obowiązkiem jest zwrócenie uwagi towarzyszom z postkomuny
z Pl. 90 SWAP, którzy swego czasu w swapowskiej siedzibie
dwukrotnie wyświetlali film z pogrzebowych uroczystości płk.
Kuklińskiego, gdzie pobierano donacje (jedna pani ofiarowała
nawet $500 na budowę Obeliska im. płk. Kuklińskiego), zebrane
donacje do Komitetu Ob. nie wpłynęły. Należy przypuszczać,
że donacje te zostały przepite w gronie tow. postkomunistycznego
sługusa żydokomuny M. Pr. obdarzonego nie tyko najwyższymi
odznaczeniam reżymowymi, ale i stopniem postkomunistycznego
majora z podpisem prezydenta Stolzmana Aleksandra Kwaśniewskiego
i gronie tow. H.Z. wymienionego w chicagowksiej liście (IPN)
sbeckich agentów. Śp. płk. Kukliński za sprawę Polski ryzykował
życiem, a wy towarzysze na Jego bohaterskie budujecie prywatną
fortunę! Gdzie wasz honor? Prof. J. Szaniawski na czele swego
komitetu i wyżej wymieniony Kom. Ob. w Chicago czyni wszelkie
starania by zasługi śp. płk. Kuklińskiego upamiętnić na wieczne
czasy. Piękny przykład odnośnie bohaterskiej postawy płk.
Kuklińskiego zajęli nasi koledzy kombatanci krakowscy, którzy
zrzeszeni w Porozumieniu Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych
w Krakowie (POKIN) zaapelowali do Sejmu o uhonorowanie w specjalnej
uchwale płk.
Ryszarda Kuklińskiego (inf. J. Bukowskiego, rzecznika org.),
cyt. z Dz.P. Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych
w Krakowie apeluje do wszystkich klubów parlamentarnych o
podjęcie inicjatywy, w wyniku której Sejm RP mógłby podjąć
na swym najbliższym posiedzeniu w przeddzień tegorocznego
Święta Niepodległości 11 Listopada - uchwałę o treści: Pułkownik
Ryszard Kukliński dobrze zasłużył się Rzeczpospolitej Polskiej
- napisali w przekazanym PAP apelu kombatanci. Jak zaznaczyli
kombatanci w apelu, 11 Listopada jest znakomitą okazją do
uczczenia pamięci tych rodaków, którzy różnymi metodami walczyli
o niepodległość Rzeczpospolitej. Jednym z nich był płk. Ryszard
Kukliński, nie wahający się zaryzykować życia własnego i swojej
rodziny, by zrealizować patriotyczną misję, podkreślili. Historia
przyznała mu po kilku latach rację; to właśnie on bronił nie
tylko honoru i godności polskiego oficera, ale także rodzimej
racji stanu. W pełni zasługuje więc na pośmiertne uznanie,
którego jednym z przejawów winna być proponowana przez nasze
Porozumienie uchwała - uważa POKIN. Kombatanci, którzy podczas
kampanii wyborczej wzywali do poparcia w wyborach prezydenckich
prof. Lecha Kaczyńskiego w zeszłym tygodniu zwrócili się do
prezydenta elekta o awansowane płk. Kuklińskiego do stopnia
generała brygady i przyznanie mu Orderu Orła Białego. Koniec
cytatu (PAP). Oto przykład jak zadziałali w sprawie płk. R.
Kuklińskiego kombatanci-niepodległościowcy w Krakowie.
A jaką postawę zajęli kombatanci-weterani w Chicago? Żadną!
Czyli proreżymową, projaruzelską dalej uważając działanie
płk. Kuklińskiego za zdradę. Tow. M. Prusek, który dotychczas
milczy na temat jego przynależności do SB i tow. Wł. Lis -
wieczny prezes Koła Pancerniaków (bez członków) jako stali
bywalcy konsularnych imprez będą mogli dalej uczęszczać na
konsularne libacje, dosyta się napychać pierogami Kasias
Deli.
Śp. płk. R. Kukliński często Chicago odwiedzał i jako wyższy
oficer lubił przebywać z weteranami 2 Korpusu lub weteranami
pancerniakami gen. St. Maczka. Niżej podpisany, uczestnik
bitwy o Monte Cassino, miał satysfakcję przebywania w Jego
towarzystwie, gdzie poruszając ponury los Sybiru i chwalebne
boje włoskiej batalii, dziękowałem obok siedząćemu bohaterowi
polskiej sprawy, że on samotnie swoją heroiczną działalnością
powetował wszystkie krzywdy, których doznaliśmy włącznie z
makabrycznym mordem katyńskim, dokonanym na polskich jeńcach
wojennych przez czerwonych oprawców. Postawa, jaką zajęli
koledzy kombatanci w Krakowie jest godna pełnego uznania i
ze strony żyjących jeszcze w Chicago kombatantów-weteranów
gen. Wł. Andersa jak najbardziej poparta. Apeluję więc do
członków Koła 5 KDP i członków SPK #31 im. 2 Korpusu, by bezapelacyjnie
podpisali się pod uchwałą Porozumienia Organizacji Kombatanckich
i Niepodległościowych w Krakowie w sprawie uhonorowania naszego
kolegi wojskowego, który swoim czynem zapobiegł zagładzie
atomowej narodu polskiego, ale i zagładzie narodu belgijskiego.
Z poważaniem S.J. weteran-Sybirak gen. Wł. Andersa
|