...
czcij matkę swoją
Jaką wartość przedstawia człowiek mówiący źle o swojej matce,
czy o ojczyźnie, popatrzmy tylko na zwierzęta czy ptaki -
od nich bowiem możemy się nauczyć wiele.
Złych matek nie ma na świecie, każda daje swojemu dziecku
tyle, ile potrafi, na ile ją stać - wychowuje jak najlepiej,
kształci, poświęca noce, co więcej, dzieli się sercem.
A
czas jak złodziej!
A czas pędzi jak szalony, przemijają nasze piękne poranki,
smutne wieczory, całe miesiące i te dobre i złe lata. Tak
niedawno żegnaliśmy Największego Polaka Jana Pawła II, człowieka,
który pięknym piórem wipsał się nie tylko w najnowszą historię
Polski, lecz całego świata, człowieka, który potrafił kochać
i był kochany.
Co
się stało z naszą klasą
Czy śpią spokojnie dziś moi koledzy?
Nie wspomną o szkole, nie myślą o młynie, który stał przy
rzece, dumny niczym paw, czy nie usiądą w objazdowym kinie,
by zobaczyć przeszłość, która piękną była, która jeszcze błądzi
pośród dzikich traw - w zapomnianym polu...
Bosman
Kiedy już morze wyszumiało mi z głowy, kiedy pieluchy powiewały
na moim podwórku zamiast komandorskiego proporca na maszcie,
kiedy kogut zastąpił okrętowy tyfon, a prawdziwa nimfa leżała
obok mnie w łóżku - zatęskniłem jak niemowlę do smoczka -
za morzem.
Bóg
się rodzi
Zima przyszła nie wiem skąd, z nieba spadają śniegu białe
spadochrony, pokrywają szarość tego świata, smutek zmienia
się w wesele. Zima, zima! - krzyczą dzieci, śnieg im bieli
małe głowy - tony srebra z nieba lecą, drzewa w bieli, ziemia
w bieli - a przed domem jakiś bałwan z miotłą w dłoni się
weseli.
Hejnał
z Wieży Mariackiej
Opowiedz mi poeto o tym pięknym grodzie, namaluj swym piórem
budowle i wieże - weź mnie za rękę i chodźmy spacerem, lecz
najpierw w Mariackim pomódlmy się szczerze.
Hotel
pierwszej klasy
Czas doprawdy zwariował - tak niedawno gościł u mnie młodszy
syn, Grzegorz, tak niedawno, a było to miesiąc przed jedenastym
września pamiętnego roku; przecież to już kilka lat.
Jeden
z dwunastu
Wśród dwunastu wspaniałych jest taki jeden - niechciany, nielubiany
i zimny jak przysłowiowa Zocha, pewnie nie trudno odgadnąć,
że to listopad - przejściowy jak czyściec i ponury jak Urban.
|