Pogoda

Radio Polonii 2000
Wietrzne Radio 1080am
GPDesigning.com

... czcij matkę swoją

Jaką wartość przedstawia człowiek mówiący źle o swojej matce, czy o ojczyźnie, popatrzmy tylko na zwierzęta czy ptaki - od nich bowiem możemy się nauczyć wiele.
Złych matek nie ma na świecie, każda daje swojemu dziecku tyle, ile potrafi, na ile ją stać - wychowuje jak najlepiej, kształci, poświęca noce, co więcej, dzieli się sercem.


A czas jak złodziej!

A czas pędzi jak szalony, przemijają nasze piękne poranki, smutne wieczory, całe miesiące i te dobre i złe lata. Tak niedawno żegnaliśmy Największego Polaka Jana Pawła II, człowieka, który pięknym piórem wipsał się nie tylko w najnowszą historię Polski, lecz całego świata, człowieka, który potrafił kochać i był kochany.


“Co się stało z naszą klasą”
Czy śpią spokojnie dziś moi koledzy?

Nie wspomną o szkole, nie myślą o młynie, który stał przy rzece, dumny niczym paw, czy nie usiądą w objazdowym kinie, by zobaczyć przeszłość, która piękną była, która jeszcze błądzi pośród dzikich traw - w zapomnianym polu...


Bosman

Kiedy już morze wyszumiało mi z głowy, kiedy pieluchy powiewały na moim podwórku zamiast komandorskiego proporca na maszcie, kiedy kogut zastąpił okrętowy tyfon, a prawdziwa nimfa leżała obok mnie w łóżku - zatęskniłem jak niemowlę do smoczka - za morzem.


Bóg się rodzi

Zima przyszła nie wiem skąd, z nieba spadają śniegu białe spadochrony, pokrywają szarość tego świata, smutek zmienia się w wesele. Zima, zima! - krzyczą dzieci, śnieg im bieli małe głowy - tony srebra z nieba lecą, drzewa w bieli, ziemia w bieli - a przed domem jakiś bałwan z miotłą w dłoni się weseli.


Hejnał z Wieży Mariackiej

Opowiedz mi poeto o tym pięknym grodzie, namaluj swym piórem budowle i wieże - weź mnie za rękę i chodźmy spacerem, lecz najpierw w Mariackim pomódlmy się szczerze.


Hotel “pierwszej klasy”

Czas doprawdy zwariował - tak niedawno gościł u mnie młodszy syn, Grzegorz, tak niedawno, a było to miesiąc przed jedenastym września pamiętnego roku; przecież to już kilka lat.


Jeden z dwunastu

Wśród dwunastu wspaniałych jest taki jeden - niechciany, nielubiany i zimny jak przysłowiowa Zocha, pewnie nie trudno odgadnąć, że to listopad - przejściowy jak czyściec i ponury jak Urban.