Koło
nr 43 Chochołów żegna śp. Edwarda Wilczka.
Edward Wilczek urodzony był w 1939 roku w Chochołowie. Za
wielką wodę wyemigrował w 1970 r. Po krótkim czasie pobytu
wstąpił do Koła Chochołów przy Związku Podhalan jako członek.
Od początku był mocno zaangażowany w jego pracę i działalność
oraz życie kulturalne.
W Kole Chochołów zajmował różne funkcje. W zarządzie był między
innymi sekretarzem finansowym, dyrektorem, założycielem, kierownikiem
artystycznym szkółki pieśni i tańca Mali Chochołowianie
i Chochołowianie.
Zespoły pod jego kierownictwem cieszyły się popularnością
odnosząc dużo sukcesów, dały bardzo dużo występów na różnych
imprezach polonijnych w Chicago, Waszyngtonie i w innych miatach
USA.
Zespoły corocznie brały udział w festiwalach Na góralską
nutę, odnosząc wyróżnienia uczestniczyły również w festiwalach
w Toronto (Kanada). Została również przedstawiona sztuka teatralna
Jasełka góralskie, co cieszyło się dużą popularnością wśród
Polonii.
Aktywną działalność przy Głównym Zarządzie Związku Podhalan
w Ameryce z główną siedzibą w Chicago rozpoczął w 1993 r.
jako wiceprezes, na 23 Sejmie ZPPA w roku 1996-99 został wybrany
jako prezes Związku Podhalan.
W czasie działalności przy ZP współpracował z organizacjami
polonijnymi i amerykańskimi. Marzył o domu, który stanie się
ośrodkiem kultury polskiej i góralskiej. Z jego inicjatywy
został utworzony komitet budowy nowego Domu Podhalan. Prezes
swoją kadencją, jak sam mówił, starał się być bezstronnym,
łagodzącym wszystkie konflikty prezesem, godznie zawsze reprezentował
Związek Podhalan.
Z okazji uroczystości obchodów 70-lecia ZPPA śp. Edward Wilczek
odebrał z rąk Ojca Świętego, Jana Pawła II błogosławieństwo
dla Związku Podhalan i jego rodziny.
W dniu 17 kwietnia 2006 r. po ciężkiej chorobie odszedł od
nas na niebiańskie polany śp. Edward Wilczek. Pokój jego duszy.
Z najgłębszymi kondolencjami dla całej rodziny, najbliższych
przyjaciół od Koła 43 Chochołów, które straciło długoletniego
członka, sekretarza finansowego i dyrektora.
W ostatniej drodze pożegnali śp. Edwarda kapelani Związku
Podhalan, poczty sztandarowe, zarząd główny ZP, muzyka góralska,
prezes i zarząd koła 43 Chochołów, najbliższa rodzina oraz
członkowie i wielu przyjaciół kół zrzeszonych przy ZPPA.
Cześć jego pamięci.
Z głębokim podziękowaniem, staropolskim Bóg zapłać!
Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie....
Zarząd Koła nr 43 Chochołów
***
Ostatnie pożegnanie śp. Edwarda Wilczka
prezesa ZPPA w latach 1996-1999
(w jynzyku gwarowym)
N.B.P.J.Ch.
Nikt z nos tego nie wiy! Kiedy to nastanie?!
Ze nom bedom robić takie pozegnanie.
Ale wiymy o tym i kożdy w to wierzy,
Ze bemy taki leżeć, jak dziś Edward lezy.
Wuziyros Edku tak, jakbyś kcioł przekozać,
Ze nom sie nie wolno, nazwajym obrozać!
Ze z tego się ciesom, tam za obłokami,
Kie zgoda panuje, miyndzy Górolami.
My cie rozumiymy, o co ci to chodzi,
Bedziymy się starać, tu sobie nie skodzić.
Dobrze wiys jak to jes, bo byłeś tu z nami,
Juz nos opuściyłeś, zostali my sami.
Pon Bóg cie powołoł, na polane swojom,
A Górole smutni, przy twyj trumnie stojom.
Kieloś ty dlo zwionzku, poświynciył swyk nocy,
Kie o tym zbocymy, łzy nom idom w ocy.
Składomy ci Edku, dziś podziynkowanie,
Za kultury nasej tu propagowanie.
A robiłeś to tu, długie roki przecie,
Jak bes móg to rób tak i na tamtym świecie.
Pon Bóg ciebie zaboł, do domu swojego,
My będziymy pytać, dlo ciebie u Niego,
Coby ci pozwolył, patrzeć na nos śmiało,
Nom by sie pomyślnie, syćko układało.
Ostatnie to z tobom, pozegnanie nase,
Spocywoj w pokoju, trzymoj sie tym casym.
Na nos cas tyn przydzie, do cie dołoncymy,
Niebieskiego Ojca uwielbiać bedziymy.
Śpiywaniym i graniym, cy góralskim tońcym,
Ryktuj dlo nos miejsce, trzymj śtame z Ojcym.
Bedzies teroz chodziył, po Jego polanie.
Nom Edku w pamiynci, wdy taki zostanies.
Góralskie odziynie Wilczek rod zakładoł,
A w działolnoś związku, duzoś serca wkładoł.
Trocheś dalyj posed, jak do Chochołowa,
Bes tam musioł syćko zacynać od nowa.
Chytoj sie nowego, śmiało obowionzku,
Tak jak kieś prezesym, był Podhalan Zwionzku.
Nie bier sie norymnie, tamok za działanie,
Ba ciyrpliwie cekoj z nami na spotkanie.
Nie lekko na sercu, dzisiok nom Górolom,
Godzimy sie Boże, z twojom świyntom wolom.
Cy Edward u Ciebie prezesym zostanie?
Dobry Boże dej mu, lekkie spocywanie.
Józef Maciasz-Broda
|